
{"id":4867,"date":"2012-07-20T08:00:49","date_gmt":"2012-07-20T06:00:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4867"},"modified":"2012-06-25T14:59:11","modified_gmt":"2012-06-25T12:59:11","slug":"wino-dzieli-europe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/07\/20\/wino-dzieli-europe\/","title":{"rendered":"Wino dzieli Europ\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Tak twierdzi wybitny francuski historyk po kt\u00f3rego tekst zn\u00f3w si\u0119gam: &#8222;Wino pije si\u0119 w ca\u0142ej Europie, ale produkuje tylko w jej cz\u0119\u015bci. Wprawdzie winoro\u015bl odnios\u0142a sukcesy w Azji, Afryce, a szczeg\u00f3lnie w Nowym \u015awiecie, gdzie za przyk\u0142adem Europy wci\u0105\u017c pr\u00f3buje si\u0119 uzyska\u0107 nowe odmiany, lecz tylko nasz ma\u0142y kontynent liczy si\u0119 naprawd\u0119.<br \/>\nEuropa produkuj\u0105ca wino to kraje \u015br\u00f3dziemnomorskie oraz ziemie le\u017c\u0105ce na p\u00f3\u0142nocy i pozyskane dla winoro\u015bli dzi\u0119ki uporowi cz\u0142owieka. Jean Bodin powiada\u0142, \u017ce &#8222;winoro\u015bl nie mo\u017ce rosn\u0105\u0107 poza 49 r\u00f3wnole\u017cnikiem ze wzgl\u0119du na zimno&#8221;. Linia wyprowadzona od uj\u015bcia Loary i si\u0119gaj\u0105ca Krymu, a dalej Gruzji i Zakaukazia wyznacza p\u00f3\u0142nocn\u0105 granic\u0119 handlowej uprawy winoro\u015bli, jednego z g\u0142\u00f3wnych segment\u00f3w \u017cycia gospodarczego Europy. Na wysoko\u015bci Krymu &#8222;Europa wina&#8221; jest w\u0105skim pasemkiem; nabierze si\u0142y i wigoru dopiero w XIX wieku. Niemniej istnieje od dawien dawna. W staro\u017cytno\u015bci z nadej\u015bciem zimy okrywano ziemi\u0105 krzewy winoro\u015bli, aby uchroni\u0107 je od mro\u017anych wiatr\u00f3w Ukrainy.<br \/>\nUprawa winoro\u015bli jest jednak specjalno\u015bci\u0105 Europy, wr\u00f3\u0107my wi\u0119c do owej p\u00f3\u0142nocnej granicy, ci\u0105gn\u0105cej si\u0119 od Loary po Krym. Z jednej strony mamy ch\u0142op\u00f3w-producent\u00f3w i zwyk\u0142ych konsument\u00f3w lokalnego wina, znaj\u0105cych jego dobre i z\u0142e skutki, z drugiej za\u015b strony\u00a0&#8211; wielkich klient\u00f3w, nie zawsze do\u015bwiadczonych w kwestii trunk\u00f3w, ale maj\u0105cych swoje wymagania i preferuj\u0105cych na og\u00f3\u0142 wina wysokoprocentowe: na przyk\u0142ad Anglicy bardzo wcze\u015bnie rozs\u0142awili ma\u0142mazj\u0119, wina z Kandii i wysp greckich. Wylansuj\u0105 jeszcze p\u00f3\u017aniej porto (portwein), malag\u0119, mader\u0119, jerez (sherry) i marsal\u0119, wina s\u0142yn\u0105ce ze swej mocy. Od XVII wieku Holendrzy zapewniaj\u0105 wzi\u0119cie wszelkim w\u00f3dkom. No c\u00f3\u017c, s\u0105 r\u00f3\u017cne gusta i r\u00f3\u017cne gard\u0142a. Po\u0142udnie drwi z pijak\u00f3w P\u00f3\u0142nocy, kt\u00f3rzy jego zdaniem nie umiej\u0105 pi\u0107 i opr\u00f3\u017cniaj\u0105 kielichy jednym haustem. Jean d&#8217;Auton, kronikarz Ludwika XII, ogl\u0105da\u0142 wojak\u00f3w niemieckich, kt\u00f3rzy tak w\u0142a\u015bnie zabrali si\u0119 do picia