
{"id":501,"date":"2008-05-26T08:00:56","date_gmt":"2008-05-26T06:00:56","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=501"},"modified":"2008-05-26T09:07:03","modified_gmt":"2008-05-26T07:07:03","slug":"wikingowie-na-kurpiach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/05\/26\/wikingowie-na-kurpiach\/","title":{"rendered":"Wikingowie na Kurpiach"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/maj\/Torcik_polny.JPG\" alt=\"Torcik_polny.JPG\" height=\"338\" title=\"Torcik_polny.JPG\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Zimno, mokro, wietrznie i og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c okropnie. Tak by\u0142o na Kurpiach przez cztery dni tzw. d\u0142ugiego weekendu. Ale i tak bez wzgl\u0119du na pogod\u0119 lubi\u0119 tam je\u017adzi\u0107. A to z\u0142owi si\u0119 par\u0119 rybek, a to spotka si\u0119 rodzin\u0119 lis\u00f3w (jeden malutki lisek zgin\u0105\u0142 pod ko\u0142ami czyjego\u015b samochodu; \u017cal taki sam jak by wypadkowi uleg\u0142 kto\u015b znajomy), krzycz\u0105 ca\u0142y dzie\u0144 \u017curawie\u00a0&#8211; s\u0142owem sielsko i anielsko.<\/p>\n<p>Na dodatek Pu\u0142tusk dostarcza wiele atrakcji. Tym razem najpi\u0119kniejszy i najd\u0142u\u017cszy rynek w tej cz\u0119\u015bci Europy w po\u0142owie by\u0142 odgrodzony i wy\u0142\u0105czony z ruchu. Z samego rana w sobot\u0119, gdy tylko przyjechali\u015bmy po \u015bwie\u017ce pieczywo, obeszli\u015bmy t\u0119 zamkni\u0119t\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 by zobaczy\u0107 co to b\u0119dzie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zjechali tu Wikingowie i maj\u0105 w po\u0142udnie stoczy\u0107 b\u00f3j ze S\u0142owianami. Przed t\u0105 walk\u0105 ( a potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce i po niej) rozstawiono kramy z kurpiowskimi wyrobami. By\u0142y wi\u0119c gliniane misy i dzbany, by\u0142y panie koronczarki i hafciarki ze swoimi wyrobami, byli pszczelarze i przewspania\u0142e miody ( w tym tak\u017ce i pitne). A\u017c trzy stoiska sprzedawa\u0142y to co kurpiowscy najlepsi piekarze przez noc upiekli. By\u0142y wi\u0119c chleby pszenne i \u017cytnie, z formy i okr\u0105g\u0142e, z pestkami s\u0142onecznika i dyni a tak\u017ce z makiem. A wszystko pachn\u0105ce i chrupkie.<\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015bnicy sztuki rze\u017abiarskiej mogli kupowa\u0107 figurki zwierz\u0105t i ludzi, z drewna i z gliny. Bardziej wojowniczo nastawieni mieli okazj\u0119 do kupienia uzbrojenia czyli rycerskich he\u0142m\u00f3w ze stali, mieczy, kolczug, \u0142uk\u00f3w ze strza\u0142ami i dzid.<\/p>\n<p>Gra\u0142a przy tym muzyka cho\u0107 wcale nie kurpiowska ani wikingowska tylko \u0142upanka w stylu disco. Ale i to dobre, bo kupuj\u0105cy rytmicznie podrygiwali.