
{"id":570,"date":"2008-08-26T08:00:34","date_gmt":"2008-08-26T06:00:34","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=570"},"modified":"2008-08-26T08:17:52","modified_gmt":"2008-08-26T06:17:52","slug":"krajobraz-pelen-stup","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/08\/26\/krajobraz-pelen-stup\/","title":{"rendered":"Krajobraz pe\u0142en stup"},"content":{"rendered":"<p>Nie chodzi tu o stopy wi\u0119c nie wytykajcie mi b\u0142\u0119du. Stupa &#8211; na Cejlonie zwana dagoba &#8211; to buddyjski relikwiarz. W licznych dagobach stoj\u0105cych niemal wsz\u0119dzie ukryte s\u0105 relikwie samego Buddy jak i innych \u015bwi\u0105tobliwych m\u0119\u017c\u00f3w. Pod nimi gromadz\u0105 si\u0119 ludzie \u0142akn\u0105cy kontemplacji lub mod\u0142\u00f3w. Budowle te bywaj\u0105 kamienne, bia\u0142e pokryte marmurem lub poz\u0142acane. Stoj\u0105 one tak\u017ce i wewn\u0105trz niekt\u00f3rych \u015bwi\u0105ty\u0144. Ich majestatyczny wygl\u0105d wycisza cz\u0142owieka i zach\u0119ca do zastanowienia si\u0119 nad sob\u0105. Zreszt\u0105 sami popatrzcie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/Bia__a___wi__tynia_P8070267.JPG\" hspace=\"5\" alt=\"Bia__a___wi__tynia_P8070267.JPG\" height=\"338\" title=\"Bia__a___wi__tynia_P8070267.JPG\" \/><\/p>\n<p><em>Pi\u0119kna, olbrzymia stupa wyk\u0142adana alabastrem<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>R\u00f3wnie monumentalne i zach\u0119caj\u0105ce do refleksji s\u0105 pos\u0105gi Buddy. Wszystkie one s\u0105 w konwencjonalnych pozach zwanych mudrami. Ka\u017cda mudra oznacza co innego. I tak Budda stoj\u0105cy z wzniesion\u0105 praw\u0105 d\u0142oni\u0105 stron\u0105 zewn\u0119trzn\u0105 do ludzi to uspokojenie (mylnie czasem przez profan\u00f3w traktowane jako b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo). Siedz\u0105cy w pozycji lotosu czyli ze skrzy\u017cowanymi nogami z r\u0119koma na \u0142onie oznacza medytacj\u0119. Pos\u0105g stoj\u0105cy lub siedz\u0105cy ale ze wzniesion\u0105 r\u0119k\u0105, kt\u00f3rej palec wskazuj\u0105cy \u0142\u0105czy si\u0119 z kciukiem w ko\u0142o to gest nauczania. Budda le\u017c\u0105cy z zamkni\u0119tymi oczyma z g\u0142ow\u0105 wspart\u0105 na r\u0119ce to stan nirwany. Tych p\u00f3z jest jeszcze par\u0119. W ka\u017cdym ge\u015bcie buddy\u015bci odczytuj\u0105 znane im zalecenia.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/Budda_gigantP8060256.JPG\" hspace=\"5\" alt=\"Budda_gigantP8060256.JPG\" height=\"338\" title=\"Budda_gigantP8060256.JPG\" \/><\/p>\n<p><em>Pos\u0105g Buddy &#8211; nauczyciela g\u00f3ruje nad \u015bwi\u0105tyni\u0105<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>W jaskiniach w Dambulli mo\u017cna obejrze\u0107 Budd\u0119 w kilku pozach. Jest zadumany i majestatyczny. \u015awi\u0105tynie i pos\u0105gi s\u0105 wykute w skale. To imponuj\u0105ca budowla.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/Le____cy_BuddaP8060258.JPG\" hspace=\"5\" alt=\"Le____cy_BuddaP8060258.JPG\" height=\"338\" title=\"Le____cy_BuddaP8060258.JPG\" \/><\/p>\n<p><em>Le\u017c\u0105cy Budda<\/em> \u00a0<\/p>\n<p>Chyba jednak jeszcze wi\u0119ksze wra\u017cenie robi wielka stupa w Anuradhapurze. By\u0142a to pierwsza lankijska stolica. Zosta\u0142y po niej ruiny i gigantyczna bia\u0142a, wtapiaj\u0105ca si\u0119 w niebo dagoba. Miasto spalili i zrujnowali Tamilowie. Stolica przenios\u0142a si\u0119 wi\u0119c do dzisiejszej Polonnaruwy. W jej ruinach zatrzymali\u015bmy si\u0119 nieco d\u0142u\u017cej przy okr\u0105g\u0142ej budowli Watadage, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142a chronic rze\u017aba kr\u00f3la-kobry. Rze\u017aba jeszcze stoi ale budowla jest w ruinie. Na jednym z dziedzi\u0144c\u00f3w le\u017cy wielka ksi\u0119ga pisana na czworok\u0105tnym