
{"id":524,"date":"2008-06-26T08:03:16","date_gmt":"2008-06-26T06:03:16","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=524"},"modified":"2008-06-26T09:24:15","modified_gmt":"2008-06-26T07:24:15","slug":"co-nam-babcia-dala","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/06\/26\/co-nam-babcia-dala\/","title":{"rendered":"Co nam Babcia da\u0142a&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Mimo \u017ce dietetycy krzycz\u0105 na alarm, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, wszyscy raczej lubi\u0105 na zako\u0144czenie posi\u0142ku zje\u015b\u0107 &#8222;co\u015b s\u0142odkiego&#8221;. Oczywi\u015bcie to s\u0142odkie mo\u017ce by\u0107 niezbyt s\u0142odkie, bez nadmiernej ilo\u015bci &#8222;bia\u0142ej trucizny&#8221;, jak nazywa si\u0119 obecnie cukier, obwiniaj\u0105c go o wiele z\u0142a wyrz\u0105dzanego organizmowi.<\/p>\n<p>Historia s\u0142odkich ciast i deser\u00f3w jest bardzo dawna, jednak zwyk\u0142o si\u0119 uwa\u017ca\u0107, \u017ce sztuka cukiernicza osi\u0105gn\u0119\u0142a apogeum w czasach naszych prababek i babek, a wi\u0119c w XIX w.<\/p>\n<p>Przez stulecia do staropolskiej sztuki cukierniczej dochodzi\u0142y coraz to nowe elementy. Kto dzi\u015b np. kojarzy sobie pochodzenie r\u00f3\u017cnych wyrafinowanych s\u0142odyczy na naszym stole z wp\u0142ywami tureckimi, kto wie, \u017ce to francuscy kucharze wprowadzili do polskiej kuchni lekkie leguminy, suflety, lody, kremy, eklery czy szarlotki itp., \u017ce osiedlaj\u0105cym si\u0119 w Polsce cukiernikom w\u0142oskim i szwajcarskim zawdzi\u0119czamy strucle, torty, makaroniki, bezy, zwane w\u00f3wczas marengami, ciasta z owocami i galaretki. W XIX wieku do kuchni polskiej przenikn\u0119\u0142y elementy kulinarnych tradycji \u017cydowskich. U \u017byd\u00f3w przygotowywano bowiem wiele ciast obrz\u0119dowych. Na sobot\u0119 musia\u0142a by\u0107 upieczona cha\u0142ka, na \u015bwi\u0119to Purim hamantasze (tr\u00f3jk\u0105tne ciasteczka nadziewane makiem) i wiele innych ciast, na \u015bwi\u0119ta Szawuot i Chanuka &#8211; serniki z rodzynkami, na Rosz-ha-Szana &#8211; pierniki i s\u0142odkie obwarzanki. Wszystkie te rodzaje wypiek\u00f3w znamy r\u00f3wnie\u017c jako tradycyjne, dawno istniej\u0105ce w kuchni polskiej. Ciasta by\u0142y niezb\u0119dnym elementem sto\u0142\u00f3w \u015bwi\u0105tecznych, zar\u00f3wno w domach chrze\u015bcija\u0144skich, jak i \u017cydowskich, bogatych czy \u015brednio zamo\u017cnych. &#8222;Jak p\u0105czki w t\u0142usty czwartek, baby na Wielkanoc, obwarzanki piwne w adwencie, tak placek migda\u0142owy musia\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 na Trzech Kr\u00f3li&#8221;- pisa\u0142 redaktor &#8222;Kuriera Warszawskiego&#8221; w ko\u0144cu XIX stulecia.