<\/p>\n<p>I wszystko by\u0142o by cudnie, zostaliby\u015bmy do zmaga\u0144 rycerskich by kibicowa\u0107 naszym przeciwko zb\u00f3jom zza Ba\u0142tyku gdyby nie jedno ale&#8230; W tej cz\u0119\u015bci rynku gdzie rycerze przyjezdni rozbili namioty i ostrzyli swe miecze s\u0142ycha\u0107 by\u0142o jedno znane i na Kurpiach s\u0142owo, kt\u00f3re g\u0119sto pada\u0142o z ust Wiking\u00f3w: KURWA. Zast\u0119powa\u0142o to s\u0142owo znak zapytanie, wykrzyknik i okrzyk rado\u015bci. A nas wyp\u0142oszy\u0142o z rynku. Podejrzewali\u015bmy bowiem, \u017ce w ferworze walki to s\u0142owo b\u0119dzie tylko przecinkiem rozdzielaj\u0105cym i inne rycerskie zapewne r\u00f3wnie ordynarne zawo\u0142ania.<br \/>\nKupili\u015bmy co trzeba i wr\u00f3cili\u015bmy do swojej wsi.<\/p>\n<p>A u nas na naro\u017cnikach p\u00f3l zieleni\u0105cych si\u0119 \u017cytem wyros\u0142y kopczyki przypominaj\u0105ce torty i umajone r\u00f3\u017cnymi kwiatami. W t\u0119 sobot\u0119 bowiem \u015bwi\u0119cono w naszej gminie pola. Ten wywodz\u0105cy si\u0119 z czas\u00f3w poga\u0144skich obyczaj\u00a0 przetrwa\u0142 i zosta\u0142 zaakceptowany czy raczej zaanektowany przez ko\u015bci\u00f3\u0142. Ksi\u0105dz proboszcz w towarzystwie so\u0142tysa (naszego s\u0105siada i przyjaciela, od kt\u00f3rego kupili\u015bmy te nasze dwa hektary maj\u0105tku) obje\u017cd\u017ca\u0142 wszystkie s\u0105siaduj\u0105ce z nami wsie, &#8222;torciki&#8221; polne i kapliczki by\u0142y b\u0142ogos\u0142awione, a w \u015bwietlicach odbywa\u0142y si\u0119 msze. Na koniec u so\u0142tysa w towarzystwie paru s\u0105siad\u00f3w podj\u0119to proboszcza kurpiowskim pocz\u0119stunkiem.<\/p>\n<p>I o plony ju\u017c nie musimy si\u0119 martwi\u0107. Na pewno b\u0119d\u0105 dobre.<\/p>\n<p>A wieczorem w naszej wsi ( a w\u0142a\u015bciwie tu\u017c za moim p\u0142otem i tym razem z naszym czynnym udzia\u0142em) odby\u0142y si\u0119 pi\u0119kne urodziny pewnego filmowego Grigorija. No tego, wiecie, z &#8222;Czterech pancernych&#8221;. Nie powiem ile sko\u0144czy\u0142 lat ale sami mo\u017cecie policzy\u0107 ile ich min\u0119\u0142o od premiery. Go\u015bci by\u0142o huk, jedzenie wspania\u0142e i do tego by\u0142o gruzi\u0144skie wino nazwane Grigorij i ozdobione pi\u0119knym rysowanym portretem mojego s\u0105siada z czas\u00f3w jego m\u0142odo\u015bci.<\/p>\n<p>I mimo mo\u017ce lekkiego nadu\u017cycia tego\u017c trunku s\u0142\u00f3w znanych Wikingom Kurpie i Kurpianki nie us\u0142yszeli. Tylko pi\u0119kne toasty i \u015bpiewy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Zimno, mokro, wietrznie i og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c okropnie. Tak by\u0142o na Kurpiach przez cztery dni tzw. d\u0142ugiego weekendu. Ale i tak bez wzgl\u0119du na pogod\u0119 lubi\u0119 tam je\u017adzi\u0107. A to z\u0142owi si\u0119 par\u0119 rybek, a to spotka si\u0119 rodzin\u0119 lis\u00f3w (jeden malutki lisek zgin\u0105\u0142 pod ko\u0142ami czyjego\u015b samochodu; \u017cal taki sam jak by wypadkowi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/501"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=501"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/501\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=501"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=501"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=501"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}