
{"id":472,"date":"2008-04-17T08:00:26","date_gmt":"2008-04-17T06:00:26","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=472"},"modified":"2008-04-17T10:05:09","modified_gmt":"2008-04-17T08:05:09","slug":"spisek-czyli-gtw","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/04\/17\/spisek-czyli-gtw\/","title":{"rendered":"Spisek czyli GTW"},"content":{"rendered":"<p>Do spisku nawo\u0142ywa\u0142em we wtorek podczas Borsa dei Vini Italiani. Uczestniczy\u0142o w nim sporo os\u00f3b i wydawa\u0142y si\u0119 by\u0107 temu projektowi przychylne. A by\u0142o to tak:<\/p>\n<p>W seminarium poprzedzaj\u0105cym degustacje win i ewentualne rozmowy prowadz\u0105ce do kontrakt\u00f3w wzi\u0119\u0142o udzia\u0142 chyba ze sto os\u00f3b. Byli to handlowcy i dziennikarze. Najpierw wys\u0142uchali tego co mia\u0142 im do powiedzenia enolog dottore Paolo Peira  z Rzymu, p\u00f3\u017aniej przedstawiciel Instituto Nazionale per il Commercio Estero &#8211; signor Stefano Raimondi. Obaj panowie kr\u00f3tko acz tre\u015bciwie opowiedzieli o w\u0142oskich winach, ich strukturze produkcji a tak\u017ce przedstawili te, kt\u00f3re przyjecha\u0142y na prezentacj\u0119 do Warszawy. A przyjecha\u0142o ich tu sporo bo a\u017c 250 gatunk\u00f3w.<\/p>\n<p>Roczna produkcja \u015bwiatowa naszego ulubionego trunku to 300 mln hektolitr\u00f3w.  A\u017c 17 proc. stanowi\u0105 tu wina w\u0142oskie. W Unii Europejskiej W\u0142osi wypadaj\u0105 jeszcze lepiej produkuj\u0105c 170 mln hektolitr\u00f3w rocznie, co stanowi a\u017c 60 proc. win z naszego kontynentu. A\u017c 41 proc. wytwarzanych we W\u0142oszech win to vino da tavola czyli najni\u017csza kategoria, produkowana i butelkowana bez kontroli zewn\u0119trznej. Na etykietach nie ma daty produkcji, ani rodzaju szczepu,  nie musi te\u017c by\u0107 podawany region czy nazwa winnicy. Co wcale nie znaczy, \u017ce s\u0105 to wina z\u0142e. Przy odrobinie szcz\u0119\u015bcia mo\u017cna trafi\u0107 na wina wr\u0119cz bardzo dobre. A patrz\u0105c na ich nisk\u0105 cen\u0119 mo\u017cna stwierdzi\u0107, i\u017c s\u0105 wr\u0119cz fenomenalne.<\/p>\n<p>Druga , wy\u017csza kategoria to wina oznaczane napisem Indicazione Gegrafica Tipica . Stanowi\u0105 one 27 proc. rocznej produkcji. To wina wy\u017cszej jako\u015bci kontrolowana jest ich jako\u015b\u0107 i wielko\u015b\u0107 produkcji. Zasady kontroli s\u0105 do\u015b\u0107 elastyczne i pozwalaj\u0105 na stosowanie miejscowych szczep\u00f3w nie zawsze uznawanych przez organizacje winiarskie. Najwy\u017csza kategoria oznaczona jest napisem Denominazione  di Origine Controllata e Garantita. Stanowi\u0105 one 32 proc. win w\u0142oskich i s\u0105 to wyroby najwy\u017cszej jako\u015bci. Tu kontrola jest \u015bcis\u0142a zar\u00f3wno co do jako\u015bci jak i liczby butelek. (Dzi\u0119ki temu w\u0142a\u015bnie ujawniono &#8222;nadprodukcj\u0119&#8221; barolo w winnicach Antinoriego i Frescobaldiego co wywo\u0142a\u0142o mi\u0119dzynarodowy skandal.) Te wina s\u0105 najdro\u017csze. Ich cena jest wr\u0119cz ra\u017c\u0105ca w&#8230; Polsce. Zanim bowiem wina trafia na p\u00f3\u0142ki sklep\u00f3w przechodz\u0105 przez ca\u0142y \u0142a\u0144cuszek po\u015brednik\u00f3w pobieraj\u0105cych oczywi\u015bcie swoja mar\u017c\u0119.