
{"id":477,"date":"2008-04-24T08:00:36","date_gmt":"2008-04-24T06:00:36","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=477"},"modified":"2008-04-22T21:39:22","modified_gmt":"2008-04-22T19:39:22","slug":"jak-ges-z-prosieciem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/04\/24\/jak-ges-z-prosieciem\/","title":{"rendered":"Jak g\u0119\u015b z prosi\u0119ciem"},"content":{"rendered":"<p>G\u0119\u015b z prosi\u0119ciem w polskim przys\u0142owiu \u015bwiadcz\u0105 o braku mo\u017cliwo\u015bci dogadania si\u0119. Nie dotyczy to jednak obecno\u015bci obu stwor\u00f3w na talerzu. I g\u0119\u015b, i prosiak cz\u0119sto spotykaj\u0105 si\u0119 na polskim stole. My za\u015b, mieszka\u0144cy Warszawy, coraz cz\u0119\u015bciej spotykamy si\u0119 przy ulicy Gr\u00f3jeckiej, kt\u00f3ra od swego pocz\u0105tku przy Pl. Zawiszy a\u017c do ko\u0144ca przy ty\u0142ach lotniska Ok\u0119cie, zgromadzi\u0142a wiele fajnych lokali i lokalik\u00f3w. Opisz\u0119 &#8211; na pocz\u0105tek &#8211; tylko dwa z nich.<\/p>\n<p>W pobli\u017cu kina Ochota mie\u015bci\u0142a si\u0119 &#8222;Gospoda pod Kogutem&#8221;. Dobra polska kuchnia, umiarkowane ceny, sprawna obs\u0142uga powodowa\u0142y, \u017ce lokal cieszy\u0142 si\u0119 sporym powodzeniem. My tak\u017ce lubili\u015bmy czasem tam zajrze\u0107, zw\u0142aszcza, \u017ce pieczone, faszerowane prosi\u0119 oraz g\u0119\u015b pieczona by\u0142y doskona\u0142e.<\/p>\n<p>Przed paroma miesi\u0105cami lokal jednak zamkni\u0119to i rozpocz\u0119to remont. Gdy prace dobieg\u0142y ko\u0144ca nad drzwiami i na du\u017cym oknie pojawi\u0142 si\u0119 wizerunek or\u0142a w locie i r\u00f3wnie dumny napis &#8222;Gospoda Polska&#8221;. Zast\u0105pienie koguta or\u0142em nie wr\u00f3\u017cy\u0142o niczego dobrego. Ptak herbowy nie jest bowiem jadalny. Ale przecie\u017c nie takie ryzyko ponosili\u015bmy dla dobra blogowicz\u00f3w.<\/p>\n<p>Nowa gospoda zmieni\u0142a szyld, odnowi\u0142a wystr\u00f3j wn\u0119trza zmieniaj\u0105c go minimalnie. I nad drzwiami, i nad bufetem pozosta\u0142y ba\u017canty, wrony, kawki i inne ptactwo nadaj\u0105ce rustykalny wygl\u0105d ca\u0142o\u015bci. Co znacznie wa\u017cniejsze na miejscu pozosta\u0142a tak\u017ce i za\u0142oga czyli kucharze oraz kelnerzy a tak\u017ce karta da\u0144. Jest wi\u0119c nasze ulubione prosi\u0119, kt\u00f3re je\u015bli ma by\u0107 podane w ca\u0142o\u015bci trzeba zamawia\u0107 wcze\u015bniej, a g\u0119\u015b zast\u0105pi\u0142a kaczka. Mamy nadziej\u0119, \u017ce nie na zawsze.