
{"id":4863,"date":"2012-07-18T08:00:04","date_gmt":"2012-07-18T06:00:04","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4863"},"modified":"2012-06-25T14:50:21","modified_gmt":"2012-06-25T12:50:21","slug":"4863","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/07\/18\/4863\/","title":{"rendered":"Nie ka\u017cda woda zdrowia doda"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u00a0<\/strong><strong><\/strong><\/p>\n<p>&#8222;Zdarza si\u0119, \u017ce ca\u0142e miasta maj\u0105 k\u0142opoty z zaopatrzeniem w wod\u0119, nawet bogata Wenecja. Studnie, kt\u00f3re si\u0119 dr\u0105\u017cy na placach miejskich i podw\u00f3r\u00adkach pa\u0142ac\u00f3w, nie si\u0119gaj\u0105 do \u017cy\u0142y s\u0142odkiej wody poni\u017cej dna laguny, lecz do zbiornik\u00f3w wype\u0142nionych do po\u0142owy drobnoziarnistym piaskiem, filtruj\u0105\u00adcym i klaruj\u0105cym wod\u0119 deszczow\u0105. Je\u015bli nie pada ca\u0142ymi tygodniami, zbior\u00adniki wysychaj\u0105\u00a0&#8211; tak si\u0119 zdarzy\u0142o podczas pobytu Stendhala. Je\u015bli jest sztorm, do zbiornik\u00f3w dostaje si\u0119 s\u0142ona woda morska. Zreszt\u0105 i w normal\u00adnych warunkach s\u0105 niewystarczaj\u0105ce dla ogromnej ludno\u015bci miasta. S\u0142odk\u0105 wod\u0119 trzeba sprowadza\u0107 z zewn\u0105trz, nie akweduktami, lecz barkami nape\u0142\u00adnianymi w Brencie, kt\u00f3re co dzie\u0144 dop\u0142ywaj\u0105 do weneckich kana\u0142\u00f3w. Owi acquaroli dowo\u017c\u0105cy wod\u0119 maj\u0105 nawet w Wenecji w\u0142asny cech. Takie same k\u0142opoty dr\u0119cz\u0105 wszystkie miasta holenderskie, skazane na zbiorniki, p\u0142ytkie studnie i w\u0105tpliwej jako\u015bci wod\u0119 z kana\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>W sumie czynnych akwedukt\u00f3w jest niewiele: ciesz\u0105ce si\u0119 zas\u0142u\u017con\u0105 s\u0142aw\u0105 akwedukty to w Stambule, zbudowany przez Rzymian (naprawiony w 1841) oraz dzia\u0142aj\u0105ce jeszcze w XVII wieku\u00a0&#8211; swoisty rekord\u00a0&#8211; akwedukty portugalskie w Coimbrze, Tomar, Vila do Conde i Elvas. Zbudowany w latach 1729 &#8211; 1748 nowy &#8222;akwedukt \u017cywej wody&#8221; doprowadza wod\u0119 do ekscentrycznego placu Rato w Lizbonie. Wszyscy k\u0142\u00f3c\u0105 si\u0119 o wod\u0119 z tej fontanny; tragarze nape\u0142niaj\u0105 tam swoje czerwone beczu\u0142ki z \u017celaznym uchwytem, kt\u00f3re d\u017awigaj\u0105 na grzbiecie.<sup> <\/sup>Zrozumia\u0142e, \u017ce kiedy Marcin V po Wielkiej Schizmie zasiad\u0142 na powr\u00f3t w Watykanie, najpierw zabra\u0142 si\u0119 do odbudowania jednego ze zburzonych rzymskich akwedukt\u00f3w. P\u00f3\u017aniej, u schy\u0142ku XVI wieku, trzeba by\u0142o zbudo\u00adwa\u0107 dwa nowe, Acqua Felice i Acqua Paola, \u017ceby zapewni\u0107 wod\u0119 wiel\u00adkiemu miastu. Studnie genue\u0144skie zaopatruje g\u0142\u00f3wnie akwedukt Scuffara, kt\u00f3rego wody obracaj\u0105 ko\u0142a m\u0142yn\u00f3w mieszcz\u0105cych si\u0119 w obr\u0119bie mur\u00f3w, a nast\u0119pnie kierowane s\u0105 do poszczeg\u00f3lnych dzielnic miasta. Dzielnice za\u00adchodnie korzystaj\u0105 ze \u017ar\u00f3de\u0142 i zbiornik\u00f3w. W Pary\u017cu w roku 1457 napra\u00adwiono akwedukt Belleville, kt\u00f3ry wraz z akweduktem Pre-Saint-Gervais zaopatrywa\u0107 mia\u0142 miasto a\u017c do XVII wieku; odbudowany przez Mari\u0119 Medycejsk\u0105 akwedukt Arcueil doprowadza\u0142 wod\u0119 z Rungis do pa\u0142acu Luksemburskiego. Czasem miasta czerpa\u0142y wod\u0119 