
{"id":525,"date":"2008-06-27T08:05:57","date_gmt":"2008-06-27T06:05:57","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=525"},"modified":"2008-06-27T08:05:57","modified_gmt":"2008-06-27T06:05:57","slug":"w-naszym-i-waszym-ogrodku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/06\/27\/w-naszym-i-waszym-ogrodku\/","title":{"rendered":"W naszym i waszym ogr\u00f3dku"},"content":{"rendered":"<p>U\u017cywamy ich do przyrz\u0105dzania zup i do przyprawiania mi\u0119s, jadamy jako dodatek do mi\u0119s oraz jako dania samodzielne. Jarzyny, cho\u0107 zawsze stoj\u0105 na drugim planie, s\u0105 przecie\u017c z przyczyn zdrowotnych bardzo wa\u017cnym i smacznym sk\u0142adnikiem naszego menu. Wiedziano ju\u017c o tym od dawna, zawsze bowiem na polskim stole by\u0142o wiele wszelkich jarzyn, jarzynek.<\/p>\n<p>Ju\u017c w \u015bredniowieczu, jak pisa\u0142a zajmuj\u0105ca si\u0119 tym tematem Maria Dembi\u0144ska, jadano w Polsce groch, kapust\u0119, cebul\u0119, pietruszk\u0119, buraki, soczewic\u0119, koper, marchew, sa\u0142at\u0119. Wraz z przybyciem do Polski kr\u00f3lowej Bony pojawi\u0142y si\u0119 na polskich sto\u0142ach kalafiory, szparagi, selery, pory. W wieku XVIII w ogrodach warszawskich hodowano karczochy. Na obiadach u kr\u00f3la Stanis\u0142awa Augusta Poniatowskiego jada\u0142 je ze smakiem Giovanni Giacomo Casanova. Karczochy i szparagi stanowi\u0142y niezb\u0119dn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 menu proszonych obiad\u00f3w w letniej porze. Spos\u00f3b ich przyrz\u0105dzania podawa\u0142 Wojciech Wiel\u0105dko w podr\u0119czniku kulinarnym z ko\u0144ca XVIII w., o szparagach wspomnia\u0142 te\u017c Mickiewicz w Panu Tadeuszu: &#8222;po ch\u0142odniku sz\u0142y raki, kurcz\u0119ta i szparagi&#8221;.<\/p>\n<p>W wieku XIX pojawi\u0142y si\u0119 w Polsce pomidory, fasolka szparagowa, brukselka. Jadano te\u017c w\u00f3wczas du\u017co endywii, salcefii, skorzonery, zwanej te\u017c w\u0119\u017cymordem &#8211; jarzyn obecnie ju\u017c nieco zapomnianych. W ksi\u0105\u017ckach kucharskich zacz\u0119to podawa\u0107 przepisy na potrawy \u0142\u0105cz\u0105ce gorsze gatunki mi\u0119sa z jarzynami. Autorzy ksi\u0105\u017cek, czyni\u0105c sporo zapo\u017cycze\u0144 z kuchni w\u0142oskiej, podawali przepisy na r\u00f3\u017cnego rodzaju risotta, risi-bisi, miszkulencyje (mieszaniny r\u00f3\u017cnych jarzyn). Wiele ich mo\u017cna ju\u017c znale\u017a\u0107 w Kucharce mieyskiej i wieyskiej, wydanej w1809 r., czy w ksi\u0105\u017cce Anieli Ostrowskiej pt. Kucharka warszawska dobrze usposobiona zawieraj\u0105ca przepisy wszelkiego rodzaju potraw, przystawek, z dodatkiem obejmuj\u0105cym kuchni\u0119 francusk\u0105 i w\u0142osk\u0105, opublikowanej w Warszawie w 1863 r.<\/p>\n<p>Jarzyny podawano przede wszystkim gotowane, jeszcze w XIX stuleciu jadano stosunkowo ma\u0142o sur\u00f3wek. Lucyna \u0106wierczakiewiczowa radzi\u0142a u\u017cywa\u0107 sody, aby jarzyny szybciej si\u0119 gotowa\u0142y, wsp\u00f3\u0142czesna dietetyka zabieg ten wyklucza zupe\u0142nie. W niekt\u00f3rych ksi\u0105\u017ckach kucharskich z XIX w. mo\u017cna przeczyta\u0107, \u017ce nawet natka pietruszki powinna by\u0107 gotowana, bo surowa jest&#8230; twarda! Nasi dziadowie lubowali si\u0119 w suto kraszonych daniach, st\u0105d te\u017c i jarzyny krasili obficie s\u0142onink\u0105, mas\u0142em i innymi t\u0142uszczami.