po ograbieniu zamku w Forli. A kt\u00f3\u017c ich nie widzia\u0142, jak rozbijali beczki i zapijali si\u0119 na \u015bmier\u0107 podczas straszliwego sacco di Roma w 1527. \u00a0Na niemieckich rycinach z XVI i XVII wieku, przedstawiaj\u0105cych ch\u0142opskie \u015bwi\u0119ta, niemal zawsze kt\u00f3ry\u015b z biesiadnik\u00f3w odwraca si\u0119 od sto\u0142u, by ul\u017cy\u0107 sobie po zbyt obfitej libacji. Feliks Platter z Bazylei, po pobycie (1556) w Montpellier, stwierdza, \u017ce &#8222;wszystkie moczymordy&#8221; w mie\u015bcie to Niemcy: le\u017c\u0105 pokotem pod beczkami i pochrapuj\u0105 ku uciesze gawiedzi.<br \/>\nWysokie potrzeby konsumpcyjne P\u00f3\u0142nocy zaspokajaj\u0105 wina sprowadzane z Po\u0142udnia: drog\u0105 morsk\u0105 z Sewilli i Andaluzji do Anglii i Flandrii, z biegiem rzek Dordogne i Garonny do Bordeaux i \u017byrondy, z La Rochelle i od uj\u015bcia Loary, z Burgundii wzd\u0142u\u017c Yonne do Pary\u017ca i dalej do Rouen, z biegiem Renu, przez Alpy (po ka\u017cdym winobraniu wielkie niemieckie wozy, nazywane przez W\u0142och\u00f3w carretoni, przyje\u017cd\u017caj\u0105 po m\u0142ode wino tyrolskie z Brescii, Vicenzy, Friuli i Istrii). Z Moraw i W\u0119gier sprowadza si\u0119 wina do Polski, a z Portugalii, Hiszpanii i Francji przez Ba\u0142tyk do Petersburga, gdzie u\u015bmierzy\u0107 ma gwa\u0142towne pragnienie niedo\u015bwiadczonych jeszcze pod tym wzgl\u0119dem Rosjan. Oczywi\u015bcie wino pije nie ca\u0142a ludno\u015b\u0107 P\u00f3\u0142nocy, lecz tylko ludzie zamo\u017cni: mieszczanin czy duchowny prebendarz w XIII-wiecznej Flandrii albo polski szlachcic w XVI wieku czu\u0142by si\u0119 poni\u017cony, gdyby mia\u0142 pi\u0107 warzone w domu piwo, jak jego ch\u0142opi. Bayard, wi\u0119ziony w Niderlandach w roku 1513, prowadzi tam wszak\u017ce dom otwarty i skar\u017cy si\u0119 \u017ce wino jest tak drogie, i\u017c &#8222;kt\u00f3rego\u015b dnia wyda\u0142 dwadzie\u015bcia dukat\u00f3w, by uraczy\u0107 nim swoich go\u015bci&#8221;.<br \/>\nTak w\u0119druje wino m\u0142ode, wsz\u0119dzie wyczekiwane i rado\u015bnie witane. D\u0142u\u017cej przechowywane \u017ale si\u0119 bowiem konserwuje, kwa\u015bnieje, a odci\u0105ganie, butelkowanie i regularne stosowanie kork\u00f3w by\u0142o w XVI, a mo\u017ce i w XVII wieku jeszcze nie znane. Tote\u017c w roku 1500 beczka starego bordeaux kosztowa\u0142a zaledwie 6 liwr\u00f3w ture\u0144skich, podczas gdy beczka dobrego m\u0142odego wina\u00a0&#8211; 50. W XVIII wieku jest ju\u017c inaczej i zbieranie pustych butelek, skupywanych przez handlarzy winem, staje si\u0119 lukratywnym zaj\u0119ciem dla z\u0142odziejskiego \u015bwiatka Londynu. Od dawien dawna przewo\u017cono wino w drewnianych beczkach, a nie w amforach, jak w czasach rzymskich (z tym, \u017ce gdzieniegdzie zwyczaj ten przetrwa\u0142). Owe wymy\u015blone w rzymskiej Galii beczki nie zawsze dobrze konserwuj\u0105 wino. Ksi\u0105\u017c\u0119 Mondejar 2 grudnia 1539 radzi Karolowi V, by nie kupowa\u0142 du\u017cych ilo\u015bci wina dla loty. Je\u015bli -samo z siebie ma si\u0119 zmieni\u0107 w ocet, to lepiej, by zosta\u0142o u tego w\u0142a\u015bciciela ni\u017c u Jego Kr\u00f3lewskiej Mo\u015bci&#8221;.