
{"id":5703,"date":"2012-12-04T08:00:09","date_gmt":"2012-12-04T07:00:09","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5703"},"modified":"2012-12-02T14:59:18","modified_gmt":"2012-12-02T13:59:18","slug":"slodkie-zyczenia-dla-wszystkich-barbar","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/12\/04\/slodkie-zyczenia-dla-wszystkich-barbar\/","title":{"rendered":"S\u0142odkie \u017cyczenia dla wszystkich Barbar"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b \u015bwi\u0119to wszystkich Ba\u015b. \u017bycz\u0119 wi\u0119c im rado\u015bci i mi\u0142o\u015bci. A do tego wiele s\u0142odyczy. Takich w\u0142a\u015bnie o jakich przeczytaj\u0105 ni\u017cej.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\n&#8222;Spaceruj\u0105c po Lubece, wci\u0105\u017c napotyka si\u0119 znak, kt\u00f3ry stal si\u0119 symbolem lubeckiego marcepana: dwie skrzy\u017cowane wst\u0119gi, nad nimi stylizowana Brama Holszty\u0144ska z inicja\u0142ami JGN. Oznaczaj\u0105 one Johanna Georga Niedereggera, mistrza cukierniczego z Ulm, kt\u00f3ry w roku 1806 osiad\u0142 w Lubece. Niederegger dorobi\u0142 si\u0119 du\u017cego maj\u0105tku i w roku 1822 w najbardziej reprezentacyjnym miejscu Lubeki, naprzeciw s\u0142ynnych schod\u00f3w ratuszowych, zbudowa\u0142 dom, w kt\u00f3rym otworzy\u0142 w\u0142asn\u0105 firm\u0119. Jeszcze dzi\u015b znajduje si\u0119 tam znana Cafe Niederegger, raj dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w marcepana: mo\u017cna tu znale\u017a\u0107 ponad 300 marcepanowych specja\u0142\u00f3w &#8211; chlebki i torty, praliny i pasztety, owoce i figurki, wyroby okazjonalne, takie jak cukierki bo\u017conarodzeniowe albo jajka wielkanocne. Marcepan sk\u0142ada si\u0119 z migda\u0142\u00f3w, cukru i wody r\u00f3\u017canej.<br \/>\nSurowa masa marcepanowa dost\u0119pna w handlu sk\u0142ada si\u0119 w wi\u0119kszo\u015bci z cukru: wed\u0142ug przepis\u00f3w niemieckiego prawa spo\u017cywczego, do 500 g surowej masy marcepanowej &#8211; kt\u00f3ra ju\u017c zawiera 35 procent cukru &#8211; mo\u017cna go doda\u0107 jeszcze 500 g. Mieszanka ta nadal jeszcze b\u0119dzie si\u0119 nazywa\u0142a marcepanem, cho\u0107 z uwagi na wysok\u0105 zawarto\u015b\u0107 cukru nale\u017cy ju\u017c raczej do wyrob\u00f3w cukrowych. Tak zwany szlachetny marcepan lubecki ma 900 g masy i tylko 100 g dodanego cukru. Firma Niederegger u\u017cywa do swoich produkt\u00f3w marcepanowych surowej masy bez dodatku cukru.<br \/>\n<strong>Marcepan<br \/>\n<\/strong><em>25 dag obranych s\u0142odkich migda\u0142\u00f3w, 25 dag cukru pudru, 2 \u0142y\u017cki wody r\u00f3\u017canej lub esencji owocowej<br \/>\n<\/em>1.Migda\u0142y drobno zemle\u0107 i zagnie\u015b\u0107 z cukrem pudrem i wod\u0105 r\u00f3\u017can\u0105 na tward\u0105 mas\u0119. Przykry\u0107 i odstawi\u0107 w ch\u0142odne miejsce.<br \/>\n2.Nast\u0119pnie formowa\u0107 z masy figurki albo ma\u0142e chlebki i suszy\u0107 oko\u0142o 15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 120\u00b0C.<\/p>\n<p>Trwa\u0142o\u015b\u0107 produkt\u00f3w marcepanowych jest ograniczona. Aby m\u00f3c je d\u0142u\u017cej przechowa\u0107, rozgrzewa si\u0119 mas\u0119, stale mieszaj\u0105c, w miedzianym kotle, a\u017c przestanie przywiera\u0107 do dna.&#8221;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b \u015bwi\u0119to wszystkich Ba\u015b. \u017bycz\u0119 wi\u0119c im rado\u015bci i mi\u0142o\u015bci. A do tego wiele s\u0142odyczy. Takich w\u0142a\u015bnie o jakich przeczytaj\u0105 ni\u017cej.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5703"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5703"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5703\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5705,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5703\/revisions\/5705"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5703"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5703"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5703"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}