
{"id":529,"date":"2008-07-03T08:00:17","date_gmt":"2008-07-03T06:00:17","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=529"},"modified":"2008-07-03T08:00:17","modified_gmt":"2008-07-03T06:00:17","slug":"kurki-sa-robakow-nie-ma","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/07\/03\/kurki-sa-robakow-nie-ma\/","title":{"rendered":"Kurki s\u0105, robak\u00f3w nie ma"},"content":{"rendered":"<p>Poniewa\u017c niemal codziennie bywamy na kt\u00f3rym\u015b z bazar\u00f3w w naszej wiejskiej okolicy, to postanowi\u0142em zda\u0107 i z tego sprawozdanie.<\/p>\n<p>Pierwszy punkt dotyczy kurek, kt\u00f3re w ostatni poniedzia\u0142ek pojawi\u0142y si\u0119 w du\u017cej obfito\u015bci. Grzeba\u0142em w koszykach a\u017c mnie sprzedawczynie pogoni\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; A czego tak pan grzebie, czego szuka, z\u0142ota ni ma, tylko pi\u0119kne kurki.<\/p>\n<p>A ja nie z\u0142ota szuka\u0142em tylko robak\u00f3w. To po ostatniej blogowej dyskusji o robaczywych kurkach za oceanem. U nas na Kurpiach nic takiego nie ma. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nigdy nie widzia\u0142em robaczywego grzyba tego gatunku. I babcia zawsze mi m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to jedyne nie robaczywiej\u0105ce grzyby. Potwierdzi\u0142y to\u00a0 gospodynie na rynku w Pu\u0142tusku oraz w Serocku. Bo i tu, i tu wda\u0142em si\u0119 w robaczywe dyskusje. A przy okazji kupi\u0142em spory koszyczek tych pomara\u0144czowych grzyb\u00f3w, bo s\u0105 doprawdy przepyszne. W\u00a0 najbli\u017cszych dniach b\u0119dziemy mieli bardzo zacnych go\u015bci wi\u0119c kurki na przek\u0105sk\u0119 b\u0119d\u0105 w sam raz. Przyrz\u0105dz\u0119 je na francuski spos\u00f3b czyli z czosnkiem i zielon\u0105 pietruszk\u0105, na gor\u0105cej oliwie sma\u017cone zaledwie przez kilka chwil. Kurki bowiem maj\u0105 to do siebie, \u017ce zbyt d\u0142ugie sma\u017cenie powoduje twardnienie grzyb\u00f3w i \u017cuje si\u0119 gum\u0119 a nie le\u015bny przysmak.<\/p>\n<p>Z tych samych (go\u015bcinnych) powod\u00f3w kupili\u015bmy \u017ceberka ze sporego ciel\u0119cia. B\u0119d\u0105 faszerowane i duszone. Nadzienie takie samo jak do kurczak\u00f3w faszerowanych po polsku czyli z w\u0105tr\u00f3bki, bu\u0142ki, kopru i rodzynek. Takie \u017ceberka to przysmak. A gdy jest ich zbyt du\u017co i go\u015bcie nie dali rady zje\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci, to na zimno, cienko krojone w plastry s\u0105 doskona\u0142e na \u015bniadanie w miejsce w\u0119dlin.<\/p>\n<p>Drugim g\u0142\u00f3wnym daniem b\u0119dzie baranina w \u015bmietanie, kt\u00f3ra ju\u017c le\u017cakuje w owocowym occie ob\u0142o\u017cona marchewk\u0105, laurem, pieprzem, cebulk\u0105 szalotk\u0105 i naszpikowana czosnkiem. Po dw\u00f3ch dobach obracania trafi do pieca, by pod koniec pieczenia sk\u0105pa\u0107 si\u0119 w \u015bmietanie zmieszanej z odrobin\u0105 m\u0105ki. Tu jako jarzyna &#8211; wspania\u0142e, dorodne buraczki z pola s\u0105siadki.<\/p>\n<p>Na przek\u0105sk\u0119 zimn\u0105 p\u00f3jd\u0105 liny wyci\u0105gni\u0119te z Narwi w poniedzia\u0142ek. Pi\u0119\u0107 lin\u00f3w (\u0142\u0105cznie 3 kg) przytaska\u0142em z dum\u0105 do domu. Jednego zjad\u0142 natychmiast Kuba chwal\u0105c smak mi\u0119sa a narzekaj\u0105c na nadmiern\u0105 ilo\u015b\u0107 o\u015bci. I to spowodowa\u0142o, \u017ce pozosta\u0142e cztery sztuki ulegn\u0105 zmieleniu zamieni\u0105 si\u0119 w liny faszerowane w galarecie. Te\u017c pyszne danie.<\/p>\n<p>Upa\u0142 zadecydowa\u0142, \u017ce b\u0119dzie oczywi\u015bcie ch\u0142odnik. Ale czy nasz, rodzimy, polski z burakami i \u015bmietan\u0105 czy raczej hiszpa\u0144skie gazpacho jeszcze nie zdecydowali\u015bmy.<\/p>\n<p>Na desery ciasto dro\u017cd\u017cowe z kruszonk\u0105, bo ju\u017c prawie nikt tego nie robi. A trzeba przypomina\u0107 co dobrego robi\u0142y nasze babcie. Drugi deser oczywi\u015bcie owocowy. Najprawdopodobniej ostatnie w tym roku truskawki z tartym imbirem i grap\u0105 d\u0142ugo le\u017cakuj\u0105ce w lod\u00f3wce.<\/p>\n<p>Letnia pora powoduje, \u017ce wszyscy z przyjemno\u015bci\u0105 si\u0119gaj\u0105 po lodowate rose. B\u0119dzie\u00a0 wi\u0119c Santa Digna &#8211; Torresa, Pigmentum Malbec &#8211; Georgesa Vigouroxa oraz dla &#8222;baraninowc\u00f3w&#8221; czerwone Bardolino Classico &#8211; Bolla.<\/p>\n<p>No i kto powie, \u017ce na Kurpiach \u017ale si\u0119 \u017cyje?!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poniewa\u017c niemal codziennie bywamy na kt\u00f3rym\u015b z bazar\u00f3w w naszej wiejskiej okolicy, to postanowi\u0142em zda\u0107 i z tego sprawozdanie. Pierwszy punkt dotyczy kurek, kt\u00f3re w ostatni poniedzia\u0142ek pojawi\u0142y si\u0119 w du\u017cej obfito\u015bci. Grzeba\u0142em w koszykach a\u017c mnie sprzedawczynie pogoni\u0142y. &#8211; A czego tak pan grzebie, czego szuka, z\u0142ota ni ma, tylko pi\u0119kne kurki. A ja [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/529"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=529"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/529\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=529"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=529"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=529"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}