
{"id":6373,"date":"2013-03-13T08:00:43","date_gmt":"2013-03-13T07:00:43","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6373"},"modified":"2013-03-13T08:55:53","modified_gmt":"2013-03-13T07:55:53","slug":"radziecki-obyczaj-ciekawy-byl-nadzwyczaj","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/03\/13\/radziecki-obyczaj-ciekawy-byl-nadzwyczaj\/","title":{"rendered":"Radziecki obyczaj ciekawy by\u0142 nadzwyczaj"},"content":{"rendered":"<p>Zach\u0119cony przez felieton Daniela Passenta odda\u0142em si\u0119 lekturze niezwyk\u0142ej ksi\u0105\u017cki. To &#8222;Sowiety od kuchni. Mikojan i radziecka gastronomia&#8221; Iriny G\u0142uszczenko. Zawsze wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce szczytem paradoksu jest sformu\u0142owanie: &#8222;radziecki parlamentaryzm&#8221; a drugie miejsce w tym rankingu zajmuje w\u0142a\u015bnie &#8222;\u017cycie restauracyjne w ZSRR&#8221;. Ksi\u0105\u017cka G\u0142uszczenko utwierdza mnie w tym pogl\u0105dzie. Jednocze\u015bnie obna\u017ca mechanizmy funkcjonowania\u00a0 systemu totalitarnego, kt\u00f3ry zaw\u0142adn\u0105\u0142 tak\u017ce tym, co w innych krajach nazywa si\u0119 w\u0142a\u015bnie rynkiem gastronomicznym czy kultura kulinarn\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nKsi\u0105\u017cka udowadnia tak\u017ce, \u017ce jedzenie jest\u00a0 tematem politycznym. \u0141atwiej po tej lekturze zrozumie\u0107 dlaczego podwy\u017cka cen kie\u0142basy zachwia\u0142a mocno systemem PRL.<br \/>\nW ksi\u0105\u017cce jest te\u017c sporo scenek niezwykle zabawnych. Trzeba jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce s\u0105 one \u015bmieszne tylko dla nas i dzisiaj. W\u00f3wczas dla ich uczestnik\u00f3w nie by\u0142o to wcale zabawne i na og\u00f3\u0142 bardzo \u017ale si\u0119 ko\u0144czy\u0142o.<br \/>\n&#8222;Jedn\u0105 z odmian \u017cywienia zbiorowego by\u0142y bankiety. Jest to uroczyste przedsi\u0119wzi\u0119cie, rz\u0105dz\u0105ce si\u0119 swoimi prawami. Dla ka\u017cdej du\u017cej instytucji bankiet by\u0142 wa\u017cn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 \u017cycia, regularnie powtarzaj\u0105cym si\u0119 rytua\u0142em i obowi\u0105zkow\u0105 uroczysto\u015bci\u0105. W odr\u00f3\u017cnieniu od pozosta\u0142ych element\u00f3w systemu radzieckiego, bankiety pomy\u015blnie prze\u017cy\u0142y przej\u015bcie na kapitalizm, chocia\u017c w sektorze prywatnym stopniowo s\u0105 zast\u0119powane przez nowy rodzaj imprezy korporacyjnej. Jednak nowa Rosja, dziedzicz\u0105c po pa\u0144stwie radzieckim tradycje biurokratyczne, zachowa\u0142a r\u00f3wnie\u017c kultur\u0119 bankietu &#8222;resortowego&#8221;.<br \/>\nTa nieod\u0142\u0105czna sa\u0142atka oliwje w kwadratowych miseczkach, obowi\u0105zkowa w\u00f3dka w s\u0142usznych ilo\u015bciach i kilka butelek wina &#8211; &#8222;dla pa\u0144&#8221;. Tak zwane &#8222;plasterki&#8221; &#8211; nieodzowna cz\u0119\u015b\u0107 bankietowego menu. Mog\u0142a to by\u0107 szynka, kie\u0142basa, mi\u0119so. Ser r\u00f3wnie\u017c le\u017ca\u0142 pokrojony na talerzach. Pod koniec bankietu zawsze wysycha\u0142, pozostaj\u0105c &#8211; w odr\u00f3\u017cnieniu od mi\u0119sa &#8211; nieskonsumowanym. K\u0142adziono go jednak na bankietowy st\u00f3\u0142, bo tak wypada\u0142o. Wszyst?ko to koniecznie musia\u0142o by\u0107 udekorowane: zielenin\u0105, warzywami, mas\u0142em. I obowi\u0105zkowo ryba &#8211; bia\u0142a i czerwona, a je\u015bli si\u0119 poszcz\u0119\u015bci &#8211; kawior. (&#8230;)<br \/>\nW pewnym prowincjonalnym mie\u015bcie uroczysty wiecz\u00f3r po\u015bwi\u0119cony kolejnej rocznicy jakiego\u015b rewolucyjnego wydarzenia odbywa\u0142 si\u0119 w teatrze. Kto\u015b z cz\u0142onk\u00f3w prezydium, kt\u00f3rego o\u015blepia\u0142o skierowane na scen\u0119 \u015bwiat\u0142o reflektor\u00f3w, poprosi\u0142, by zmniejszono o\u015bwietlenie. Niedo\u015bwiadczony maszynista poci\u0105gn\u0105\u0142 jednak nie t\u0119 d\u017awigni\u0119. W\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 scena obrotowa, prezydium odjecha\u0142o i po chwili skry\u0142o si\u0119 za kulisami. Publiczno\u015b\u0107 zacz\u0119\u0142a chichota\u0107, a m\u00f3wca nie rozumiej\u0105c, dlaczego widownia nie szanuje podnios\u0142o\u015bci chwili, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 o pomoc do prezydium. Niestety, w jego miejscu orator ujrza\u0142 wystawnie nakryty st\u00f3\u0142 bankietowy, a tam, gdzie jeszcze przed momentem zasiada\u0142 przewodnicz\u0105cy, le\u017ca\u0142o pieczone prosi\u0119 z jab\u0142kiem w pysku.&#8221;<\/p>\n<p>Mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 jak to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o dla nieszcz\u0119snego technika z obs\u0142ugi sceny obrotowej.<\/p>\n<p>PS.<\/p>\n<p>Krystynom i Bo\u017cenom wiele rado\u015bci i smaczno\u015bci!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zach\u0119cony przez felieton Daniela Passenta odda\u0142em si\u0119 lekturze niezwyk\u0142ej ksi\u0105\u017cki. To &#8222;Sowiety od kuchni. Mikojan i radziecka gastronomia&#8221; Iriny G\u0142uszczenko. Zawsze wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce szczytem paradoksu jest sformu\u0142owanie: &#8222;radziecki parlamentaryzm&#8221; a drugie miejsce w tym rankingu zajmuje w\u0142a\u015bnie &#8222;\u017cycie restauracyjne w ZSRR&#8221;. Ksi\u0105\u017cka G\u0142uszczenko utwierdza mnie w tym pogl\u0105dzie. Jednocze\u015bnie obna\u017ca mechanizmy funkcjonowania\u00a0 systemu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6373"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6373"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6373\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6459,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6373\/revisions\/6459"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6373"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6373"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6373"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}