
{"id":5866,"date":"2013-01-03T08:00:49","date_gmt":"2013-01-03T07:00:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=5866"},"modified":"2013-01-03T08:32:10","modified_gmt":"2013-01-03T07:32:10","slug":"o-rozkoszach-karnawalu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/01\/03\/o-rozkoszach-karnawalu\/","title":{"rendered":"O rozkoszach karnawa\u0142u"},"content":{"rendered":"<p>No i nasta\u0142 nam karnawa\u0142. Jeszcze d\u017awi\u0119cz\u0105 sylwestrowe tony, s\u0142ycha\u0107 echo p\u0119kaj\u0105cych na niebie kolorowych rac, w g\u0142owie szumi\u0105 b\u0105belki a na j\u0119zyku pozosta\u0142 smak ostryg a tu ju\u017c trzeba szykowa\u0107 si\u0119 do kolejnych hucznych imprez. I to bez wzgl\u0119du na wiek. Tyle tylko, \u017ce jedni b\u0119d\u0105 podrygiwa\u0107 w rytm techno a inni posuwi\u015bcie pl\u0105sa\u0107 przy d\u017awi\u0119kach slowfoxa. Ale tak by\u0107 musi, bo bywa\u0142o od wiek\u00f3w. Oto dow\u00f3d. Pisze Grzegorz Sobala, wroc\u0142awski historyk, o karnawale w mie\u015bcie w\u00f3wczas zwanym Breslau, kt\u00f3re to wydarzenie opisa\u0142 w g\u0119sto cytowanej tu ksi\u0105\u017cce o dziejach wroc\u0142awskiej gastronomii (Wydawnictwo Dolno\u015bl\u0105skie)<!--more--><br \/>\n&#8222;Ledwie gas\u0142y sylwestrowe fajerwerki, ledwie stawali wroc\u0142awianie na r\u00f3wne nogi po upojnych zabawach do bia\u0142ego rana, ledwie wypito, wznosz\u0105c toasty, ostatnie szklanice poncz\u00f3w, grog\u00f3w i win re\u0144skich &#8211; szampan nie nale\u017ca\u0142 we Wroc\u0142awiu do nadto popularnych trunk\u00f3w sylwestrowych &#8211; tak wi\u0119c ledwie przywitano Nowy Rok, a ju\u017c w ca\u0142ym mie\u015bcie anonsowano bale karnawa\u0142owe. A tak przy okazji &#8211; nie pijano w grodzie nad Odr\u0105 szampa?n\u00f3w w sylwestra, bowiem bia\u0142e wina znad Sekwany nie cieszy\u0142y si\u0119 s\u0142awa w\u015br\u00f3d wroc\u0142awian po tym, jak k\u0105pa\u0107 si\u0119 w nich mia\u0142 brat Napoleona Hieronim Bonaparte, bawi\u0105c w pa\u0142acu Hatzfeld\u00f3w w czasie okupacji francuskiej miasta w latach 1807-1808. Bale, ta\u0144ce w wyszukanych maskach i wytwornych kreacjach? Te insygnia wroc\u0142awskiego karnawa\u0142u niewiele dawniej znaczy\u0142y, je\u015bli nad wszystkim nie kr\u00f3lowa\u0142 suto zastawiony st\u00f3\u0142. Tak! Tacy byli wroc\u0142awianie &#8211; karnawa\u0142 nie nale\u017ca\u0142 do udanych bez dobrego jedzenia i picia. Nikt nie \u015bmia\u0142 zaprasza\u0107 na ta\u0144ce, nim nie og\u0142osi\u0142, i\u017c nie posk\u0105pi jad\u0142a i napitku podczas zabawy. Organizuj\u0105cy bale restauratorzy, dzier\u017cawcy redut i kasyn oferowali wi\u0119c obiad gratis za wynaj\u0119cie sali. Dawano te\u017c cz\u0119sto flaszeczk\u0119 wina gratis ka\u017cdemu dziesi\u0105temu przebiera\u0144cowi w masce, byle tylko sprosi\u0107 go\u015bci na zabaw\u0119! Ko\u0144czono ta\u0144ce gradem cukierk\u00f3w ku uciesze rozta\u0144czonych par. Szkoda tylko, \u017ce dzieci by\u0142y nieobecne&#8230;<br \/>\nO p\u00f3\u0142nocy przerywano ta\u0144ce i