
{"id":606,"date":"2008-10-30T08:00:35","date_gmt":"2008-10-30T06:00:35","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=606"},"modified":"2008-10-29T15:29:22","modified_gmt":"2008-10-29T13:29:22","slug":"whisky-z-cola-alez-tak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/10\/30\/whisky-z-cola-alez-tak\/","title":{"rendered":"Whisky z col\u0105? Ale\u017c tak!"},"content":{"rendered":"<p>A c\u00f3\u017c to za tytu\u0142? I sk\u0105d takie pytanie. Przecie\u017c najcz\u0119\u015bciej si\u0119 s\u0142yszy, i\u017c whisky nale\u017cy pi\u0107 czyst\u0105, bo gdyby nale\u017ca\u0142o j\u0105 rozwodni\u0107 lub rozcie\u0144czy\u0107 innym p\u0142ynem to Szkoci, by to ju\u017c dawno robili. A tymczasem&#8230;<br \/>\nBy\u0142em na ekskluzywnej konferencji zorganizowanej przez firm\u0119 Johnnie Walker w warszawskim Hotelu Polonia Palace, podczas kt\u00f3rej ambasador marki, Szkot Ian Williams, zaprezentowa\u0142 z\u0142ocisty p\u0142yn Johnnie Walker Blue Label King George V Edition. Od razu zastrzegam si\u0119 &#8211; nie kupi\u0142em a zapewne i Wy posk\u0105picie na to grosza. Butelka o pi\u0119knym kszta\u0142cie i ukrywana w pudle wy\u015bcie\u0142anym at\u0142asowym materia\u0142em kosztuje 1800 z\u0142. W dodatku jest to seria limitowana i na nasz\u0105 pszenno-kartoflan\u0105 ojczyzn\u0119 przypad\u0142o tylko 100 butelek. B\u0119d\u0105 one wystawione w pojedynczych egzemplarzach w delikatesach BOMI, Piotr i Pawe\u0142, Alma oraz w 20 luksusowych restauracjach. Dlaczego wi\u0119c o tym pisz\u0119? Bo to (przynajmniej dla mnie) by\u0142o bardzo ciekawe spotkanie. Ian Williams jest jednym z destyler\u00f3w w g\u0142o\u015bnej szkockiej firmie. Zna si\u0119 na tym co robi jak ma\u0142o kto. Jest przy tym smakoszem whisky. No i Szkotem &#8211; co nie bagatelne w tej opowie\u015bci.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c Ian, po przywitaniu w\u0105skiej grupki dziennikarzy ( dziesi\u0119cioro) zastrzeli\u0142 nas ( a przynajmniej mnie) stwierdzeniem, \u017ce lubi i pija whisky z wod\u0105 a tak\u017ce z coca-col\u0105. Widz\u0105c zdumienie w moich oczach, a nawet wyra\u017ane objawy szoku, rzek\u0142: &#8211; <em>Nale\u017cy pi\u0107 nasz trunek w spos\u00f3b, kt\u00f3ry przynosi cz\u0142owiekowi najwi\u0119cej przyjemno\u015bci. A mnie najbardziej smakuje z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 wody &#8211; w\u00f3wczas wydobywa smak, kt\u00f3rego w innej postaci brakuje oraz z col\u0105 &#8211; co daje podobny rezultat.<\/em><\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej jednak okaza\u0142o si\u0119, \u017ce do degustacji Kr\u00f3la Jerzego V nie b\u0119dziemy dolewa\u0107 \u017cadnych p\u0142yn\u00f3w. Zgodnie z zaleceniami Williamsa przep\u0142uka\u0142em trzykrotnie g\u0119b\u0119 lodowat\u0105 wod\u0105 mineraln\u0105 i po ostatnim \u0142yku siorbn\u0105\u0142em ma\u0142y haust trunku. Poczu\u0142em smak dymu (tak smak a nie zapach), torfu i niezwyk\u0142\u0105 wprost oleisto\u015b\u0107. Przy drugiej pr\u00f3bie zacz\u0105\u0142em od wsadzenia nosa w p\u0119katy kieliszek koniakowy, bo w taki poleci\u0142 nalewa\u0107 sw\u0105 whisky Ian, i poczu\u0142em zn\u00f3w bardzo ostry zapach przywodz\u0105cy na my\u015bl ognisko. I na tych dw\u00f3ch pr\u00f3bach poprzesta\u0142em. Po pierwsze &#8211; bo Szkoci nie s\u0105 rozrzutni, po drugie &#8211; by\u0142o po\u0142udnie i za chwil\u0119 musia\u0142em wsi\u0105\u015b\u0107 w auto. Dwa \u0142yki nie przekracza\u0142y jak s\u0105dz\u0119 10 mililitr\u00f3w p\u0142ynu wi\u0119c nawet powiadomiona przez reporter\u00f3w \u015bledczych &#8222;Faktu&#8221; policja nie by\u0142a by w stanie nic wykry\u0107 w moim oddechu. Czyli powt\u00f3rka numeru takiego jak z Katarzyn\u0105 Figur\u0105 nie wchodzi\u0142o w gr\u0119.