
{"id":5265,"date":"2012-09-26T08:00:52","date_gmt":"2012-09-26T06:00:52","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5265"},"modified":"2012-09-26T08:17:54","modified_gmt":"2012-09-26T06:17:54","slug":"zanim-na-cejlon-pojedz-na-bracka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/09\/26\/zanim-na-cejlon-pojedz-na-bracka\/","title":{"rendered":"Zanim na Cejlon &#8211; pojed\u017a na Brack\u0105"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; <em>Herbata to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c gor\u0105cy nap\u00f3j<\/em> &#8211; mawia Merrill J. Fernando, cejlo\u0144ski plantator i tw\u00f3rca marki Dilmah, jeden z najbardziej do\u015bwiadczonych kiper\u00f3w i ekspert\u00f3w w dziedzinie herbaty na \u015bwiecie. Jego sta\u017c w tym fachu przekroczy\u0142 55 lat. Mo\u017cna mu wi\u0119c wierzy\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Plantacja-herbaty1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-5269\" title=\"Plantacja herbaty\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Plantacja-herbaty1-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Plantacja-herbaty1-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Plantacja-herbaty1.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Wed\u0142ug zapewnie\u0144 Merrilla J.Fernando, wystarczy przestrzega\u0107 kilku prostych regu\u0142, aby herbata obdarowa\u0142a nas pe\u0142ni\u0105 swych walor\u00f3w. Przede wszystkim nale\u017cy zaopatrzy\u0107 si\u0119 w wysokiej jako\u015bci herbat\u0119.<br \/>\nKupuj\u0105c herbat\u0119 powinni\u015bmy uwa\u017cnie przeczyta\u0107 informacje podane na opakowaniu, przede wszystkim te, kt\u00f3re dotycz\u0105 miejsca zbior\u00f3w oraz miejsca i sposobu pakowania. Herbata jest ro\u015blin\u0105 higroskopijn\u0105, \u0142atwo wch\u0142ania wilgo\u0107 i obce zapachy, \u0142atwo te\u017c wietrzeje. Dlatego jest rzecz\u0105 niezwykle istotn\u0105, aby zosta\u0142a szczelnie zapakowana i to jak najpr\u0119dzej po zbiorach i przetworzeniu:<br \/>\n1. herbata powinna wi\u0119c pochodzi\u0107 z jednego kraju i jej pakowanie powinno odbywa\u0107 si\u0119 w tym samym kraju;<br \/>\n2. opakowanie powinno by\u0107 hermetyczne &#8211; tylko w\u00f3wczas gwarantuje zachowanie wszelkich walor\u00f3w \u015bwie\u017cych herbat wysokiej jako\u015bci.<br \/>\nSpe\u0142nienie powy\u017cszych warunk\u00f3w nie stanowi oczywi\u015bcie gwarancji wysokiej jako\u015bci, ale je\u015bli herbata pochodzi ze s\u0142yn\u0105cego z produkcji herbaty kraju (np. ze Sri Lanki, czyli Cejlonu) i zosta\u0142a w tym samym kraju hermetycznie zapakowana (np. w foli\u0119 aluminiow\u0105, szczeln\u0105 puszk\u0119, itp.), to mamy wszelkie przes\u0142anki, aby przypuszcza\u0107, \u017ce jest to dobra herbata.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Schnie-herbata.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-5270\" title=\"Schnie herbata\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Schnie-herbata-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Schnie-herbata-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Schnie-herbata.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>R\u00f3wnie wa\u017cna jak sama herbata jest woda. Do przygotowania naparu najlepsza jest \u015bwie\u017ca i \u015bwie\u017co zagotowana woda \u017ar\u00f3dlana (ewentualnie mineralna). Nigdy nie nale\u017cy u\u017cywa\u0107 dwukrotnie przegotowanej wody, gdy\u017c niska zawarto\u015b\u0107 tlenu t\u0142umi aromat szlachetnych herbat. Do czystego i suchego czajniczka sypiemy \u0142y\u017ceczk\u0119 herbaty na osob\u0119 i dodatkowo 1 \u0142y\u017ceczk\u0119 &#8222;na rozkurz&#8221;, a nast\u0119pnie zalewamy wrz\u0105c\u0105 wod\u0105\u00a0 i przykrywamy. Najlepiej u\u017cy\u0107 ok. 200 ml wody na ka\u017cd\u0105 \u0142y\u017ceczk\u0119 herbaty. Po minucie napar nale\u017cy zamiesza\u0107, a nast\u0119pnie pozostawi\u0107 pod przykryciem na kolejne 2 &#8211; 3 minuty. Pojedyncze porcje mo\u017cna oczywi\u015bcie parzy\u0107 bezpo\u015brednio w fili\u017cance lub kubku z przykrywk\u0105. Do podania herbaty najlepiej u\u017cywa\u0107 fili\u017canek lub kubk\u00f3w z bia\u0142ej porcelany &#8211; tylko takie naczynia pozwalaj\u0105 w pe\u0142ni doceni\u0107 przepi\u0119kny kolor naparu.