<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lnie s\u0142awni byli cukiernicy warszawscy. W okresie przed\u015bwi\u0105tecznym znale\u017a\u0107 mo\u017cna by\u0142o w gazetach liczne reklamy firm cukierniczych, polecaj\u0105ce torty, mazurki w rozmaitych kszta\u0142tach, baby berli\u0144skie parzone, a tak\u017ce zwyczajne, lukrowane, placki z makiem i mas\u0105 migda\u0142ow\u0105, a tak\u017ce z serem, kafekuchy (ciastka do kawy), paschy oraz, przed Wielkanoc\u0105, jajka czekoladowe.<\/p>\n<p>W okresie \u015bwi\u0105tecznym firmy cukiernicze wystawia\u0142y w witrynach swoje najwspanialsze wyroby. O jednym z wystawionych dzie\u0142ek cukierniczych pisa\u0142 &#8222;Pustelnik z Krakowskiego Przedmie\u015bcia&#8221; na \u0142amach &#8222;Kuriera Warszawskiego&#8221; : &#8222;by\u0142 taki placek, co mia\u0142 w \u015brodku sadzawk\u0119 z bia\u0142ego miodu i wygl\u0105da\u0142y z niej rybki i nimfy k\u0105pi\u0105ce si\u0119, a kupid strzela\u0142 do nich z \u0142uku, ale zamiast w serce, to im bezecnik odmierza\u0142 w \u015bliczne oczka, kt\u00f3re zas\u0142ania\u0142y sobie od wstydu&#8221;. Ciekawe, czy placek ten by\u0142 tylko do ogl\u0105dania, czy te\u017c w smaku dor\u00f3wnywa\u0142 wspania\u0142ej sztuce dekoracyjnej ?<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lnie wiele uwagi zwracano na wypieki z okazji \u015bwi\u0105t, zw\u0142aszcza wielkanocnych. Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz szczeg\u00f3lnie ciep\u0142o i ze znawstwem opisywa\u0142 perypetie z pieczeniem ciast na te tak uroczyste \u015bwi\u0119ta:<\/p>\n<blockquote><p>Matka moja s\u0142ynna by\u0142a ze swoich mazurk\u00f3w, zw\u0142aszcza cukierkowych, bez m\u0105ki; zna\u0142a przepis\u00f3w na nie oko\u0142o czterdziestu. Nic to jednak by\u0142o w por\u00f3wnaniu do trudno\u015bci, jakie musiano przezwyci\u0119\u017cy\u0107 przy pieczeniu bab. Dzie\u0144 ich wyrobu by\u0142 dniem ci\u0119\u017ckiej pracy, \u017c\u00f3\u0142tka do nich u\u017cyte liczy\u0142o si\u0119 na kopy, ubija\u0142o si\u0119 je czy tar\u0142o w donicach par\u0119 godzin, po czym przychodzi\u0142 moment, kiedy ciasto ros\u0142o i kiedy ka\u017cdy wi\u0119kszy ha\u0142as m\u00f3g\u0142 sprawi\u0107 jego oklapni\u0119cie &#8211; najgorsz\u0105 katastrof\u0119, jaka si\u0119 mog\u0142a w okresie wielkanocnym wydarzy\u0107. Z formami na baby te\u017c by\u0142 k\u0142opot wielki, gdy\u017c nasze ukrai\u0144skie baby mia\u0142y inny kszta\u0142t ni\u017c tutejsze, pogardzane &#8222;koroniarskie&#8221;, czy te\u017c &#8222;warszawskie&#8221; babki. By\u0142y to twory znacznej wysoko\u015bci i r\u00f3wnej cylindrycznej powierzchowno\u015bci. Wreszcie mama w porozumieniu z nadwornym blacharzem fabrycznym zrobi\u0142a wynalazek blaszanych form na baby le\u017c\u0105cych, zaopatrzonych w drzwiczki bezpiecze\u0144stwa, kt\u00f3re otwiera\u0142y si\u0119 automatycznie, kiedy wyro\u015bni\u0119te ciasto wype\u0142nia\u0142o ca\u0142e wn\u0119trze. Gdy wreszcie upiek\u0142y si\u0119 baby &#8211; a siedzia\u0142y w piecu ze dwie godziny, przy czym przez ca\u0142y czas trzeba by\u0142o chodzi\u0107 na palcach i m\u00f3wi\u0107 szeptem &#8211; nast\u0119powa\u0142 dramatyczny