<\/p>\n<p>Najwi\u0119cej jadano kapusty, kt\u00f3ra by\u0142a powszechnym po\u017cywieniem warstw biedniejszych w mie\u015bcie. Tradycyjny bigos musia\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 na \u015bwi\u0105tecznych sto\u0142ach nawet u najbogatszych. W wielu domach przygotowywano jesieni\u0105 zapas kiszonej kapusty przynajmniej w dw\u00f3ch beczkach, kt\u00f3re przechowywano w piwnicy.<\/p>\n<p>Poza kapust\u0105 spo\u017cywano tak\u017ce spore ilo\u015bci marchwi, rzepy, pasternaku, brukwi, burak\u00f3w, og\u00f3rk\u00f3w, czosnku i cebuli. W\u0142oszczyzn\u0119 suszono i solono na zim\u0119. W starych poradnikach znajdziemy uwag\u0119, \u017ce przynajmniej raz w tygodniu nale\u017cy je\u015b\u0107 fasol\u0119.<\/p>\n<p>Dorobkiem ostatnich czas\u00f3w jest wprowadzenie do jad\u0142ospis\u00f3w papryki, cykorii, bak\u0142a\u017can\u00f3w, patison\u00f3w czy kabaczk\u00f3w, dzi\u0119ki czemu w sezonie letnim i jesiennym mo\u017cemy wsp\u00f3\u0142zawodniczy\u0107 w dziedzinie r\u00f3\u017cnorodno\u015bci potraw z wieloma kuchniami europejskimi. Jadamy wiele sur\u00f3wek, skrapianych olejem ro\u015blinnym, wierz\u0105c w dobroczynne skutki i dzia\u0142anie nienasyconych kwas\u00f3w t\u0142uszczowych, kt\u00f3re jakoby maj\u0105 zapobiega\u0107 sklerozie i innym dolegliwo\u015bciom nadchodz\u0105cym z wiekiem. Czekaj\u0105c, co nowego przyniesie nauka o sposobach od\u017cywiania si\u0119, jedzmy jak najwi\u0119cej jarzyn, bo cenny b\u0142onnik to jeden z najwa\u017cniejszych sk\u0142adnik\u00f3w naszego po\u017cywienia. A i sole mineralne s\u0105 nie do pogardzenia.<\/p>\n<p><strong>Cykoria z jab\u0142kiem na s\u0142odko<\/strong><em><br \/>\n1 &#8211; 2 du\u017ce cykorie, 1 do\u015b\u0107 s\u0142odkie jab\u0142ko, 2 \u0142y\u017cki \u015bmietany, 1 \u0142y\u017cka majonezu, szczypta soli, wi\u0119ksza szczypta cukru, odrobina pieprzu, mo\u017cna doda\u0107 kilka poprzekrawanych na drobniejsze kawa\u0142ki w\u0142oskich orzech\u00f3w.<\/em><br \/>\nCykori\u0119 umy\u0107 i podzieli\u0107 na listki, pokraja\u0107 w paski grubo\u015bci oko\u0142o 1 &#8211; 1 1\/2 cm (lub wed\u0142ug gustu w\u0119\u017csze albo szersze). Przygotowa\u0107 sos ze \u015bmietany, majonezu, cukru, pieprzu i soli. Obra\u0107 umyte jab\u0142ko (je\u015bli kto\u015b lubi, mo\u017cna nie obiera\u0107), poszatkowa\u0107 na jak najcie\u0144sze paseczki. Raczej nie nale\u017cy trze\u0107 na tarce, gdy\u017c \u0142atwo br\u0105zowieje i \u0142atwiej rozmazuje si\u0119, a w sa\u0142atce kawa\u0142eczki jab\u0142ka powinny pozosta\u0107 do\u015b\u0107 widoczne i powinno si\u0119 je wyczuwa\u0107. Szybko wymiesza\u0107 cykori\u0119 z sosem i jab\u0142kiem. Po p\u00f3\u0142 godzinie podawa\u0107. Doskonale smakuje ta sur\u00f3wka podana do drobiu i ryb.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>U\u017cywamy ich do przyrz\u0105dzania zup i do przyprawiania mi\u0119s, jadamy jako dodatek do mi\u0119s oraz jako dania samodzielne. Jarzyny, cho\u0107 zawsze stoj\u0105 na drugim planie, s\u0105 przecie\u017c z przyczyn zdrowotnych bardzo wa\u017cnym i smacznym sk\u0142adnikiem naszego menu. Wiedziano ju\u017c o tym od dawna, zawsze bowiem na polskim stole by\u0142o wiele wszelkich jarzyn, jarzynek. Ju\u017c w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/525"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=525"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/525\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=525"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=525"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=525"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}