zasiadano tradycyjnie do sto\u0142\u00f3w na obiad. Tak, tak, na obiad, gdy\u017c posi\u0142k\u00f3w o p\u00f3\u0142nocy nie nazywano podczas bal\u00f3w karnawa\u0142owych kolacj\u0105. Kr\u00f3lowa\u0142y najcz\u0119\u015bciej pieczone szynki z kiszon\u0105 kapust\u0105, pieczone g\u0119si, gotowane golonki z chrzanem, kie\u0142basy w sosie polskim. Pito bez umiaru poncze i grogi, wina re\u0144skie i piwa. Najlepsze poncze przygotowywano oczywi\u015bcie na szczeci\u0144skim rumie. Obowi\u0105zkowo!<br \/>\nI tak trwa\u0142y wy\u017cerki do ostatk\u00f3w, kt\u00f3rych menu r\u00f3\u017cni\u0142o si\u0119 jedynie tym, i\u017c ko\u0144czono posi\u0142ek pieczonymi rybami, by przypomnie\u0107 o bliskiej ju\u017c \u015brodzie popielcowej i rych\u0142ym po\u015bcie. (&#8230;)<br \/>\nWr\u00f3\u0107my do sto\u0142u &#8211; zami\u0142owanie wroc\u0142awian do biesiadowania znane by\u0142o ju\u017c dawno, dawno temu. Pisa\u0142 wszak Micha\u0142 Johann von Loen w 1716 r., i\u017c &#8222;jedzenie i picie jest tu dla wielu g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem dnia&#8221;(!). Co mo\u017cemy doda\u0107, je\u015bli idzie o dawny wroc\u0142awski karnawa\u0142? Kr\u00f3lowa\u0142y na sto\u0142ach typowe wroc\u0142awskie specja\u0142y. M\u00f3wi\u0105c inaczej -wroc\u0142awianie oddawali swe podniebienia tym specja\u0142om, kt\u00f3re lubili najbardziej. Lecz rzecz w tym, i\u017c nie zadowalano si\u0119 prostot\u0105 i bylejako\u015bci\u0105! O nie! Gdy sz\u0142o o uroki sto\u0142u, trzymano wysoki fason, nawet gdy na talerzach l\u0105dowa\u0142a kie\u0142basa. Wystarczy wszak przypomnie\u0107, i\u017c w temacie kie\u0142bas Wroc\u0142aw nale\u017ca\u0142 od dawna do europejskiej czo\u0142\u00f3wki. Wroc\u0142awskie knackwursty nie mia\u0142y sobie r\u00f3wnych, twierdzili znawcy tematu, a w ostatki, &#8222;gdy b\u0142a\u017ani ta\u0144cz\u0105 i staj\u0105 na g\u0142owach&#8221; &#8211; pisa\u0142 w 1732 r. Johannes Sanftleben &#8211; rozwo\u017cono je &#8222;po sto \u0142okci&#8221; nie tylko do miast \u015bl\u0105skich. I pisa\u0142 Sanftleben dalej: &#8222;Wszystkie kie\u0142basy \u015bwiata by tak chcia\u0142y!&#8221;.<br \/>\nCo wi\u0119c l\u0105dowa\u0142o na talerzach w czasie karnawa\u0142u? Przede wszystkim Dumny Henryk &#8211; kie\u0142basa pieczona z piwem, kt\u00f3ra nazw\u0119 sw\u0105 wywodzi od ksi\u0119cia Henryka, brata Fryderyka Wielkiego, kr\u00f3la Prus. Tanio, prosto i smacznie. Jak niewiele trzeba by\u0142o, by zadowoli\u0107 podniebienia. (&#8230;)<br \/>\nNiema\u0142ym powodzeniem cieszy\u0142y si\u0119 te\u017c w czasie karnawa\u0142u &#8222;karpie krawca&#8221;. Nazwa myl\u0105ca i niezrozumia\u0142a dla niewtajemniczonych. Ale nie by\u0142 to specja\u0142 cz\u0142onk\u00f3w l\u00f3\u017c maso\u0144skich&#8230; &#8222;Karpiami krawca&#8221; nazywali wroc\u0142awianie zwyczajowo bardzo t\u0142u\u015bciutkie \u015bledzie, kt\u00f3re najch\u0119tniej jadano w \u015bmietanie z posiekan\u0105 cebul\u0105 lub szczypiorkiem. Kr\u00f3lowa\u0142y te\u017c na sto\u0142ach gotowane czy pieczone golonki, kt\u00f3re w czasie karnawa\u0142u &#8222;schodzi\u0142y&#8221; jak \u015bwie\u017ce bu\u0142eczki.