z rzek (Toledo, 1526, Augsburg, 1548) za pomoc\u0105 wielkich k\u00f3\u0142 hydraulicznych i pot\u0119\u017cnych pomp ss\u0105co-t\u0142ocz\u0105cych. Pompa Samaritaine, zbudowana w latach 1603 &#8211; 1608, dostarcza\u0142a codziennie 700 m<sup>3<\/sup> wody pobranej z Sekwany i kierowanej do Luwru oraz Tuilerii; w roku 1670 pompy przy mo\u015bcie Notre-Dame czerpa\u0142y z tego samego \u017ar\u00f3d\u0142a 2000 m<sup>3<\/sup> wody. Woda z akwedukt\u00f3w rozprowadzana by\u0142a nast\u0119pnie systemem przewod\u00f3w z terakoty (jak w czasach rzymskich), drewna (wydr\u0105\u017cone i po\u0142\u0105czone ze sob\u0105 pnie drzew stosowano na przyk\u0142ad w p\u00f3\u0142nocnych W\u0142oszech ju\u017c w XIV wieku, we Wroc\u0142awiu od 1471), a nawet o\u0142owiu, z tym \u017ce urz\u0105dzenia kanalizacyjne z o\u0142owiu, po\u015bwiadczone w Anglii ju\u017c w 1236, by\u0142y rzadko\u015bci\u0105. W roku 1770 woda z Tamizy, &#8222;kt\u00f3ra wcale nie jest dobra&#8221;, dociera do wszystkich londy\u0144skich dom\u00f3w za po\u015brednictwem podziemnej sieci drewnianych przewod\u00f3w.<\/p>\n<p>Pary\u017canom dostarcza wody g\u0142\u00f3wnie Sekwana. Woda ta, sprzedawana przez nosiwod\u00f3w, odznacza si\u0119 pono\u0107 samymi zaletami: znakomicie nadaje si\u0119 do \u017ceglugi (co nie interesuje pij\u0105cych), gdy\u017c jest b\u0142otnista i g\u0119sta (jak notuje wys\u0142annik portugalski w roku 1641) oraz \u015bwietnie s\u0142u\u017cy zdrowiu, w co mamy prawo w\u0105tpi\u0107. &#8222;W odnodze rzecznej przy nabrze\u017cu Pelletier, mi\u0119dzy dwoma mostami, trzy razy w tygodniu farbiarnie spuszczaj\u0105 farb\u0119 do rzeki\u00a0&#8211; powiada \u015bwiadek (1771).\u00a0&#8211; \u0141uk, jaki tworzy nabrze\u017ce Gevres, jest ogni\u00adskiem zarazy. Ca\u0142a ta cz\u0119\u015b\u0107 miasta pije zatrut\u0105 wod\u0119.&#8221; Pocieszmy si\u0119, \u017ce wkr\u00f3tce znajdzie si\u0119 na to rada. Zreszt\u0105 woda z Sekwany i tak by\u0142a wi\u0119cej warta ni\u017c zatruwana szkodliwymi przeciekami woda ze studni na lewym brzegu rzeki, u\u017cywana przez piekarzy do wypieku chleba. Woda rzeczna, z natury przeczyszczaj\u0105ca, by\u0142a zapewne &#8222;nie w smak cudzoziemcom&#8221;, ale mogli przecie\u017c doda\u0107 do niej par\u0119 kropel octu lub kupi\u0107 wod\u0119 filtrowan\u0105 i &#8222;ulepszon\u0105&#8221; albo wod\u0119 zwan\u0105 kr\u00f3lewsk\u0105, czy te\u017c jeszcze dro\u017csz\u0105 i najlepsz\u0105 ze wszystkich &#8222;wod\u0119 z Bristolu&#8221;. Ale a\u017c do roku 1760 nikt si\u0119 do takich wyrafinowanych sposob\u00f3w nie ucieka: &#8222;pije si\u0119 wod\u0119 z Sekwany, nie przej\u00admuj\u0105c si\u0119 zbytnio&#8221;.<\/p>\n<p>Z zaopatrywania Pary\u017ca w wod\u0119 \u017cyje\u00a0&#8211; kiepsko zreszt\u0105\u00a0&#8211; oko\u0142o 20 000 nosiwod\u00f3w, z kt\u00f3rych ka\u017cdy ze trzydzie\u015bci razy dziennie wnosi na najwy\u017c\u00adsze pi\u0119tra po dwa wiadra wody, za dwa solidy od kursu. Zapowiedzi\u0105 rewo\u00adlucji jest wi\u0119c w 1782 roku zainstalowanie przez braci Perier dw\u00f3ch pomp stra\u017cackich w Chaillot: te &#8222;dziwaczne maszyny&#8221;, &#8222;poruszane jedynie par\u0105&#8221;, podnosz\u0105 wod\u0119 na wysoko\u015b\u0107 110 st\u00f3p powy\u017cej poziomu rzeki.