
{"id":5384,"date":"2012-10-17T08:00:19","date_gmt":"2012-10-17T06:00:19","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5384"},"modified":"2012-10-10T15:08:12","modified_gmt":"2012-10-10T13:08:12","slug":"jest-jeszcze-wyspa-do-odkrycia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/10\/17\/jest-jeszcze-wyspa-do-odkrycia\/","title":{"rendered":"Jest jeszcze wyspa do odkrycia"},"content":{"rendered":"<p>Przep\u0142ywa\u0142em w pobli\u017cu i przelatywa\u0142em nad ni\u0105 a nigdy mi nie przysz\u0142o do g\u0142owy by tam wyl\u0105dowa\u0107. Mia\u0142em bowiem przed oczyma tumany piasku i to gor\u0105cego, przylatuj\u0105cego znad Afryki. Nic nigdy te\u017c nie s\u0142ysza\u0142em o tamtejszej kuchni. A\u017c\u00a0 tu nagle&#8230;<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nMalta coraz mocniej mnie wabi i my\u015bl\u0119 jak oraz kiedy tam si\u0119 udam. Tymczasem przytocz\u0119 tu wyznania Anny Miodo\u0144skiej, kt\u00f3ra najwyra\u017aniej na Malcie by\u0142a i do garnk\u00f3w zagl\u0105da\u0142a. Jej wynurzenia pochodz\u0105 z czasopisma mi\u0142o\u015bnik\u00f3w wina wydawanego w Krakowie:<br \/>\n&#8222;Kr\u00f3lik (malt. fenek) rozpowszechniony na wyspie przez rycerzy malta\u0144skich, kt\u00f3rzy polowali na niego\u00a0 dla rozrywki, sta\u0142 si\u0119 daniem narodowym przyrz\u0105dzanym dzi\u015b na wiele sposob\u00f3w. Dzisiejsze kr\u00f3liki pochodz\u0105 z hodowli, ich mi\u0119so marynuje si\u0119 w czerwonym winie z li\u015b\u0107mi laurowymi, a nast\u0119pnie gotuje poci\u0119te na porcje z dodatkiem cebuli i czosnku. Delikatnego i mi\u0119kkiego mi\u0119sa najlepiej spr\u00f3bowa\u0107 w restauracjach odwiedzanych przez samych Malta\u0144czyk\u00f3w. W dni \u015bwi\u0105teczne proponuj\u0105 one uczt\u0119 z kr\u00f3lika zwan\u0105 fenkata. Rozpoczyna j\u0105 spaghetti z sosem z kr\u00f3liczej w\u0105tr\u00f3bki, wieprzowiny, pomidor\u00f3w, czosnku oraz cebuli, a nast\u0119pnie podawany jest gulasz z kr\u00f3lika z frytkami lub pieczonymi ziemniakami. Kolejnym daniom towarzyszy miejscowe czerwone wino.<br \/>\nNa wyspie nie brakuje r\u00f3wnie\u017c innych potraw mi\u0119snych &#8211; g\u0142\u00f3wnie z wo\u0142owiny, jagni\u0119ciny oraz wieprzowiny &#8211; podawanych najcz\u0119\u015bciej z rusztu lub pieczonych\u00a0w \u00a0brytfannie z plastrami ziemniak\u00f3w i cebul\u0105, podlewanych bulionem z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 zi\u00f3\u0142. Smaczn\u0105 i syc\u0105c\u0105 potraw\u0105 jest wo\u0142owina faszerowana gotowanymi jajami, boczkiem, duszona w czerwonym winie (bragioli). Tak\u017ce warzywa (dynia, papryka, bak\u0142a\u017can) wype\u0142niane bywaj\u0105 podobnym nadzieniem. Popularne s\u0105 inspirowane kuchni\u0105 w\u0142osk\u0105 zapiekanki z makaronem, jak na przyk\u0142ad timpana i mqarrun fil-forn. Baz\u0105 obydwu jest makaron, mi\u0119so, jaja i starty \u017c\u00f3\u0142ty ser, pierwsza przykryta jest warstw\u0105 kruchego ciasta.<br \/>\nW basenie Morza \u015ar\u00f3dziemnego nie mo\u017ce oczywi\u015bcie zabrakn\u0105\u0107 da\u0144 z ryb i owoc\u00f3w morza. Aljotta &#8211; zupa rybna to zaledwie przedsmak morskich znakomito\u015bci. Kulinarn\u0105 konkurencj\u0119 dla wy\u015bmienitego kr\u00f3lika stanowi lampuka, czyli koryfena (z\u0142ota makrela)\u00a0z grilla. Najlepsza jest podawana jako torta tal-lampuki &#8211; tarta z kalafiorem, szpinakiem, oliwkami i kawa\u0142kami ryby. Miejscowe ryby pieczone na ruszcie podawane s\u0105 czasem z mocnym w smaku sosem z malta\u0144skim z pomidor\u00f3w, cebuli oraz kapar\u00f3w.<br \/>\nSzczeg\u00f3lnie trudno oprze\u0107 si\u0119 lokalnym s\u0142odyczom. Kusz\u0105cy zapach any\u017cku pomieszany z rozgrzanym t\u0142uszczem hipnotyzuje za ka\u017cdym razem, gdy przechodzi si\u0119 w pobli\u017cu miejsc, w kt\u00f3rych przygotowuj\u0105 mqaret. Sma\u017cone w g\u0142\u0119bokim t\u0142uszczu ciasteczka z daktylowym nadzieniem to jeden z wielu przysmak\u00f3w Malty. Przygotowuje si\u0119 je na zam\u00f3wienie klienta, bo najlepiej smakuj\u0105 gor\u0105ce. Warto spr\u00f3bowa\u0107 r\u00f3wnie\u017c kannoli &#8211; sma\u017conych ciastek w kszta\u0142cie cygara z nadzieniem z sera ricotta i kandyzowanych owoc\u00f3w. Du\u017ce uroczysto\u015bci i \u015bwi\u0119ta, kt\u00f3rych na Malcie nie brakuje, tak\u017ce bywaj\u0105 okazj\u0105 do dzielenia si\u0119 s\u0142odkimi specja\u0142ami. Dla podkre\u015blenia wa\u017cnego wydarzenia w cukierni zamawia si\u0119 bardzo s\u0142odkie ciasto &#8211; tort\u0119 z mielonymi migda\u0142ami. Zim\u0105 cz\u0119sto podaje si\u0119 qaghaq tal-ghasel &#8211; obwarzanki z nadzieniem m.in. z kaszy mannej, melasy i kandyzowanej sk\u00f3rki z pomara\u0144czy. W ci\u0105gu roku bez problemu mo\u017cna je kupi\u0107 w ka\u017cdym malta\u0144skim sklepie.&#8221;<br \/>\nI znowu zapachnia\u0142o mi \u015br\u00f3dziemnomorskim klimatem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przep\u0142ywa\u0142em w pobli\u017cu i przelatywa\u0142em nad ni\u0105 a nigdy mi nie przysz\u0142o do g\u0142owy by tam wyl\u0105dowa\u0107. Mia\u0142em bowiem przed oczyma tumany piasku i to gor\u0105cego, przylatuj\u0105cego znad Afryki. Nic nigdy te\u017c nie s\u0142ysza\u0142em o tamtejszej kuchni. A\u017c\u00a0 tu nagle&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5384"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5384"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5384\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5386,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5384\/revisions\/5386"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5384"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5384"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5384"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}