<\/p>\n<p>No i do rzeczy czyli do spiskowania. W swoim wyst\u0105pieniu ( a m\u00f3wi\u0142em jako wielki mi\u0142o\u015bnik w\u0142oskich win i w\u0142oskiej kuchni, \u017ce o kulturze ju\u017c nie wspomn\u0119) zaproponowa\u0142em uczestnikom by\u015bmy utworzyli silne lobby czyli Grup\u0119 Trzymaj\u0105c\u0105 Wina i domagali si\u0119 zar\u00f3wno od w\u0142oskich eksporter\u00f3w jak i polskich importer\u00f3w, by si\u0119gn\u0119li po wina z dolnej cz\u0119\u015bci w\u0142oskiego buta. Tak si\u0119 bowiem sk\u0142ada, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 sprowadzanych do nas win to produkcja Toskanii, Ligurii, Piemontu, Veneto i &#8211; znacznie mniej &#8211; Sycylii. A gdzie tu Puglia, Basilcata, Abruzzo, Kalabria? A przecie\u017c i w tych regionach s\u0105 wspania\u0142e wina i to cz\u0119sto o bardziej oryginalnym smaku i aromacie ni\u017c s\u0142ynne Chianti czy nawet supertoscany. A zalet\u0105 &#8211; dla nas niebagateln\u0105 &#8211; jest ich znacznie ni\u017csza cena ni\u017c s\u0142ynnych trunk\u00f3w z p\u00f3\u0142nocy. Moj\u0105 ide\u0105 za\u015b jest to by Polacy mogli pi\u0107 dobre wina za takie same pieni\u0105dze jak W\u0142osi czy inni Europejczycy.<\/p>\n<p>Dosta\u0142em brawa. Klaskali tak\u017ce i gospodarze. Obiecali na nast\u0119pny raz przywie\u017a\u0107 wina z po\u0142udnia. I zaktywizowa\u0107 winiarzy odleg\u0142ych region\u00f3w do wi\u0119kszej aktywno\u015bci w handlu zagranicznym. A Polska jest dobrym krajem dla winiarzy, bo pijemy wina jeszcze bardzo ma\u0142o a tendencja spadku spo\u017cycia alkoholi mocnych na korzy\u015b\u0107 s\u0142abszych jest zauwa\u017calna.<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce uznacie moje argumenty i b\u0119dzie pyta\u0107 w swoich sklepach dlaczego nie sprowadzaj\u0105 win z Basilicaty &#8211; s\u0142ynnych Aglianico del Vulture, albo z Abruzzo &#8211; Montepulciano d&#8217;Abruzzo czy Pecorino (to nie ser lecz bia\u0142e wino), albo z Puglii &#8211; Sangiovese Primitivo! I tak utworzymy owe silne lobby smakoszy czyli GTW.<\/p>\n<p>Na zdrowie &#8211; to nasze has\u0142o!<\/p>\n<p>PS.<br \/>\nNiedawno pozna\u0142em importera win z Radomia &#8211; Romana Czwarno. W jego firmie mo\u017cna kupi\u0107 wiele nieznanych gdzie indziej win. I twierdzi pan Roman, \u017ce nie boi si\u0119 ryzykowa\u0107 sprowadzaj\u0105c nieznane na naszym rynku gatunki. Polak-smakosz jest bowiem bardzo ciekawy. To prawda.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do spisku nawo\u0142ywa\u0142em we wtorek podczas Borsa dei Vini Italiani. Uczestniczy\u0142o w nim sporo os\u00f3b i wydawa\u0142y si\u0119 by\u0107 temu projektowi przychylne. A by\u0142o to tak: W seminarium poprzedzaj\u0105cym degustacje win i ewentualne rozmowy prowadz\u0105ce do kontrakt\u00f3w wzi\u0119\u0142o udzia\u0142 chyba ze sto os\u00f3b. Byli to handlowcy i dziennikarze. Najpierw wys\u0142uchali tego co mia\u0142 im do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/472"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=472"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/472\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=472"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=472"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=472"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}