
{"id":5164,"date":"2012-09-10T08:00:44","date_gmt":"2012-09-10T06:00:44","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5164"},"modified":"2012-09-09T14:53:21","modified_gmt":"2012-09-09T12:53:21","slug":"mam-wegorza-i-wiem-co-z-nim-zrobic","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/09\/10\/mam-wegorza-i-wiem-co-z-nim-zrobic\/","title":{"rendered":"Mam w\u0119gorza i wiem co z nim zrobi\u0107"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/w\u0119gorz.jpg\"><\/a>Uda\u0142o mi si\u0119 kupi\u0107 pi\u0119knego w\u0119gorza. Z\u0142owi\u0142 go m\u00f3j s\u0105siad zawodowy rybak dzier\u017cawi\u0105cy spory kawa\u0142ek Narwi. Trudno by\u0142o ryb\u0119 zwa\u017cy\u0107, bo bardzo si\u0119 wi\u0142a. Zmierzy\u0107 te\u017c nie \u0142atwo. Rybak twierdzi\u0142, \u017ce wa\u017cy ponad dwa kilogramy. Pewnie to prawda, bo wygl\u0105d mia\u0142a imponuj\u0105cy.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/w\u0119gorz1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-5170\" title=\"Conger eel\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/w\u0119gorz1-295x300.jpg\" alt=\"\" width=\"295\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/w\u0119gorz1-295x300.jpg 295w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/w\u0119gorz1.jpg 340w\" sizes=\"(max-width: 295px) 100vw, 295px\" \/><\/a><\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Rozmy\u015bla\u0142em jak w\u0119gorza przyrz\u0105dzi\u0107\u00a0&#8211; czy po prostu podzieli\u0107 na dzwonka i usma\u017cy\u0107 a\u017c do chrupko\u015bci czy raczej ugotowa\u0107 i poda\u0107 w ostrym sosie koperkowym? I w\u00f3wczas przypomniala mi si\u0119 niedawno przeczytana historyjka z &#8222;G\u0142odnego mnicha&#8221;. Przytocz\u0119 j\u0105 wi\u0119c z rado\u015bci\u0105:<\/p>\n<p>&#8222;Ksi\u0105dz Meoccio by\u0142 plebanem w miejscowo\u015bci Pernina, le\u017c\u0105cej w g\u00f3rach nieopodal Sieny. Nade wszystko uwielbia\u0142 dobre jedzenie i kaza\u0142 parafianom przynosi\u0107 sobie \u017cywno\u015b\u0107 w ramach ofiary dla Boga, kt\u00f3rego reprezentowa\u0142. Jak powiada\u0142 Meoccio swoim owieczkom, B\u00f3g by\u0142 jedynym odpowiednim odbiorc\u0105 dar\u00f3w; nie nale\u017ca\u0142o ich ofiarowywa\u0107 biednym, gdy\u017c ci nie wiedzieli, jak post\u0119powa\u0107 ze swoim maj\u0105tkiem, ani te\u017c wi\u0119\u017aniom, gdy\u017c ci nie znale\u017aliby si\u0119 w wi\u0119zieniu, gdyby nie ich okropne czyny. Zatem \u0142atwowierni wie\u015bniacy obsypywali o\u0142tarz owocami swoich ogrod\u00f3w, plonami z p\u00f3l czy trzod\u0105 z ob\u00f3r. Meoccio szczeg\u00f3lnie podkre\u015bla\u0142 warto\u015b\u0107 ofiar sk\u0142adanych \u015bwi\u0119tym w dni im przypisane.<\/p>\n<p>W tamtym roku dzie\u0144 \u015bw. Wincentego, 22 stycznia, przypada\u0142 na pi\u0105tek. Jeden z parafian, imieniem Vincenzo, przyni\u00f3s\u0142 proboszczowi dorodnego w\u0119gorza, kt\u00f3ry wa\u017cy\u0142 a\u017c dziesi\u0119\u0107 <em>libri <\/em>(blisko trzy kilogramy). Zani\u00f3s\u0142 ryb\u0119 do domu plebana, ale ksi\u0105dz Meoccio zd\u0105\u017cy\u0142 ju\u017c uda\u0107 si\u0119 do ko\u015bcio\u0142a, by odprawi\u0107 msz\u0119. Zaaferowany kucharz pobieg\u0142 do \u015bwi\u0105tyni, stan\u0105\u0142 na jej progu i pr\u00f3bowa\u0142 zwr\u00f3ci\u0107 na siebie uwag\u0119 ksi\u0119dza &#8211; stara\u0142 si\u0119, wykonuj\u0105c zamaszyste ruchy r\u0105k, przedstawi\u0107 olbrzymiego w\u0119gorza. Duchowny by\u0142 akurat w trakcie opowie\u015bci o cudach i m\u0119cze\u0144stwie \u015bw. Wincentego, lecz w mig poj\u0105\u0142 sugestie kucharza. Kazanie szybko zamieni\u0142o m\u0119cze\u0144stwo \u015bwi\u0119tego na przypowie\u015b\u0107 o w\u0119gorzu. &#8211; \u015awi\u0119ty Wincenty &#8211; rozpocz\u0105\u0142 pleban &#8211; jad\u0142 i pi\u0142, zachowuj\u0105c umiarko\u00adwanie; w niczym nie przypomina\u0142 dzisiejszych, t\u0142ustych wieprzy. W zwi\u0105zku z tym musz\u0119 wam opowiedzie\u0107 histori\u0119, kt\u00f3rej sam by\u0142em \u015bwiadkiem.