<\/p>\n<p>Zacz\u0119li\u015bmy tradycyjnie: \u015bledzie w \u015bmietanie i schab w galarecie. Wszystkie zak\u0105ski, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych jest te\u017c befsztyk tatarski i karp w galarecie czyli nasze rodzime specyja\u0142y, kosztuj\u0105 0d 7 do 9 z\u0142ociszy. Schab by\u0142 ca\u0142kowicie poprawny ale nic ponadto. Natomiast \u015bledzie w \u015bmietanie z cebulk\u0105 to by\u0142 zak\u0105skowy poemat. Po pierwsze wspania\u0142e, grube, mi\u0119siste dzwonka \u015bledzia nie nazbyt kwa\u015bne od zbyt d\u0142ugiego le\u017cakowania w occie (dla amator\u00f3w \u0107wiartka cytryny do ewentualnego skropienia), \u015bwie\u017ca, g\u0119sta lekko s\u0142odkawa \u015bmietana i pier\u015bcionki cebuli szczypi\u0105cej mile j\u0119zyk ale nie nadmiernie pachn\u0105cej.<\/p>\n<p>Spo\u015br\u00f3d kilkunastu zup (np. barszcz z ko\u0142dunami, ros\u00f3\u0142 z makaronem) wybrali\u015bmy pikantn\u0105 rybn\u0105 oraz wiejsk\u0105. Obie w cenie zak\u0105sek. I znowu: rybna dobra, pikantna z odrobinami ryb i jarzynami. A wiejska na medal. Kulinarny oczywi\u015bcie. Podana w wydr\u0105\u017conym okr\u0105g\u0142ym bochenku chleba, pod tak\u017ce chlebowym kapeluszem z du\u017cym pomponem. Wewn\u0105trz tego smacznego talerza uduszone mi\u0119so z jarzynami, makaronem i spor\u0105 ilo\u015bci\u0105 papryki. Pycha!<\/p>\n<p>Z da\u0144 drugich, kt\u00f3rych jest spora obfito\u015b\u0107 (s\u0105 z grilla, gotowane, duszone i sma\u017cone; s\u0105 i mi\u0119sa, i dr\u00f3b, i ryby) wybrali\u015bmy kaczk\u0119 (w zast\u0119pstwie g\u0119si) w buraczkach i z podsma\u017conymi kartoflami oraz gicz ciel\u0119c\u0105 z kartoflami tym razem z wody.<br \/>\nDania g\u0142\u00f3wne by\u0142y popisem kucharza. Tak delikatnej giczy (28 z\u0142) dawno nie mieli\u015bmy na talerzu. W dodatku mi\u0119so ciel\u0119ce, kt\u00f3re czasem bywa nadmiernie w\u0142\u00f3kniste co razi r\u00f3\u017cnych salonowych bywalc\u00f3w, tym razem rozp\u0142ywa\u0142o si\u0119 w ustach. A i kaczka (32 z\u0142) s\u0105siaduj\u0105ca z zapiekanymi buraczkami by\u0142a nadzwyczajnego aromatu i delikatno\u015bci.<\/p>\n<p>Z deser\u00f3w polecamy zw\u0142aszcza racuchy (9 z\u0142), kt\u00f3re w liczbie trzech sztuk s\u0105 porcj\u0105 dla bardzo \u0142akomych go\u015bci. Bardzo smaczne ale bardzo syc\u0105ce! Drugi deser to nale\u015bnik z owocami. Niestety ozdobiony wielk\u0105 mas\u0105 bitej \u015bmietany, kt\u00f3ra nawet zgarni\u0119ta na bok zatru\u0142a przyjemno\u015b\u0107 jedzenia delikatnego nale\u015bnikowego ciasta. Warto te\u017c poczeka\u0107 a\u017c pojawi\u0105 si\u0119 nasze rodzime owoce, w tym np. le\u015bne jagody, kt\u00f3re\u00a0 wypr\u0105 z kuchni ananasy i brzoskwinie z puszki.<\/p>\n<p>Dla dope\u0142nienia obrazu trzeba doda\u0107, \u017ce lekturze karty da\u0144 towarzyszy\u0142 chleb ze smalcem domowej roboty i przedniej jako\u015bci. A ca\u0142emu posi\u0142kowi woda mineralna. Na zako\u0144czenia za\u015b kawa, kt\u00f3r\u0105 nale\u017cy tu sobie darowa\u0107.<\/p>\n<p>Mimo drobnych potkni\u0119\u0107 jak bita \u015bmietana czy nieciekawa kawa taki obiadek za 150 z\u0142otych zas\u0142uguje na pochwa\u0142\u0119.