
{"id":5608,"date":"2012-11-16T08:00:26","date_gmt":"2012-11-16T07:00:26","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5608"},"modified":"2012-11-16T18:26:58","modified_gmt":"2012-11-16T17:26:58","slug":"dwa-tomy-w-plynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/11\/16\/dwa-tomy-w-plynie\/","title":{"rendered":"Dwa tomy w p\u0142ynie"},"content":{"rendered":"<p>Z redakcji &#8222;Czasu wina&#8221;\u00a0&#8211; dwumiesi\u0119cznika z kt\u00f3rym od lat wsp\u00f3\u0142pracuj\u0119 &#8211; dosta\u0142em dwa tomy \u015bwie\u017co pachn\u0105ce farb\u0105 drukarsk\u0105 i dwie butelki o nieznanym jeszcze bukiecie, bo ich nie odkorkowa\u0142em.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Atkinson-Patrycja-i-jej-wina.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-5610\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Atkinson-Patrycja-i-jej-wina-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Atkinson-Patrycja-i-jej-wina-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/Atkinson-Patrycja-i-jej-wina.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nOba prezenty \u0142\u0105czy kobieta\u00a0&#8211; Patricia Atkinson. To Angielka rzucona na po\u0142udnie Francji i pozostawiona sama (m\u0105\u017c musia\u0142 na pewien czas wr\u00f3ci\u0107 do Londynu, by zosta\u0107 tam na sta\u0142e) w nieznanym \u015brodowisku, bez znajomo\u015bci j\u0119zyka i wiedzy winiarskiej. A ten ostatni punkt to szkopu\u0142 najwi\u0119kszy. Pa\u0144stwo Atkinson bowiem sprzedawszy co tam mieli w Londynie, kupili dom i winnic\u0119 pod Bergerac.<br \/>\nI co z tego wszystkiego wynik\u0142o? Patricia opisa\u0142a swoje &#8211; momentami dramatyczne a czasem komiczne &#8211; prze\u017cycia w dw\u00f3ch tomach, w\u0142a\u015bnie ukazuj\u0105cych si\u0119 na rynku ksi\u0119garskim. A \u017ce jej ksi\u0119gi tycz\u0105 wina to i &#8222;Czas wina&#8221; roztoczy\u0142 nad nimi patronat.<br \/>\nTom pierwszy &#8222;W dojrzewaj\u0105cym s\u0142o\u0144cu&#8221; to\u00a0&#8211; jak pisa\u0142 londy\u0144ski Guardian\u00a0&#8211; &#8222;najbardziej zajmuj\u0105ca opowie\u015b\u0107 o la vrai vie rustique francaise od czasu &#8222;Roku w Prowansji&#8221; Petera Mayle&#8217;a.&#8221; \u00a0Ja bym posun\u0105\u0142 si\u0119 w ocenie jeszcze dalej (a obie ksi\u0105\u017cki znam): dzie\u0142o Patricii Atkinson jest o niebo ciekawsze. Na dodatek autorka szybko sta\u0142a si\u0119 uznan\u0105 producentk\u0105 wina i podbi\u0142a rynki Europy a nawet Azji. Potrafi\u0142a te\u017c pokaza\u0107 jak wygl\u0105da trud winogradnika &#8211; fascynuj\u0105cy i morderczy jednocze\u015bnie. Teraz, w\u0105chaj\u0105c i pij\u0105c pinot noir lub primitivo b\u0119d\u0119 z wi\u0119kszym szacunkiem i sympatia my\u015bla\u0142<br \/>\n\u00a0o tych, kt\u00f3rzy specjalnie dla mojej przyjemno\u015bci \u00f3w trunek przygotowali. Drugi tom\u00a0&#8211; &#8222;Sezon na winobranie&#8221;\u00a0&#8211; jeszcze przede mn\u0105. B\u0119d\u0119 czyta\u0142 t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 s\u0105cz\u0105c na przemian wytrawne lub s\u0142odkie wyroby tej wspania\u0142ej kobiety z Chateau Gageac.<br \/>\nTo lektura optymistyczna, by nie rzec wr\u0119cz rozweselaj\u0105ca a w towarzystwie wina wr\u0119cz przywracaj\u0105ca do \u017cycia mimo szarugi za oknem.<br \/>\nRecenzj\u0119 winiarska odk\u0142adam na p\u00f3\u017aniej, gdy butelki b\u0119d\u0105 ju\u017c puste a ksi\u0105\u017cki zamkni\u0119te i od\u0142o\u017cone na p\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z redakcji &#8222;Czasu wina&#8221;\u00a0&#8211; dwumiesi\u0119cznika z kt\u00f3rym od lat wsp\u00f3\u0142pracuj\u0119 &#8211; dosta\u0142em dwa tomy \u015bwie\u017co pachn\u0105ce farb\u0105 drukarsk\u0105 i dwie butelki o nieznanym jeszcze bukiecie, bo ich nie odkorkowa\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5608"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5608"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5608\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5618,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5608\/revisions\/5618"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5608"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5608"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5608"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}