
{"id":59,"date":"2006-10-13T08:04:55","date_gmt":"2006-10-13T06:04:55","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=59"},"modified":"2006-10-12T21:17:57","modified_gmt":"2006-10-12T19:17:57","slug":"co-sie-krylo-pod-sutanna-karola-maurycego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/10\/13\/co-sie-krylo-pod-sutanna-karola-maurycego\/","title":{"rendered":"Co si\u0119 kry\u0142o pod sutann\u0105 Karola Maurycego"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby ksi\u0105\u017c\u0119, biskup, minister Karol Maurycy de Talleyrand Perigord trafi\u0142\u00a0 na czas organizowania\u00a0akcji &#8222;czystych r\u0105k&#8221;, by\u0142by zapewne na czele wszelkich list pi\u0119tnuj\u0105cych \u0142ap\u00f3wkarzy. Bra\u0142 bowiem gratyfikacje od wszystkich rz\u0105d\u00f3w, ambasador\u00f3w i w\u0142adc\u00f3w. I to bra\u0142 ka\u017cd\u0105 sum\u0119. Jak obliczono, za czas\u00f3w Dyrektoriatu zagarn\u0105\u0142 12 &#8211; 13 mln. liwr\u00f3w. Wcale si\u0119 tego nie wstydzi\u0142. A i przez daj\u0105cych by\u0142 ceniony jako wybitny polityk i t\u0119gi m\u00f3zg. Takie to by\u0142y czasy.<\/p>\n<p>Pochodzi\u0142 z jednego z najznamienitszych rod\u00f3w francuskich. Oddany tu\u017c po urodzeniu mamce, nie dopilnowany przez kiepsk\u0105 s\u0142u\u017ck\u0119,\u00a0uleg\u0142 wypadkowi, z\u0142ama\u0142 nog\u0119 i zosta\u0142 kalek\u0105. To spowodowa\u0142o, \u017ce rodzina przeznaczy\u0142a go do stanu duchownego.<\/p>\n<p>Wbrew w\u0142asnej woli &#8211; zosta\u0142 ksi\u0119dzem. Nigdy jednak nie zrezygnowa\u0142 z przyjemno\u015bci \u017cycia. Od czasu pobytu w seminarium duchownym zawsze mia\u0142 pi\u0119kne kochanki. Przy ich pomocy wspina\u0142 si\u0119 po szczeblach kariery. Panie bowiem szala\u0142y za nim. Mawia\u0142y, \u017ce jest perwersyjny i usi\u0142owa\u0142y to sprawdzi\u0107 osobi\u015bcie. Podobnie jak Wolter, Talleyrand wola\u0142 towarzystwo kobiet ni\u017c m\u0119\u017cczyzn. Uwa\u017ca\u0142, \u017ce s\u0105 nie tylko\u00a0obdarzone subtelniejszym i bystrzejszym umys\u0142em, ale\u00a0s\u0105 tak\u017ce bardziej u\u017cyteczne. Potrafi\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 sprawom kochanka z niebywa\u0142ym oddaniem.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksz\u0105 nami\u0119tno\u015b\u0107 po hazardzie, kobietach i\u00a0ucztach \u017cywi\u0142 biskup z Autun do polityki. Jako deputowany Ko\u015bcio\u0142a\u00a0&#8211; co budzi\u0142o zdziwienie &#8211;\u00a0doprowadzi\u0142 do odebrania klerowi maj\u0105tk\u00f3w ko\u015bcielnych i ze\u015bwiecczenia pa\u0144stwa. Zmusi\u0142 ksi\u0119\u017cy do przysi\u0119gi na wierno\u015b\u0107 konstytucji. Lecz najwi\u0119kszym i niew\u0105tpliwym jego tytu\u0142em do chwa\u0142y jest &#8222;Deklaracja praw cz\u0142owieka&#8221; i jej rozdzia\u0142 m\u00f3wi\u0105cy o wolno\u015bci pogl\u0105d\u00f3w, s\u0142owa i wyznania. Wsp\u00f3\u0142czesny mu Anthelme Brillat-Savarin (te\u017c smakosz) g\u0142osi\u0142 zupe\u0142nie co innego.<\/p>\n<p>Z r\u00f3wn\u0105 nami\u0119tno\u015bci\u0105 jak polityce oddawa\u0142 si\u0119 ucztowaniu. I to go w\u0142a\u015bnie\u00a0czyni\u00a0&#8211; dla nas smakoszy\u00a0&#8211; cz\u0142owiekiem szczeg\u00f3lnie sympatycznym. A zw\u0142aszcza smakoszy znad Wis\u0142y! Teraz dowody.