
{"id":55,"date":"2006-10-09T10:10:08","date_gmt":"2006-10-09T08:10:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=55"},"modified":"2006-10-09T10:10:08","modified_gmt":"2006-10-09T08:10:08","slug":"czyja-to-wina-ze-lubie-wino","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/10\/09\/czyja-to-wina-ze-lubie-wino\/","title":{"rendered":"Czyja to wina, \u017ce lubi\u0119 wino?"},"content":{"rendered":"<p>Dowody na istnienie uprawy winnej latoro\u015bli datowane s\u0105 na trzy tysi\u0105ce lat przed Chrystusem. Mia\u0142yby to by\u0107 krzewy winne rosn\u0105ce na Zakaukaziu, kt\u00f3re z tamtych surowych i dzikich okolic, rok po roku przenoszono na zach\u00f3d, w coraz cieplejsze i pe\u0142ne s\u0142o\u0144ca okolice. Po kolejnych dw\u00f3ch tysi\u0105cach lat w\u0119druj\u0105ce winnice dotar\u0142y do Italii, a przewie\u017ali je tam Etruskowie.<\/p>\n<p>To dzi\u0119ki winu, a w\u0142a\u015bciwie dzi\u0119ki handlowi tym p\u0142ynem, nast\u0105pi\u0142 gwa\u0142towny rozw\u00f3j ceramiki. Musiano bowiem \u00f3w nap\u00f3j w czym\u015b przewozi\u0107. Drewniane beczki, do tego smo\u0142owane, nie by\u0142y najlepszym rozwi\u0105zaniem. Wino nabiera\u0142o zapachu i smaku smo\u0142y i nie ka\u017cdy klient mia\u0142 na nie ochot\u0119. Wymy\u015blili wi\u0119c staro\u017cytni Grecy, bo to oni g\u0142\u00f3wnie przej\u0119li handel winem w basenie Morza \u015ar\u00f3dziemnego, uszczelnianie beczek sosnow\u0105 \u017cywic\u0105. I to by\u0142 lepszy pomys\u0142. Tak powsta\u0142a retzina\u00a0&#8211; wino do dzi\u015b wielce popularne w Grecji, o \u017cywicznym smaku, doskona\u0142e na upalne dni sp\u0119dzane w cieniu tamaryszkowych, roz\u0142o\u017cystych drzew ze szklank\u0105 w r\u0119ku i wielkim dzbanem zanurzonym w zimnej wodzie.<\/p>\n<p>Na winnym szlaku Grek\u00f3w le\u017ca\u0142 Rzym, gdzie za cesarstwa wino la\u0142o si\u0119 strumieniami. Aby poprawi\u0107 jego smak, aromatyzowano je miodem, mirr\u0105, any\u017ckiem, cynamonem, pieprzem, a nawet kadzid\u0142em.<\/p>\n<p>Jest i inna wersja. Podobno istniej\u0105 dowody na to, i\u017c wino znano ju\u017c pi\u0119\u0107 tysi\u0119cy lat temu. I to wcale nie na barbarzy\u0144skim Zakaukaziu, lecz w cywilizowanym Egipcie. U narodzin trunku pojawiaj\u0105 si\u0119 kozy. Te m\u0105dre stworzenia obskubywa\u0142y p\u0119dy m\u0142odych winoro\u015bli, powoduj\u0105c, \u017ce krzewy ros\u0142y pi\u0119kniej i wspaniale owocowa\u0142y. Pasterze wzorowali si\u0119 na m\u0105drych bydl\u0105tkach, rozsmakowali si\u0119 w soczystych owocach. St\u0105d by\u0142 ju\u017c tylko krok do wyciskania soku, a p\u00f3\u017aniej fermentacji.<\/p>\n<p>Do Francji wino trafi\u0142o wraz z legionami rzymskimi podbijaj\u0105cymi kraj Gall\u00f3w. Tu za\u015b, zw\u0142aszcza w kamienistych okolicach Bordeaux, znalaz\u0142a winna latoro\u015bl doskona\u0142e warunki klimatyczne. I tak to si\u0119 zacz\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Teraz troch\u0119 statystyki: w ubieg\u0142ym roku Europejczycy wydali na wino 86 mld euro i wypili za t\u0119 sum\u0119 13,5 mld litr\u00f3w ulubionego trunku. Na ka\u017cdego statystycznego Francuza przypad\u0142o 48,5 litra. W\u0142och wypi\u0142 o litr mniej. Znacznie mniej (i to by\u0142o zaskakuj\u0105ce), bo tylko 29,1 l, przypad\u0142o na statystycznego Hiszpana. Niemcy mi\u0142uj\u0105ce inne trunki\u00a0&#8211; wypili w tym czasie 27,4 l\u00a0 na osob\u0119.