<br \/>\nBardzo rzadko piszemy o barach czy pizzeriach. Bywaj\u0105 jednak wyj\u0105tki. Ot\u00f3\u017c znajomi W\u0142osi ( a zw\u0142aszcza nasza profesoressa Laura) czasem\u00a0 tam chodz\u0105. I potem chwal\u0105. Postanowili\u015bmy wi\u0119c zajrze\u0107 do tych przybytk\u00f3w, kt\u00f3re zachwycaj\u0105 nie ca\u0142kiem spolonizowanych imigrant\u00f3w z Italii.<\/p>\n<p>Na pierwszy ogie\u0144 id\u0105 dwie pizzerie. &#8222;Non solo pizza&#8221; by\u0142a pierwsza. Jej powodzenie pozwoli\u0142o na wyp\u0105czkowanie knajpki-c\u00f3rki &#8222;A modo mio&#8221;. Obie mieszcz\u0105 si\u0119 przy ulicy Gr\u00f3jeckiej w odleg\u0142o\u015bci 90 numer\u00f3w. I w obu zawsze jest t\u0142oczno. Podaj\u0105 tu bowiem autentyczne w\u0142oskie pizze z pieca opalanego drewnem, nacienkim kruchym placku czyli jak pierwszy neapolita\u0144ski pizzeolo przykaza\u0142. Jest oczywi\u015bcie Margherita za 13 z\u0142 ? najbardziej klasyczna i tr\u00f3jkolorowa jak sztandar w\u0142oski, a posiadaj\u0105ca imi\u0119 neapolita\u0144skiej kr\u00f3lowej; jest ai funghi czyli z grzybami wi\u0119c nieco dro\u017csza za 17 z\u0142; capricciosa za 21 z\u0142 co nie jest wyg\u00f3rowan\u0105 cen\u0105 za te smako\u0142yki na wierzchu placka; wreszcie non solo za 19 z\u0142 ozdobiona wed\u0142ug gustu i akuratnego humoru kucharza.<\/p>\n<p>S\u0105 w obu lokalach tak\u017ce i inne w\u0142oskie dania. R\u00f3\u017cne spaghetti ( w tym carbonara), lazanie, gnocci, papardelle. Uwierzy\u0142em jednak subtelnemu znawcy w\u0142oskiej kuchni czyli Maciejowi Nowakowi pisz\u0105cemu dla konkurencji, \u017ce s\u0105 one raczej niejadalne. Na wszelki wypadek zajrza\u0142em na talerz s\u0105siada, na kt\u00f3rym le\u017ca\u0142a kupka klusek wygl\u0105daj\u0105cych na przegotowane i ozdobionych rzadkimi skwareczkami. Moja w\u0142asna, domowa carbonara to jest co\u015b.! A tu lepiej zje\u015b\u0107 marinar\u0119!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>G\u0119\u015b z prosi\u0119ciem w polskim przys\u0142owiu \u015bwiadcz\u0105 o braku mo\u017cliwo\u015bci dogadania si\u0119. Nie dotyczy to jednak obecno\u015bci obu stwor\u00f3w na talerzu. I g\u0119\u015b, i prosiak cz\u0119sto spotykaj\u0105 si\u0119 na polskim stole. My za\u015b, mieszka\u0144cy Warszawy, coraz cz\u0119\u015bciej spotykamy si\u0119 przy ulicy Gr\u00f3jeckiej, kt\u00f3ra od swego pocz\u0105tku przy Pl. Zawiszy a\u017c do ko\u0144ca przy ty\u0142ach lotniska [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/477"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=477"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/477\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=477"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=477"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=477"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}