
{"id":5045,"date":"2012-08-21T08:00:36","date_gmt":"2012-08-21T06:00:36","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5045"},"modified":"2012-08-14T07:53:22","modified_gmt":"2012-08-14T05:53:22","slug":"dobre-i-polskie%e2%80%a6-chilijskie-wina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/08\/21\/dobre-i-polskie%e2%80%a6-chilijskie-wina\/","title":{"rendered":"Dobre i polskie&#8230; chilijskie wina"},"content":{"rendered":"<p>Mam w r\u0119kach kolejny (sierpniowo-wrze\u015bniowy) numer &#8222;Czasu Wina&#8221;. Po wst\u0119pnym przewertowaniu widz\u0119 tu wiele bardzo interesuj\u0105cych artyku\u0142\u00f3w. Ju\u017c mia\u0142em zaj\u0105\u0107 si\u0119 lektur\u0105 sporej grupy tekst\u00f3w o winach z austriackiej doliny Wachau, gdy oko pad\u0142o na tytu\u0142: &#8222;Carmenere czyli dobre, bo polskie&#8221;. Tekst Olivera Koseckiego przeczyta\u0142em\u00a0 jednym tchem i nareszcie mog\u0119 cieszy\u0107 si\u0119 polsk\u0105 winnic\u0105. Tyle tylko, \u017ce nie np. w mojej okolicy czyli pod Pu\u0142tuskiem (cho\u0107 i tu s\u0105 podobne pr\u00f3by) ale w Chile. Oto fragment tego ciekawego artyku\u0142u:<br \/>\n&#8222;Vi\u0144a Alta Alcurnia jest chyba pierwsz\u0105 polsk\u0105 winnic\u0105 w Ameryce Po\u0142udniowej. Prowadzi j\u0105 polskie ma\u0142\u017ce\u0144stwo Ma\u0142gorzata i Tomasz Wawruchowie wraz z Philippo Pszcz\u00f3\u0142kowskim, profesorem enologii Katolickiego Uniwersytetu w Santiago de Chile. Posta\u0107 to znana i wielce dla winiarstwa chilijskiego zas\u0142u\u017cona. W\u0142a\u015bnie badania profesora doprowadzi\u0142y do poznania i popularyzacji odmiany carmenere, kt\u00f3ra wcze\u015bniej by\u0142a mylona z merlotem.<br \/>\nMa\u0142gorzata i Tomasz s\u0105 geologami. Po sko\u0144czeniu studi\u00f3w w Akademii G\u00f3rniczej w Pary\u017cu, w 1994 roku trafili do Chile. W tym g\u00f3rzystym kraju, bogatym w mied\u017a i minera\u0142y, zapotrzebowanie na specjalist\u00f3w w ich dziedzinie jest wci\u0105\u017c wysokie. Przez cztery lata pracowali tak\u017ce w RPA, by nast\u0119pnie wr\u00f3ci\u0107 na sta\u0142e do Chile. W 2009 roku szukali jakiego\u015b spokojnego miejsca z dala od stolicy, gdzie mogliby zbudowa\u0107 ma\u0142\u0105, wakacyjn\u0105 posiad\u0142o\u015b\u0107 i gdzie Tomasz m\u00f3g\u0142by si\u0119 zaj\u0105\u0107 wskrzeszaniem smak\u00f3w z dzieci\u0144stwa, czyli w\u0119dzeniem kie\u0142bas w polskim stylu. Takie by\u0142y za\u0142o\u017cenia&#8230;<br \/>\nDolina Colchagua by\u0142a ju\u017c im dobrze znana. Wielokrotnie zapuszczali si\u0119 tam jako tury\u015bci, odwiedzaj\u0105c winnice i degustuj\u0105c wyborne lokalne wina w towarzystwie przyjaci\u00f3\u0142. Wkr\u00f3tce zacz\u0119li przegl\u0105da\u0107 oferty sprzeda\u017cy ziemi i tak trafili na winnic\u0119 o powierzchni czterech hektar\u00f3w w s\u0105siedztwie du\u017cego producenta Undurragua.<br \/>\nBy\u0142 to impulsywny zakup, podobnie jak decyzja o zaj\u0119ciu si\u0119 upraw\u0105 winogron. O sztuce tej nie mieli poj\u0119cia, nie wiedzieli nawet, kiedy zbiera si\u0119 owoce. I oto los zes\u0142a\u0142 im profesora Pszcz\u00f3\u0142kowskiego, kt\u00f3rego poznali dzi\u0119ki przyjacio\u0142om. Philippo zgodzi\u0142 si\u0119 uczestniczy\u0107 w pracach i tak rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 wsp\u00f3lny projekt.