<\/p>\n<p>A Polacy? Statystyczny mieszkaniec Polski wypi\u0142 zaledwie 11,3 l w ci\u0105gu roku. Maj\u0105 wi\u0119c wielkie pole do popisu w\u0142a\u015bciciele winnic. Swoje produkty s\u0142usznie usi\u0142uj\u0105 przywie\u017a\u0107 nad Wis\u0142\u0119.<\/p>\n<p>Na koniec tej winnej opowie\u015bci wspomnienie z wakacji. Podczas urlopu sp\u0119dzonego w Basilicacie, najpi\u0119kniejszym dzikim, g\u00f3rskim i nadmorskim jednocze\u015bnie regionie Italii, rozkoszowa\u0142em si\u0119 jedynym w swoim rodzaju winem Aglianico del Vulture. Szczep aglianico (nazwa pochodzi od s\u0142owa elenico, czyli &#8222;grecki&#8221;) przywie\u017ali na P\u00f3\u0142wysep Apeni\u0144ski osiedlaj\u0105cy si\u0119 tu koloni\u015bci z Hellady. Vulture za\u015b to wygas\u0142y wulkan. Rosn\u0105ce na jego zboczach winne krzewy, g\u0142\u0119boko zapuszczaj\u0105ce swe korzenie, czerpa\u0142y wod\u0119 przesi\u0105kni\u0119t\u0105 zapachem lawy. I sok winny, i wino zachowuj\u0105 t\u0119 wo\u0144. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ze \u015bwie\u017co otwartej butelki Aglianico del Vulture wydobywa si\u0119 zapach piek\u0142a. Trzeba wi\u0119c wino dotleni\u0107, a po oko\u0142o dwudziestu minutach zapach dziegciu i smo\u0142y znika. I czuje si\u0119 owoce czerwonej porzeczki, albo czarnych jag\u00f3d, albo jakichkolwiek innych czarnych owoc\u00f3w. Wszystko zale\u017cy od wyobra\u017ani smakoszy.<\/p>\n<p>Ostatnio o\u017cy\u0142a moda na polskie wino z polskich winnic. Otrzyma\u0142em z kilku \u017ar\u00f3de\u0142 par\u0119 butelek tego p\u0142ynu. Proszono mnie te\u017c o ocen\u0119. M\u00f3j komentarz wyg\u0142oszony w TVN-24 wzburzy\u0142 krajowych producent\u00f3w wina. Rozumiem ich zdenerwowanie, ale moje podniebienie i nos protestuj\u0105 silnie. Nie da si\u0119 produkowa\u0107 dobrego wina w kraju bez s\u0142o\u0144ca. Te\u00a0kilkadziesi\u0105t s\u0142onecznych dni w lecie niczego nie rozwi\u0105zuje. W krajach winnej latoro\u015bli s\u0142o\u0144ce operuje ponad trzysta dni w roku.<\/p>\n<p>Nie ma sensu konkurowa\u0107 z W\u0142ochami, Francuzami, Hiszpanami czy Portugalczykami. Tu natura zadecydowa\u0142a, \u017ce s\u0105 oni nie do prze\u015bcigni\u0119cia. My te\u017c mamy swoje specjalno\u015bci kulinarne, kt\u00f3rymi zadziwiamy \u015bwiat. Podbijajmy wi\u0119c kontynenty oscypkiem, kasz\u0105 gryczan\u0105, mazurkami no i czyst\u0105 lub \u017cubr\u00f3wk\u0105. I tyle!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dowody na istnienie uprawy winnej latoro\u015bli datowane s\u0105 na trzy tysi\u0105ce lat przed Chrystusem. Mia\u0142yby to by\u0107 krzewy winne rosn\u0105ce na Zakaukaziu, kt\u00f3re z tamtych surowych i dzikich okolic, rok po roku przenoszono na zach\u00f3d, w coraz cieplejsze i pe\u0142ne s\u0142o\u0144ca okolice. Po kolejnych dw\u00f3ch tysi\u0105cach lat w\u0119druj\u0105ce winnice dotar\u0142y do Italii, a przewie\u017ali je [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/55"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=55"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/55\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=55"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=55"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=55"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}