<\/p>\n<p>Chi\u0144ski nosiwoda, podobnie jak paryski, d\u017awiga po dwa wiadra, kt\u00f3re zawieszone s\u0105 na ko\u0144cach kija. Ale bywa te\u017c inaczej: na rysunku z roku 1800 widzimy w Pekinie wielk\u0105 beczk\u0119 na k\u00f3\u0142kach ze szpuntem z ty\u0142u. Na innej rycinie z tego samego czasu widzimy, &#8222;jak nosz\u0105 wod\u0119 kobiety w Egipcie&#8221;: w dw\u00f3ch glinianych dzbanach przypominaj\u0105cych antyczne amfory, du\u017cym ustawionym na g\u0142owie i podtrzymywanym lew\u0105 r\u0119k\u0105 oraz ma\u0142ym we wdzi\u0119cznie zgi\u0119tej prawej r\u0119ce. W Stambule religia nakazuje wielokrotne codzienne ablucje pod wod\u0105 bie\u017c\u0105c\u0105, st\u0105d pe\u0142no w mie\u015bcie fontann o czyst\u00adszej ni\u017c gdzie indziej wodzie.<\/p>\n<p>Chi\u0144czycy przypisuj\u0105 wodzie rozmaite zalety w zale\u017cno\u015bci od jej pocho\u00addzenia\u00a0&#8211; zwyk\u0142a deszcz\u00f3wka, woda z burzy (niebezpieczna), woda deszczo\u00adwa na pocz\u0105tku wiosny (dobroczynna), woda ze stopnia\u0142ego \u015bniegu i szronu, woda zebrana ze stalaktyt\u00f3w w jaskiniach (najlepszy lek), woda rzeczna, \u017ar\u00f3dlana, studzienna\u00a0&#8211; przy tym bior\u0105 pod uwag\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 ska\u017cenia i radz\u0105 przegotowa\u0107 ka\u017cd\u0105 podejrzan\u0105 wod\u0119. W Chinach pije si\u0119 zreszt\u0105 tylko ciep\u0142e napoje (s\u0105 nawet uliczni sprzedawcy wrz\u0105tku) i nie\u00adw\u0105tpliwie to przyzwyczajenie wp\u0142yn\u0119\u0142o na dobry stan zdrowia ludno\u015bci.<\/p>\n<p>W Stambule przeciwnie, w lecie sprzedaje si\u0119 na ulicach za grosze wod\u0119 z topionego \u015bniegu. Portugalczyk Bartolome Pinheiro da Veiga zachwyca si\u0119, \u017ce w Valladolid mo\u017cna na pocz\u0105tku XVII wieku w upalne dni sprawi\u0107 sobie za niewielk\u0105 cen\u0119 rozkosz &#8222;zimnej wody i mro\u017conych owoc\u00f3w&#8221;. Najcz\u0119\u015b\u00adciej jednak woda ze \u015bniegu to wielki luksus zastrze\u017cony dla bogaczy. Tak jest na przyk\u0142ad we Francji, kt\u00f3ra nabra\u0142a do niej upodobania za spraw\u0105 Henryka III, i wok\u00f3\u0142 Morza \u015ar\u00f3dziemnego, po kt\u00f3rym \u017cegluj\u0105 statki na\u0142a\u00addowane \u015bniegiem i dowo\u017c\u0105ce go do odleg\u0142ych port\u00f3w. Kawalerowie mal\u00adta\u0144scy zaopatruj\u0105 si\u0119 w ni\u0105 w Neapolu: w 1754 roku pisz\u0105, \u017ce umarliby, gdyby nie mieli tego &#8222;cudownego leku&#8221; przeciw gor\u0105czce.&#8221; (Fernand Braudel)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 &#8222;Zdarza si\u0119, \u017ce ca\u0142e miasta maj\u0105 k\u0142opoty z zaopatrzeniem w wod\u0119, nawet bogata Wenecja. Studnie, kt\u00f3re si\u0119 dr\u0105\u017cy na placach miejskich i podw\u00f3r\u00adkach pa\u0142ac\u00f3w, nie si\u0119gaj\u0105 do \u017cy\u0142y s\u0142odkiej wody poni\u017cej dna laguny, lecz do zbiornik\u00f3w wype\u0142nionych do po\u0142owy drobnoziarnistym piaskiem, filtruj\u0105\u00adcym i klaruj\u0105cym wod\u0119 deszczow\u0105. Je\u015bli nie pada ca\u0142ymi tygodniami, zbior\u00adniki wysychaj\u0105\u00a0&#8211; tak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4863"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4863"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4863\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4865,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4863\/revisions\/4865"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4863"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4863"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4863"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}