<br \/>\nPowy\u017csze uwagi dotycz\u0105 herbat czarnych &#8211; herbaty zielone parzy si\u0119 inaczej. Przede wszystkim nie u\u017cywamy w tym wypadku wrz\u0105tku &#8211; po zagotowaniu wody nale\u017cy odczeka\u0107 oko\u0142o minuty, aby nieco ostyg\u0142a. Parzy\u0107 nale\u017cy oko\u0142o 2 minut, a dla otrzymania mocniejszego naparu do 3 minut. Im d\u0142u\u017csze parzenie, tym bardziej gorzki napar. Z kolei herbaty typu ulung parzymy we wrz\u0105tku, parzenie trwa\u0107 jednak powinno r\u00f3wnie\u017c bardzo kr\u00f3tko &#8211; w sumie najwy\u017cej 2 minuty (po minucie napar nale\u017cy zamiesza\u0107). Zar\u00f3wno herbaty zielone jak i ulung mog\u0105 by\u0107 parzone dwu lub nawet trzykrotnie\u00a0&#8211; napar kolejnych fili\u017canek b\u0119dzie mia\u0142 inne, ale r\u00f3wnie ciekawe walory. Przy kolejnym parzeniu li\u015bcie w czajniczku ponownie zalewamy \u015bwie\u017co zagotowan\u0105 wod\u0105 i czekamy oko\u0142o p\u00f3\u0142 minuty d\u0142u\u017cej, ni\u017c zwykle.<br \/>\nWarto czasem z herbat\u0105 poeksperymentowa\u0107. Merrill J. Fernando opowiada o swoich preferencjach:\u00a0 <em>&#8211; Najcz\u0119\u015bciej pijam herbat\u0119 bez cukru i bez innych dodatk\u00f3w, uwielbiam bowiem naturalny smak herbaty. Do czarnej herbaty przyrz\u0105dzonej wg. wspomnianych proporcji lubi\u0119 czasem doda\u0107 zmielony go\u017adzik i dwa ziarna kardamonu na cztery fili\u017canki naparu, lekko pos\u0142odzi\u0107 i doda\u0107 ciep\u0142ego mleka.<\/em><\/p>\n<p><em><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Widok-na-rzek\u0119.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-5271\" title=\"Widok na rzek\u0119\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Widok-na-rzek\u0119-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Widok-na-rzek\u0119-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/Widok-na-rzek\u0119.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>Cejlo\u0144ski krajobraz\u00a0 Fot. P.Adamczewski <\/em><em>(najwy\u017cej widok plantacji i nieco ni\u017cej &#8211; schn\u0105ca herbata)\u00a0\u00a0\u00a0 <\/em><\/p>\n<p>Ta opowiastka o herbacie i mistrzu Fernando nie jest bez przyczyny. Pa\u017adziernik bowiem od paru lat jest miesi\u0105cem herbaty. I w tym roku warszawska firma Gourmet Foods organizuje w ca\u0142ej Polsce Dni Herbaty. Zapowiadaj\u0105 si\u0119 wi\u0119c dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w tego napoju dobry czas i zapewne wiele atrakcji. B\u0119d\u0119 o nich jeszcze informowa\u0142 nie tylko bywalc\u00f3w T-baru przy ulicy Brackiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Herbata to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c gor\u0105cy nap\u00f3j &#8211; mawia Merrill J. Fernando, cejlo\u0144ski plantator i tw\u00f3rca marki Dilmah, jeden z najbardziej do\u015bwiadczonych kiper\u00f3w i ekspert\u00f3w w dziedzinie herbaty na \u015bwiecie. Jego sta\u017c w tym fachu przekroczy\u0142 55 lat. Mo\u017cna mu wi\u0119c wierzy\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5265"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5265"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5265\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5267,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5265\/revisions\/5267"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5265"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5265"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5265"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}