moment wyjmowania z pieca. Wtedy trzeba by\u0142o wyt\u0119\u017cy\u0107 ca\u0142\u0105 uwag\u0119 po to, aby si\u0119 jeszcze gor\u0105ce ciasto nie wykrzywi\u0142o, jak na s\u0142ynnym rysunku Andriollego. W tym celu wprost z form baby przek\u0142ada\u0142o si\u0119 na poduszki i dziewcz\u0119ta kuchenne ko\u0142ysa\u0142y je na poduszkach, jak usypiaj\u0105c dzieci, dop\u00f3ki ciasto nie ostyg\u0142o. Niezapomniany by\u0142 to widok, kiedy grono kobiet z powa\u017cnymi minami ko\u0142ysa\u0142o owe baby w obrz\u0119dowy spos\u00f3b, jak gdyby od tego za le\u017ca\u0142y losy \u015bwiata. Z\u0142o\u015bliwi ch\u0142opcy trzaskali drzwiami, aby ciasta si\u0119 zapada\u0142y.<\/p><\/blockquote>\n<p>No i na koniec jeden przepis, kt\u00f3ry ma wielce zach\u0119caj\u0105c\u0105 nazw\u0119:<\/p>\n<p><strong>Babka bez roboty<\/strong><br \/>\n<em>P\u00f3\u0142 kg krupczatki, kostka mas\u0142a ,1 szklanka mleka, 5 dag dro\u017cd\u017cy, 3 ca\u0142e jajka i 1 \u017c\u00f3\u0142tko, 1 szklanka cukru, olejki zapachowe, szczypta soli jakie kto ma bakalie, t\u0142uszcz do wysmarowania formy i 1 \u0142y\u017cka tartej bu\u0142ki.<br \/>\n<\/em>W sporym naczyniu rozetrze\u0107 dro\u017cd\u017ce z cukrem. Doda\u0107 do nich od razu przesian\u0105 m\u0105k\u0119, jajka i \u017c\u00f3\u0142tko, roztopiony t\u0142uszcz i ciep\u0142e mleko, szczypt\u0119 soli, ewentualnie \u0142y\u017ck\u0119 oleju, bakalie, zapachy. Starannie wymiesza\u0107 \u0142y\u017ck\u0105. Dok\u0142adnie nat\u0142u\u015bci\u0107 i wysypa\u0107 tart\u0105 bu\u0142k\u0105 foremk\u0119, wla\u0107 do niej ciasto i przykryt\u0105 odstawi\u0107 na co najmniej 10 godz. Po up\u0142ywie tego czasu wstawi\u0107 do nagrzanego piekarnika i upiec pr\u00f3buj\u0105c po ok. 30 min. patyczkiem, czy gotowe. Foremka powinna by\u0107 du\u017co wi\u0119ksza, aby ciasto z niej nie wyp\u0142yn\u0119\u0142o, bo w niej odb\u0119dzie si\u0119 ca\u0142y proces gwa\u0142townego wyrastania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mimo \u017ce dietetycy krzycz\u0105 na alarm, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, wszyscy raczej lubi\u0105 na zako\u0144czenie posi\u0142ku zje\u015b\u0107 &#8222;co\u015b s\u0142odkiego&#8221;. Oczywi\u015bcie to s\u0142odkie mo\u017ce by\u0107 niezbyt s\u0142odkie, bez nadmiernej ilo\u015bci &#8222;bia\u0142ej trucizny&#8221;, jak nazywa si\u0119 obecnie cukier, obwiniaj\u0105c go o wiele z\u0142a wyrz\u0105dzanego organizmowi. Historia s\u0142odkich ciast i deser\u00f3w jest bardzo dawna, jednak zwyk\u0142o si\u0119 uwa\u017ca\u0107, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/524"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=524"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/524\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=524"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=524"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=524"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}