(&#8230;)<br \/>\nAle czym by\u0142by karnawa\u0142 wroc\u0142awski bez s\u0142odko\u015bci. Oj, ob\u017cerano si\u0119 bez umiaru&#8230; Bo kt\u00f3\u017c w\u00f3wczas martwi\u0142 si\u0119 diet\u0105, nim nie trafi\u0142 na kuracj\u0119 do zdroj\u00f3w k\u0142odzkich lub karkonoskich? Kr\u00f3lowa\u0142y bez w\u0105tpienia p\u0105czki, ale nie gardzono te\u017c s\u0119kaczami i faworkami. Te ostatnie kupowano na wag\u0119 i podawano jako dodatek do kawy niemal w ka\u017cdym wroc\u0142awskim domu. Podczas bal\u00f3w karnawa\u0142owych z ta\u0144c\u00f3w obowi\u0105zkowy by\u0142 dla wroc\u0142awian polonez. Bal bez poloneza nale\u017ca\u0142by we Wroc\u0142awiu do nieudanych. Ale wr\u00f3\u0107my do p\u0105czkowego tematu &#8211; podczas wielu bal\u00f3w powodzeniem cieszy\u0142y si\u0119 tzw. polonezy p\u0105czkowe. O czym mowa? Pary ta\u0144cz\u0105ce poloneza kierowa\u0142y ostatnie kroki w kierunku sto\u0142\u00f3w, na kt\u00f3rych pi\u0119trzy\u0142y si\u0119 piramidy p\u0105czk\u00f3w. C\u00f3\u017c za s\u0142odkie zako\u0144czenie! Lecz na tym nie koniec &#8211; szcz\u0119\u015bliwcy mogli znale\u017a\u0107 w p\u0105czkach z\u0142ot\u0105 monet\u0119.&#8221;<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/P\u0105czki-karnawa\u0142-2012.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-5960\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/P\u0105czki-karnawa\u0142-2012-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/P\u0105czki-karnawa\u0142-2012-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/P\u0105czki-karnawa\u0142-2012.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Nasze p\u0105czki z konfitur\u0105 wi\u015bniow\u0105 zamiast monety\u00a0 <\/em><\/p>\n<p><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n<p>A dzi\u015b \u017caden cukiernik nie pr\u00f3buje nawet doda\u0107 do p\u0105czka \u017cadnej monety, a co dopiero z\u0142otej!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No i nasta\u0142 nam karnawa\u0142. Jeszcze d\u017awi\u0119cz\u0105 sylwestrowe tony, s\u0142ycha\u0107 echo p\u0119kaj\u0105cych na niebie kolorowych rac, w g\u0142owie szumi\u0105 b\u0105belki a na j\u0119zyku pozosta\u0142 smak ostryg a tu ju\u017c trzeba szykowa\u0107 si\u0119 do kolejnych hucznych imprez. I to bez wzgl\u0119du na wiek. Tyle tylko, \u017ce jedni b\u0119d\u0105 podrygiwa\u0107 w rytm techno a inni posuwi\u015bcie pl\u0105sa\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5866"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5866"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5866\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5964,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5866\/revisions\/5964"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5866"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5866"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5866"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}