<br \/>\nEncyklopedia stwierdza wprost: &#8222;Wina cztero- lub pi\u0119cioletnie, tak przez niekt\u00f3rych wychwalane, s\u0105 przejrza\u0142e.&#8221; Jednak\u017ce Gui Patin, kt\u00f3ry dla uczczenia swego dziekanatu zaprosi\u0142 na uczt\u0119 36 koleg\u00f3w, notuje: &#8222;Nigdy nie widzia\u0142em, \u017ceby powa\u017cni ludzie tyle si\u0119 \u015bmieli i tyle pili (&#8230;). Uraczy\u0142em ich najlepszym starym burgundem.&#8221; Przed XVIII wiekiem reputacja wina nie jest ustalona. Najbardziej znane wina sw\u0105 popularno\u015b\u0107 zawdzi\u0119czaj\u0105 nie temu, \u017ce s\u0105 dobre, ale temu, \u017ce \u0142atwo je dosta\u0107. Decyduje s\u0105siedztwo dr\u00f3g wodnych (dotyczy to zar\u00f3wno niewielkich winnic w Frontignan na wybrze\u017cu langwedockim, co wielkich winnic w Andaluzji, Portugalii, pod Bordeaux i La Rochelle) albo blisko\u015b\u0107 wielkiego miasta: Pary\u017c wch\u0142ania 100000 beczek (1698) produkowanych przez winnice orlea\u0144skie. Rzecz jasna, przy ogromnym zr\u00f3\u017cnicowaniu winnic poszczeg\u00f3lne wina staj\u0105 si\u0119 luksusem. Wed\u0142ug Dictionnaire sentencieux z tego samego okresu (1768) &#8222;w pi\u0119knym \u015bwiecie pojawi\u0142o si\u0119 modne wyra\u017cenie &#8222;sabler le vin de champagne&#8221;, co znaczy: szybko po\u0142kn\u0105\u0107&#8221;.<br \/>\n<em>Miejski narodzie, rzemie\u015blnicy, gryzetki, Biegnijcie do gospody, z Pary\u017ca si\u0119 wynie\u015bcie, Dwa razy tyle wina wam dadz\u0105 co w mie\u015bcie. Na go\u0142ych deskach, bez obrusa ni serwetki, W tym przybytku Bachusa tak si\u0119 opijecie, \u017be wam to wino oczami wyleci<\/em>.<br \/>\nTa reklama dla ubogich pod rycin\u0105 z epoki nie k\u0142amie. Gospody w pobli\u017cu Pary\u017ca cieszy\u0142y si\u0119 ogromnym powodzeniem.&#8221;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak twierdzi wybitny francuski historyk po kt\u00f3rego tekst zn\u00f3w si\u0119gam: &#8222;Wino pije si\u0119 w ca\u0142ej Europie, ale produkuje tylko w jej cz\u0119\u015bci. Wprawdzie winoro\u015bl odnios\u0142a sukcesy w Azji, Afryce, a szczeg\u00f3lnie w Nowym \u015awiecie, gdzie za przyk\u0142adem Europy wci\u0105\u017c pr\u00f3buje si\u0119 uzyska\u0107 nowe odmiany, lecz tylko nasz ma\u0142y kontynent liczy si\u0119 naprawd\u0119. Europa produkuj\u0105ca wino [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4867"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4867"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4867\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4873,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4867\/revisions\/4873"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4867"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4867"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4867"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}