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnie pleban Meoccio opowiedzia\u0142 zebranym o tym, jak jego mentor wraz z czw\u00f3rk\u0105 przyjaci\u00f3\u0142 nakazali przygotowa\u0107 olbrzymiego w\u0119gorza &#8211; sam Meoccio us\u0142ugiwa\u0142 wtedy przy stole. W ten spos\u00f3b ksi\u0105dz prosto z ambony przekaza\u0142 swojemu kucharzowi przepis, wykorzystuj\u0105c do tego zabieg <em>exemplum, <\/em>czyli prawdziw\u0105 histori\u0119, kt\u00f3r\u0105 duchowny czasami umieszcza w kazaniu, by przekona\u0107 swoich s\u0142uchaczy.<\/p>\n<p><strong>W\u0119gorz z rusztu<\/strong><\/p>\n<p><strong>Przepis ksi\u0119dza:<\/strong><em> <\/em>najpierw obierali w\u0119gorza ze sk\u00f3ry za pomoc\u0105 wrz\u0105tku, nast\u0119pnie usuwali wn\u0119trzno\u015bci oraz od\u00adr\u0105bywali g\u0142ow\u0119 i ogon. Potem starannie myli ryb\u0119, pi\u0119ciokrotnie zmieniaj\u0105c wod\u0119, po czym dzielili j\u0105 na kawa\u0142ki wielko\u015bci palmo [szeroko\u015bci d\u0142oni] i nadziewali na ro\u017cen, przek\u0142adaj\u0105c kawa\u0142ki li\u015b\u0107mi laurowymi, by si\u0119 nie skleja\u0142y. Potem w\u0119gorz by\u0142 delikatnie opiekany. Nast\u0119pnie do naczynia wk\u0142adali nieco soli, octu i kilka kropel oliwy, razem z czterema przyprawami (czyli po p\u00f3\u0142 uncji pieprzu, przypra\u00adwy, go\u017adzik\u00f3w i cynamonu), po czym przy pomocy ga\u0142\u0105zki rozmarynu nieustannie smarowali kawa\u0142ki w\u0119gorza wod\u0105 imbirow\u0105 [acqua di zenzero]. Kiedy kawa\u0142ki by\u0142y ju\u017c dobrze ugotowane i wyfiletowane, brali naczynie\u00a0<sub> <\/sub>na auszpik i uk\u0142adali w nim ryb\u0119; nast\u0119pnie wyciskali do\u0144 sze\u015b\u0107 granat\u00f3w i co najmniej dwadzie\u015bcia pomara\u0144czy, doprawiaj\u0105c przy tym do smaku. Na koniec przykrywali naczynie ogrzan\u0105 form\u0105 do ciasta tak, aby potrawa nie wystyg\u0142a, nim nie znajdzie si\u0119 na stole.&#8221;<\/p>\n<p>Nie zdecydowa\u0142em si\u0119 na tak wyrafinowany spos\u00f3b. Zabrak\u0142o mi odwagi i granat\u00f3w. M\u00f3j w\u0119gorz sko\u0144czy\u0142 wi\u0119c na patelni skropiony tylko cytryn\u0105 i lekko posolony. A przyjemno\u015b\u0107 mia\u0142em chyba tak\u0105 sam\u0105 jak pleban z Perniny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Uda\u0142o mi si\u0119 kupi\u0107 pi\u0119knego w\u0119gorza. Z\u0142owi\u0142 go m\u00f3j s\u0105siad zawodowy rybak dzier\u017cawi\u0105cy spory kawa\u0142ek Narwi. Trudno by\u0142o ryb\u0119 zwa\u017cy\u0107, bo bardzo si\u0119 wi\u0142a. Zmierzy\u0107 te\u017c nie \u0142atwo. Rybak twierdzi\u0142, \u017ce wa\u017cy ponad dwa kilogramy. Pewnie to prawda, bo wygl\u0105d mia\u0142a imponuj\u0105cy.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5164"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5164"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5164\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5173,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5164\/revisions\/5173"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5164"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5164"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5164"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}