<\/p>\n<p>A teraz par\u0119 s\u0142\u00f3w o samym trunku. W 1934 roku Jerzy V przyzna\u0142 whisky Johnnie Walker Blue Lebel kr\u00f3lewsk\u0105 koron\u0119 czyli Royal Warrant. Uzna\u0142 bowiem, \u017ce ten trunek zas\u0142u\u017cy\u0142 na takie wyr\u00f3\u017cnienie i b\u0119dzie zawsze w kr\u00f3lewskim barku.<\/p>\n<p>Po latach blenderzy firmy postanowili zmiesza\u0107 kilka rodzaj\u00f3w whisky le\u017cakuj\u0105cych w d\u0119bowych beczkach i produkowanych w destylarniach, kt\u00f3re dzia\u0142a\u0142y w czasach tego\u017c monarchy. Po wielu pr\u00f3bach uznali, \u017ce znale\u017ali smak zadowalaj\u0105cy ich wyrafinowane podniebienia, a zapewne i kr\u00f3la Jerzego V &#8211; gdyby \u017cy\u0142 oczywi\u015bcie.<\/p>\n<p>W tym zestawieniu prym wiedzie Port Ellen Islay Single Molt Whisky. &#8211; Ale\u017c ta destylarnia ju\u017c nie istnieje &#8211; westchn\u0105\u0142 kto\u015b z uczestnik\u00f3w spotkania. &#8211; To prawda ale zapasy jeszcze le\u017c\u0105 w beczkach. I starczy ich na kilka lat produkcji. I tu znajduje si\u0119 odpowied\u017a na pytanie o tak wysok\u0105 cen\u0119 butelki. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c wszelkie zapasy le\u017cakuj\u0105cej whisky w magazynach firmy Johnnie Walker to ponad 7 milion\u00f3w beczek. A produkcja wci\u0105\u017c w toku. Amatorzy szkockiego trunku mog\u0105 wi\u0119c spa\u0107 spokojnie.<\/p>\n<p>Po degustacji i serii pyta\u0144 odby\u0142 si\u0119 lunch, z kt\u00f3rego sprawozdania nie b\u0119dzie. Po prostu nie uczestniczy\u0142em w nim. Nie mia\u0142em czasu ale tak\u017ce i dlatego, \u017ce wypad\u0142o mi miejsce obok dwu m\u0142odziutkich dziennikarek sto\u0142ecznych, kt\u00f3re na tego typu spotkanie przysz\u0142y w \u00a0wys\u0142u\u017conych porteczkach, sweterkach,\u00a0adidasach i takich samych trampkach. Pozosta\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 uczestnik\u00f3w, a zw\u0142aszcza sam gospodarz ubrani byli stosownie do okazji, miejsca i kr\u00f3lewskiego trunku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A c\u00f3\u017c to za tytu\u0142? I sk\u0105d takie pytanie. Przecie\u017c najcz\u0119\u015bciej si\u0119 s\u0142yszy, i\u017c whisky nale\u017cy pi\u0107 czyst\u0105, bo gdyby nale\u017ca\u0142o j\u0105 rozwodni\u0107 lub rozcie\u0144czy\u0107 innym p\u0142ynem to Szkoci, by to ju\u017c dawno robili. A tymczasem&#8230; By\u0142em na ekskluzywnej konferencji zorganizowanej przez firm\u0119 Johnnie Walker w warszawskim Hotelu Polonia Palace, podczas kt\u00f3rej ambasador marki, Szkot [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/606"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=606"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/606\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=606"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=606"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=606"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}