g\u0142azie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/Ma__py_w_swojej___wi__tyniP8030119.JPG\" hspace=\"5\" alt=\"Ma__py_w_swojej___wi__tyniP8030119.JPG\" height=\"338\" title=\"Ma__py_w_swojej___wi__tyniP8030119.JPG\" \/><\/p>\n<p><em>\u015awi\u0105tynia boga ma\u0142p<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>Kolejna stolica lankijska znalaz\u0142a swe miejsce w Sigiriji. Na wielkiej i niedost\u0119pnej skale wystaj\u0105cej ponad dwie\u015bcie metr\u00f3w nad pod\u0142o\u017ce wybudowano kr\u00f3lewsk\u0105 siedzib\u0119 z tarasami basenem. Ska\u0142\u0119 przewiercono i przeprowadzono pionowe szyby oraz kana\u0142y wy\u0142o\u017cone terakot\u0105. Tamt\u0119dy t\u0142oczono z do\u0142u wod\u0119 do picia, mycia i k\u0105pieli w basenie. Czynna by\u0142a ( i jest w deszczowe dni nadal) nawet fontanna. \u00d3w wodoci\u0105g jest nadal sprawny.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/Swi__tynia_w_skaleP8060260.JPG\" hspace=\"5\" alt=\"Swi__tynia_w_skaleP8060260.JPG\" height=\"338\" title=\"Swi__tynia_w_skaleP8060260.JPG\" \/><\/p>\n<p><em>\u015awi\u0105tynia wykuta w skale<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>Aby wej\u015b\u0107 na szczyt Sigiriji trzeba pokona\u0107 kilkaset schod\u00f3w. Dzi\u015b to nic takiego: zbudowano bowiem metalowe schody i por\u0119cze. Przed tysi\u0105cem lat wspinano po stawiaj\u0105c nogi w w\u0105skie wg\u0142\u0119bienia wykute w skale. Kr\u00f3la wci\u0105gano zabezpieczaj\u0105c monarch\u0119 przed upadkiem.<\/p>\n<p>Dzi\u015b jedynym niebezpiecze\u0144stwem s\u0105 gniazda szerszeni widniej\u0105ce tu\u017c przy schodach prowadz\u0105cych z Lwiej Platformy na szczyt. Przewodnik uprzedza wspinaczy o niebezpiecze\u0144stwie i prosi o milczenie. W ciszy uda\u0142o nam si\u0119 wej\u015b\u0107 a potem zej\u015b\u0107 nie rozdra\u017cniaj\u0105c owad\u00f3w.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"450\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2088_sierpien\/mapka_sri_lanka_internet.jpg\" hspace=\"5\" alt=\"mapka_sri_lanka_internet.jpg\" height=\"651\" title=\"mapka_sri_lanka_internet.jpg\" \/><\/p>\n<p>W pobli\u017cu gniazd szerszeni s\u0105 te\u017c niebywa\u0142ej urody freski skalne. Sportretowano tam pi\u0119kne kobiety w r\u00f3\u017cnych pozach, czasem wyuzdanych i roznegli\u017cowane. Kr\u00f3l Kassapa, kt\u00f3ry zam\u00f3wi\u0142 owe malowid\u0142a podobno ogranicza\u0142 swoje bliskie spotkania z niewiastami tylko do kontemplacji fresk\u00f3w.<\/p>\n<p>Przyzna\u0107 si\u0119 musz\u0119, \u017ce poszed\u0142em w \u015blady kr\u00f3la. Sp\u0119dza\u0142em d\u0142ugie chwile przed drzwiami swojego pokoju w hotelu Chaaya Citadel, na kt\u00f3rych powt\u00f3rzono portret kobiety ze ska\u0142y w Sigiriji. Mia\u0142a przepi\u0119kne piersi&#8230;<\/p>\n<p>W nast\u0119pnym odcinku wreszcie trafimy na plantacj\u0119 herbaty. Cdn.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie chodzi tu o stopy wi\u0119c nie wytykajcie mi b\u0142\u0119du. Stupa &#8211; na Cejlonie zwana dagoba &#8211; to buddyjski relikwiarz. W licznych dagobach stoj\u0105cych niemal wsz\u0119dzie ukryte s\u0105 relikwie samego Buddy jak i innych \u015bwi\u0105tobliwych m\u0119\u017c\u00f3w. Pod nimi gromadz\u0105 si\u0119 ludzie \u0142akn\u0105cy kontemplacji lub mod\u0142\u00f3w. Budowle te bywaj\u0105 kamienne, bia\u0142e pokryte marmurem lub poz\u0142acane. Stoj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/570"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=570"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/570\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=570"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=570"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=570"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}