
{"id":4840,"date":"2012-06-29T08:00:13","date_gmt":"2012-06-29T06:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4840"},"modified":"2012-06-23T16:53:11","modified_gmt":"2012-06-23T14:53:11","slug":"na-wysokim-krzaczku-rosna-slodkie-kulki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/06\/29\/na-wysokim-krzaczku-rosna-slodkie-kulki\/","title":{"rendered":"Na wysokim krzaczku rosn\u0105 s\u0142odkie kulki"},"content":{"rendered":"<p>Dwa a mo\u017ce trzy lata temu posadzili\u015bmy dwa krzaczki tej bor\u00f3wki na naszym trawniku pod sosnami. Krzaczki ros\u0142y pi\u0119knie ale nie owocowa\u0142y. I nagle w tym roku pojawi\u0142o si\u0119 mn\u00f3stwo ma\u0142ych zielonych kulek. Czekamy z ut\u0119sknieniem a\u017c stan\u0105 si\u0119 granatowe, prawie czarne i b\u0119dzie mo\u017cna je zje\u015b\u0107. To jeden z najpyszniejszych owoc\u00f3w czyli bor\u00f3wka ameryka\u0144ska. Wszyscy j\u0105 lubimy wi\u0119c pewnie w tym roku nasz\u0105 &#8222;plantacj\u0119&#8221; powi\u0119kszymy.<br \/>\nW\u00a0 &#8222;Wysokich obcasach&#8221; pisze o tej jagodzie zza Atlantyku Agnieszka Kr\u0119glicka. I podaje te\u017c fajne przepisy. Oto ma\u0142y fragment jej felietonu:<br \/>\n&#8222;Trafi\u0142a do nas ledwo 40 lat temu i przyj\u0119\u0142a si\u0119 doskonale. Tak jej przypasowa\u0142y warunki, \u017ce radzi sobie nawet w masowej produkcji, w uprawach integrowanych, czyli tych, w kt\u00f3rych udzia\u0142 chemii jest zminimalizowany. Odporna na szkodniki i choroby w warunkach przydomowych nie wymaga oprysk\u00f3w wcale.<br \/>\nTo stosunkowo m\u0142ody owoc. Zaledwie sto lat temu odmiany dzikie zosta\u0142y udomowione w Stanach i Kanadzie. Wre praca nad selekcj\u0105 tych, kt\u00f3re owocuj\u0105 najszybciej, kt\u00f3re najd\u0142u\u017cej daj\u0105 si\u0119 przetrzyma\u0107 na krzakach jesieni\u0105, maj\u0105 wi\u0119cej antyoksydant\u00f3w i s\u0105 najs\u0142odsze. Nazwa &#8222;bor\u00f3wka ameryka\u0144ska&#8221; nie jest szcz\u0119\u015bliwa (w kraju pochodzenia nazywa si\u0119 bor\u00f3wk\u0105 wysok\u0105), bo stale przypomina o obcym pochodzeniu. W przypadku ziemniaka czy pomidora dawno oswoili\u015bmy zaoceaniczny rodow\u00f3d i traktujemy je jak skarb narodowy. Podobnie mog\u0142oby by\u0107 z niebiesk\u0105 bor\u00f3wk\u0105 na wysokim krzaczku, bo ju\u017c jeste\u015bmy w pierwszej pi\u0105tce jej \u015bwiatowych producent\u00f3w.&#8221;<br \/>\nI przepis na <strong>d\u017cem<\/strong>:<br \/>\n<em>50 dag bor\u00f3wek ameryka\u0144skich,5\u00a0&#8211; 6 \u0142y\u017cek cukru, sk\u00f3rka i sok z cytryny (lub pomara\u0144czy), cynamon, kardam<\/em>on<br \/>\nOp\u0142ukane owoce wsyp do garnka, dodaj cukier, przyprawy i sma\u017c, mieszaj\u0105c na \u015brednim ogniu ok. 20 minut.<br \/>\nPrzechowuj w lod\u00f3wce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa a mo\u017ce trzy lata temu posadzili\u015bmy dwa krzaczki tej bor\u00f3wki na naszym trawniku pod sosnami. Krzaczki ros\u0142y pi\u0119knie ale nie owocowa\u0142y. I nagle w tym roku pojawi\u0142o si\u0119 mn\u00f3stwo ma\u0142ych zielonych kulek. Czekamy z ut\u0119sknieniem a\u017c stan\u0105 si\u0119 granatowe, prawie czarne i b\u0119dzie mo\u017cna je zje\u015b\u0107. To jeden z najpyszniejszych owoc\u00f3w czyli bor\u00f3wka ameryka\u0144ska. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4840"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4840"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4840\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4842,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4840\/revisions\/4842"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4840"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4840"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4840"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}