
{"id":485,"date":"2008-05-06T08:00:37","date_gmt":"2008-05-06T06:00:37","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=485"},"modified":"2008-05-06T08:39:07","modified_gmt":"2008-05-06T06:39:07","slug":"gdzie-sie-miesci-zmysl-smaku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/05\/06\/gdzie-sie-miesci-zmysl-smaku\/","title":{"rendered":"Gdzie si\u0119 mie\u015bci zmys\u0142 smaku?"},"content":{"rendered":"<p>Doprawdy trudno to ustali\u0107. Na czubku j\u0119zyka &#8211; wyczucie s\u0142odyczy, u nasady &#8211; goryczy, po bokach &#8211; kwa\u015bno\u015bci. A wszystko i tak zale\u017cy od tego co sobie cz\u0142ek pomy\u015bli.<\/p>\n<p>Ju\u017c dawno wyzna\u0142em tutaj, \u017ce z trunk\u00f3w wole wino od wszystkiego innego. I czasem tylko si\u0119gam np. po zamro\u017con\u0105 czyst\u0105 do zimnych n\u00f3\u017cek, kawioru czy \u015bledzi. Coraz rzadziej te\u017c si\u0119gam po w\u00f3dki smakowe (cho\u0107 ostatnio trafi\u0142em na gruszk\u00f3wk\u0119 Absoluta, kt\u00f3ra mnie zachwyci\u0142a zw\u0142aszcza w po\u0142\u0105czeniu ze \u015bwie\u017co wyci\u015bni\u0119tym sokiem z grejpfruta).<\/p>\n<p>Przed jeszcze paroma laty nie wyobra\u017ca\u0142em sobie mi\u0142ego wieczoru bez szklaneczki whisky. Mia\u0142em dwa ulubione gatunki &#8211; szkocki Lagavulin (bardzo torfowa, ostra i dzi\u0119ki temu pyszna) oraz irlandzki Jameson (znacznie \u0142agodniejsza, wr\u0119cz s\u0142odka).<\/p>\n<p>Po rozsmakowaniu si\u0119 w winach niemal zapomnia\u0142em o destylarniach z torfowisk i wrzosowisk.<\/p>\n<p>A tu ostatnio dosta\u0142em w prezencie pi\u0119knie opakowan\u0105 butelczyn\u0119 Irish Whiskey Bushmills. Zanim j\u0105 otworzy\u0142em pogr\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 w lekturze. I wyczyta\u0142em, \u017ce 20 kwietnia 1608 roku sir Thomas Phillips z Bushmills jako pierwszy otrzyma\u0142 prawo do destylacji tego trunku. Mija wi\u0119c czterysta lat od chwili gdy Irlandczycy mogli zdrowo upi\u0107 si\u0119 i to w majestacie kr\u00f3lewskiego zezwolenia t\u0105 sam\u0105 whiskey, kt\u00f3rej mam teraz spr\u00f3bowa\u0107. Podzia\u0142a\u0142o to na mnie mobilizuj\u0105co. Znacznie mniej podnieci\u0142a mnie wiadomo\u015b\u0107, \u017ce to ulubiona whiskey Bono, Sinatry, Joyce?a, Becketta i Clintona. Wol\u0119 wprawdzie, \u017ce \u0142\u0105czy mnie z tymi panami sk\u0142onno\u015b\u0107 do trunku ni\u017c do czego\u015b innego ale i tak musz\u0119 polega\u0107 na w\u0142asnym smaku.<\/p>\n<p>Tu przypomnia\u0142o mi si\u0119, \u017ce magia lat zawsze robi\u0142a na mnie silne wra\u017cenie. Tak jest np. w przypadku weneckiej Antica Trattoria Poste Vecie, kt\u00f3ra jest o ponad dwa wieki starsza ni\u017c irlandzki produkt. Ilekro\u0107 w niej siadam do sto\u0142u zawsze my\u015bl\u0119 o kupcach i \u017ceglarzach, kt\u00f3rzy swoimi po\u015bladkami wycierali kamienn\u0105 \u0142aw\u0119 przed wej\u015bciem a\u017c porobi\u0142y si\u0119 w niej wg\u0142\u0119bienia absolutnie doskonale pasuj\u0105ce do mojego siedzenia. I nigdzie risotto z ma\u0142\u017cami mi tak nie smakuje jak tam, obok targu rybnego.<\/p>\n<p>Butla z szacunkiem wi\u0119c zosta\u0142a otwarta, whiskey pow\u0105chana, spr\u00f3bowana i wiem ju\u017c, \u017ce nie zamieni\u0119 jej na \u017cadn\u0105 inn\u0105. Mo\u017ce to sprawi\u0142y beczki po andaluzyjskim jerez, w kt\u00f3rym whiskey le\u017cakuje, mo\u017ce trzykrotne destylowanie, a mo\u017ce tak odleg\u0142a data jej narodzin. Nie ma znaczenia. Nawet je\u015bli b\u0119d\u0119 musia\u0142 biec do banku by wyszarpa\u0107 co\u015b z konta. Na szcz\u0119\u015bcie &#8211; jak wyzna\u0142em &#8211; mocne trunki pijam rzadko. Ale ze smakiem. A zmys\u0142 smaku jak wiecie mie\u015bci si\u0119 przecie\u017c w g\u0142owie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Doprawdy trudno to ustali\u0107. Na czubku j\u0119zyka &#8211; wyczucie s\u0142odyczy, u nasady &#8211; goryczy, po bokach &#8211; kwa\u015bno\u015bci. A wszystko i tak zale\u017cy od tego co sobie cz\u0142ek pomy\u015bli. Ju\u017c dawno wyzna\u0142em tutaj, \u017ce z trunk\u00f3w wole wino od wszystkiego innego. I czasem tylko si\u0119gam np. po zamro\u017con\u0105 czyst\u0105 do zimnych n\u00f3\u017cek, kawioru czy \u015bledzi. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=485"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=485"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=485"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=485"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}