
{"id":5568,"date":"2012-11-12T08:00:21","date_gmt":"2012-11-12T07:00:21","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5568"},"modified":"2012-11-12T09:01:53","modified_gmt":"2012-11-12T08:01:53","slug":"w-konstancinie-pieknie-jest","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/11\/12\/w-konstancinie-pieknie-jest\/","title":{"rendered":"W Konstancinie pi\u0119knie jest!"},"content":{"rendered":"<p>Pierwsze dni listopada &#8211; z wyj\u0105tkiem minionego \u015bwi\u0119ta &#8211; \u00a0nie rozpieszcza\u0142y nas nadmiern\u0105 liczb\u0105 s\u0142onecznych godzin. Na og\u00f3\u0142 by\u0142o pochmurno, kropi\u0142o lub nawet la\u0142o, wia\u0142o i og\u00f3lnie bywa\u0142o ponuro. Mimo to starali\u015bmy si\u0119 znajdowa\u0107 takie chwil\u0119, w czasie kt\u00f3rych dawa\u0142o si\u0119 cho\u0107 troch\u0119 pospacerowa\u0107. W\u00f3wczas wskakiwali\u015bmy w samoch\u00f3d i jechali\u015bmy tam gdzie nas dawno nie by\u0142o.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Wiewi\u00f3rka-w-Konstancinie1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-5573\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Wiewi\u00f3rka-w-Konstancinie1-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Wiewi\u00f3rka-w-Konstancinie1-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Wiewi\u00f3rka-w-Konstancinie1-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nDzi\u0119ki temu przejechali\u015bmy tras\u0105 z Wilanowa do Konstancina, kt\u00f3r\u0105 nie podr\u00f3\u017cowali\u015bmy co najmniej od roku. Podziwiali\u015bmy now\u0105 dwupasmow\u0105 w ka\u017cd\u0105 stron\u0119 jezdni\u0119 i dziwili\u015bmy ograniczeniu pr\u0119dko\u015bci do 60 km\/godz. Ale tylko do chwili gdy zobaczyli\u015bmy radiow\u00f3z z radarem i kolejk\u0119 kierowc\u00f3w czekaj\u0105cych na mandat. Gmina Konstancin zarabia \u0142atwe pieni\u0105dze.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/\u0141ab\u0119dzie-w-Konstancinie.jpg\"><\/a><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Labedzie-w-Konstancinnie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-5576\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Labedzie-w-Konstancinnie-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Labedzie-w-Konstancinnie-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Labedzie-w-Konstancinnie-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>My mandatu nie zarobili\u015bmy wi\u0119c mogli\u015bmy wyda\u0107 te pieni\u0105dze w Starej Papierni zamienionej przed laty w elegancki pasa\u017c handlowy. Ale zanim tam dotarli\u015bmy wyl\u0105dowali\u015bmy w konstanci\u0144skim\u00a0 parku zdrojowym, pooddychali\u015bmy wilgotnym powietrzem w t\u0119\u017cni i zajrzeli\u015bmy nad\u00a0 parkowe stawy, by podziwia\u0107 kaczki i \u0142ab\u0119dzie.<br \/>\nPotem odbyli\u015bmy rundk\u0119 po pobliskich ulicach, podziwiaj\u0105c okaza\u0142e (a niekt\u00f3re naprawd\u0119 pi\u0119kne) rezydencje a tak\u017ce wspania\u0142e przedwojenne wille obracaj\u0105ce si\u0119 w ruin\u0119 bez gospodarzy. Te pi\u0119kne obiekty architektoniczne ( np. w pobli\u017cu ulicy Szpitalnej) nigdy ju\u017c si\u0119 nie pod\u017awign\u0105 i trzeba je b\u0119dzie do ko\u0144ca wyburzy\u0107. I mo\u017ce w\u0142a\u015bnie o to chodzi obecnym w\u0142a\u015bcicielom!?<br \/>\nWracaj\u0105c do Warszawy zrobili\u015bmy niedu\u017ce\u00a0 zakupy, w tym dwie pi\u0119kne butelki, kt\u00f3re bardzo nam si\u0119 przydadz\u0105, bo przygotowujemy si\u0119 na wizyt\u0119 z Londynu.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Montecillo-Riserva-2006-Rioja.