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017c\u0119 Talleyrand bardzo lubi\u0142 kuropatwy. Bywaj\u0105c wraz z Napoleonem w Polsce &#8211; w roku 1807\u00a0&#8211; go\u015bci\u0142 parokrotnie u wojewodziny Nakwaskiej, kt\u00f3ra ten przysmak cz\u0119sto podawa\u0142a. Talleyrand, zajadaj\u0105c ptaki ze smakiem, zawsze mawia\u0142, \u017ce s\u0105 one znacznie smakowitsze ni\u017c kuropatwy francuskie. Na dow\u00f3d, pewnego razu, zjad\u0142 ich a\u017c dwana\u015bcie w jeden wiecz\u00f3r.<\/p>\n<p>We Francji jednak &#8211; twierdzi\u0142 Talleyrand &#8211; komponowano posi\u0142ki z wi\u0119kszym ni\u017c gdziekolwiek indziej wyrafinowaniem. Oto menu postnego obiadu, wydanego w pewien listopadowy wiecz\u00f3r przez markiz\u0119 de Pompadour: najpierw podano\u00a08 przek\u0105sek, a by\u0142y to galantyna ze szczawiu, fasola po breto\u0144sku, \u015bledzie w musztardzie, makrele, omlet z grzankami, bigos, w\u0105t\u0142usz w \u015bmietanie, paszteciki. Dalej 4 wielkie pierwsze dania: szczupak po polsku, \u0142oso\u015b z pieca, karp gotowany w bulionie, pstr\u0105g a la Chamborde. Kolejne 4 dania tzw. \u015brednie to sola w zio\u0142ach, pstr\u0105g opiekany, mi\u0119tus po niemiecku i oko\u0144 po holendersku, raja w ciemnym ma\u015ble, \u0142oso\u015b z rusztu. Dania sma\u017cone &#8211; filety ze \u015bwie\u017cego szczupaka, mi\u0119tus, fl\u0105dra, pstr\u0105g, sola i ogon \u0142ososia, a do tego cztery r\u00f3\u017cne sa\u0142aty. Mi\u0119dzy pieczystym a deserami podano: kalafior w parmezanie, grzyby, karczochy, zielon\u0105 fasol\u0119, kapust\u0119 i szpinak.<\/p>\n<p>Z zachowanej karty da\u0144 (kt\u00f3r\u0105 udost\u0119pni\u0142 mi przyjaciel, wybitny znawca Francji, historyk i &#8211; tak jak nasz bohater &#8211; dyplomata o podobnych zainteresowaniach, prof. Stefan Meller) nie uda\u0142o mi si\u0119 odczyta\u0107 nazw deser\u00f3w, bo by\u0142y zbyt drobno pisane i prawie zanikn\u0105\u0142 druk. Z zup uda\u0142o si\u0119 tylko odcyfrowa\u0107 sa\u0142atow\u0105. A i tak postny obiadek wyda\u0142 mi si\u0119 ca\u0142kiem, ca\u0142kiem&#8230;<\/p>\n<p>Dobre przyj\u0119cie jest bowiem kwintesencj\u0105 \u017cycia. Jak twierdzi\u0142 wspomniany wcze\u015bniej Anthelme Brillat-Savarin, wypowiadaj\u0105c si\u0119 o ministrze &#8211; ksi\u0105\u017c\u0119\u00a0 Talleyrand, dyplomata i autor szeregu dzie\u0142, s\u0142ynny kochanek oraz s\u0142uga wielu w\u0142adc\u00f3w, za swe najwi\u0119ksze osi\u0105gni\u0119cia uwa\u017ca\u0142 sprowadzenie do Francji parmezanu z Italii i madery z Portugalii. Przyzna\u0107 nale\u017cy, \u017ce wiele w tym racji.<\/p>\n<p>Dzisiejsi ministrowie mniej dbaj\u0105 o krajowe sto\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby ksi\u0105\u017c\u0119, biskup, minister Karol Maurycy de Talleyrand Perigord trafi\u0142\u00a0 na czas organizowania\u00a0akcji &#8222;czystych r\u0105k&#8221;, by\u0142by zapewne na czele wszelkich list pi\u0119tnuj\u0105cych \u0142ap\u00f3wkarzy. Bra\u0142 bowiem gratyfikacje od wszystkich rz\u0105d\u00f3w, ambasador\u00f3w i w\u0142adc\u00f3w. I to bra\u0142 ka\u017cd\u0105 sum\u0119. Jak obliczono, za czas\u00f3w Dyrektoriatu zagarn\u0105\u0142 12 &#8211; 13 mln. liwr\u00f3w. Wcale si\u0119 tego nie wstydzi\u0142. A i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=59"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=59"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=59"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=59"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}