<br \/>\nPhilippo z u\u015bmiechem wspomina pocz\u0105tki projektu. Dla ka\u017cdego profesora enologii, a zarazem wsp\u00f3lnika w winiarskim projekcie, Tomasz ze swoj\u0105 niewielk\u0105 wiedz\u0105 winiarsk\u0105 to prawdziwy skarb, istna tabula rasa. Naturalnie nie ingerowa\u0142 bezpo\u015brednio w sposoby prowadzenia krzew\u00f3w ani w kolejne etapy produkcji. Tak\u017ce dla Tomka by\u0142 to idealny uk\u0142ad: zaoszcz\u0119dzi\u0142 wiele cennego czasu, a o ilo\u015bci zmarnowanego wina nie ma nawet co wspomina\u0107.<br \/>\nPocz\u0105tkowo nowy winiarz my\u015bla\u0142 o uprawie owoc\u00f3w, by dostarcza\u0107 je wi\u0119kszym wytw\u00f3rniom &#8211;\u00a0produkcja w\u0142asnego wina w og\u00f3le nie by\u0142a brana pod uwag\u0119. Lecz Philippo przekonywa\u0142, by najpierw zaprowadzi\u0107 w winnicy radykalne porz\u0105dki, co doprowadzi do polepszenia jako\u015bci owoc\u00f3w.<br \/>\nPierwsze zbiory, pierwsze emocje. Uzyskali 25 ton doskona\u0142ej jako\u015bci owoc\u00f3w, podczas gdy poprzedni w\u0142a\u015bciciele otrzymywali oko\u0142o 50 ton. Robi\u0105 ju\u017c pierwsze wina &#8211; r\u00f3\u017cowe i czerwone. Rezultaty pracy s\u0105 interesuj\u0105ce.<br \/>\nProfesor zaproponowa\u0142, by spr\u00f3bowali sil w konkursie Bruxelles Chile 2011 organizowanym w Dolinie Colchagua. Wys\u0142ali tam wino r\u00f3\u017cowe Alta Alcurnia i&#8230; zloty medal! Zupe\u0142nie nikomu nieznana winnica, pocz\u0105tek dzia\u0142alno\u015bci. Zach\u0119ceni pierwszym sukcesem wysy\u0142ali na kolejny konkurs Carmenere al Mundo 2011 swoje drugie dziecko: Illustris. Po kilku tygodniach oczekiwa\u0144 zadzwoni\u0142 telefon z gratulacjami &#8211; kolejne z\u0142oto!<br \/>\nO co tutaj chodzi? Robi\u0105 tylko dwa wina i oba dostaj\u0105 najwy\u017csze wyr\u00f3\u017cnienia. Sprawa jest oczywista wieloletnie do\u015bwiadczenie Philippo ze szczepem carmenere, doskonale warunki doliny Colchagua. No i oczywi\u015bcie odrobina szcz\u0119\u015bcia.&#8221;<br \/>\nMam nadziej\u0119, \u017ce wina Wawruch\u00f3w dotr\u0105 wkr\u00f3tce i nad Wis\u0142\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam w r\u0119kach kolejny (sierpniowo-wrze\u015bniowy) numer &#8222;Czasu Wina&#8221;. Po wst\u0119pnym przewertowaniu widz\u0119 tu wiele bardzo interesuj\u0105cych artyku\u0142\u00f3w. Ju\u017c mia\u0142em zaj\u0105\u0107 si\u0119 lektur\u0105 sporej grupy tekst\u00f3w o winach z austriackiej doliny Wachau, gdy oko pad\u0142o na tytu\u0142: &#8222;Carmenere czyli dobre, bo polskie&#8221;. Tekst Olivera Koseckiego przeczyta\u0142em\u00a0 jednym tchem i nareszcie mog\u0119 cieszy\u0107 si\u0119 polsk\u0105 winnic\u0105. Tyle [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5045"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5045"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5045\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5047,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5045\/revisions\/5047"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5045"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5045"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5045"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}