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-5577\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Montecillo-Riserva-2006-Rioja-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Montecillo-Riserva-2006-Rioja-225x300.jpg 225w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Montecillo-Riserva-2006-Rioja-768x1024.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a>Montecillo to wino z s\u0142ynnego hiszpa\u0144skiego regionu Rioja. Niedawno spr\u00f3bowa\u0142em je po raz pierwszy, a by\u0142 to rocznik 2006, kt\u00f3rym znawcy m\u00f3wi\u0105 i pisz\u0105 jak najlepiej. Mnie te\u017c si\u0119 wydawa\u0142o \u015bwietne wi\u0119c potrz\u0105sn\u0105\u0142em mieszkiem i\u00a0&#8211; jak s\u0105dz\u0119\u00a0&#8211; sprawi\u0119 przyjemno\u015b\u0107 tak\u017ce go\u015bciom.<br \/>\nDrugi trunek kupi\u0142em w\u0142a\u015bciwie dla kszta\u0142tu butelki. Od dawna bowiem nie wpadam w eufori\u0119 na widok whisky, ale Ballantines\u00a0 w kr\u0105g\u0142ej butli zdumia\u0142a mnie. Dla wyja\u015bnienia musze doda\u0107, \u017ce ta s\u0142ynna\u00a0 whisky\u00a0 sprzedawana jest w butelkach prostok\u0105tnych. Tym razem jednak komponuj\u0105c\u00a0 nowy rodzaj i nazywaj\u0105c go \u015bwi\u0105tecznym, bo\u017conarodzeniowym, zaprojektowano te\u017c i nowe opakowanie. W za\u0142\u0105czonym reklamowym druczku przeczyta\u0142em, \u017ce Ballantine&#8217;s Christmas Reserve to mieszanka skomponowana przez czo\u0142owego master blendera Sandy&#8217;ego Hyslopa jest niezwykle harmonijna, &#8222;pachnie s\u0142odkimi rodzynkami, jab\u0142kami, dojrza\u0142ymi gruszkami i cynamonem. Perfekcyjnie z\u0142o\u017cony smak uwodzi nutami s\u0142odkich pomara\u0144czy, imbiru i korzeni lukrecji.&#8221;<br \/>\nPoniewa\u017c ta reklamowa poezja wyda\u0142a mi si\u0119 nieco przesadzona, po powrocie do domu zaaplikowa\u0142em sobie ma\u0142\u0105 porcj\u0119 tego cuda z kr\u0105g\u0142ej flaszy. W\u0119szy\u0142em d\u0142ugo i cierpliwie ale nie odkrywa\u0142em tego co zapowiadano. Jest to po prostu bardzo przyzwoity trunek, zw\u0142aszcza dla prawdziwych mi\u0142o\u015bnik\u00f3w szkockiego destylatu.<br \/>\nP\u0142yn z Hiszpanii, kt\u00f3rym popija\u0142em krwiste i ostro przyprawione befsztyki, sprawi\u0142 mi wi\u0119cej rado\u015bci. Tu wyczuwa\u0142em zapach kwiat\u00f3w czarnego bzu a smak na ca\u0142ym j\u0119zyku by\u0142 wyczuwalny jeszcze d\u0142ugo po ostatnim \u0142yku. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c n a kolacj\u0119 dla go\u015bci zza Kana\u0142u musz\u0119\u00a0 przygotowa\u0107 kolejn\u0105 flaszk\u0119.<\/p>\n<p><em>Fot. Piotr Adamczewski<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwsze dni listopada &#8211; z wyj\u0105tkiem minionego \u015bwi\u0119ta &#8211; \u00a0nie rozpieszcza\u0142y nas nadmiern\u0105 liczb\u0105 s\u0142onecznych godzin. Na og\u00f3\u0142 by\u0142o pochmurno, kropi\u0142o lub nawet la\u0142o, wia\u0142o i og\u00f3lnie bywa\u0142o ponuro. Mimo to starali\u015bmy si\u0119 znajdowa\u0107 takie chwil\u0119, w czasie kt\u00f3rych dawa\u0142o si\u0119 cho\u0107 troch\u0119 pospacerowa\u0107. W\u00f3wczas wskakiwali\u015bmy w samoch\u00f3d i jechali\u015bmy tam gdzie nas dawno nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5568"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5568"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5568\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5593,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5568\/revisions\/5593"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5568"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5568"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5568"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}