
{"id":6496,"date":"2013-04-03T08:13:05","date_gmt":"2013-04-03T06:13:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6496"},"modified":"2013-04-03T08:12:32","modified_gmt":"2013-04-03T06:12:32","slug":"pole-bitwy-miesci-sie-na-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/04\/03\/pole-bitwy-miesci-sie-na-stole\/","title":{"rendered":"Pole bitwy mie\u015bci si\u0119 na stole"},"content":{"rendered":"<p>Znana to prawda ju\u017c od tysi\u0105cleci. Naj\u0142atwiej wroga pokona\u0107 przy stole. A dow\u00f3d na to dostarcza papie\u017c \u015bwiatowych smakoszy, s\u0119dzia, wiolonczelista, filozof i pisarz wybitny zarazem czyli cytowany tu g\u0119sto Anthelme Brillat-Savarin:<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/kolacja-wst\u0119p.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-6498\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/kolacja-wst\u0119p-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/kolacja-wst\u0119p-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/kolacja-wst\u0119p.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>&#8222;Zgodnie z traktatem z listopada 1815 roku Francja musia\u0142a zap\u0142aci\u0107 aliantom siedemset pi\u0119\u0107dziesi\u0105t milion\u00f3w w trzy lata.<br \/>\nPonadto trzeba by\u0142o zaspokoi\u0107 \u017c\u0105dania mieszka\u0144c\u00f3w poszczeg\u00f3lnych kraj\u00f3w: zgromadzeni monarchowie obliczyli wysoko\u015b\u0107 tych odszkodowa\u0144 na sum\u0119 przesz\u0142o trzystu milion\u00f3w.<br \/>\nDodajmy do tego najrozmaitszych rodzaj\u00f3w rekwizycje w naturze, praktykowane przez nieprzyjacielskich dow\u00f3dc\u00f3w, kt\u00f3rzy \u0142adowali furgony i s\u0142ali je ku granicom; skarb publiczny musia\u0142 pokry\u0107 te szkody p\u00f3\u017aniej, co wynios\u0142o ponad sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t milion\u00f3w.<br \/>\nMo\u017cna by\u0142o, a nawet nale\u017ca\u0142o si\u0119 obawia\u0107, \u017ce sumy tak powa\u017cne, sp\u0142acane dzie\u0144 po dniu got\u00f3wk\u0105, skarb doprowadz\u0105 do n\u0119dzy, obni\u017c\u0105 warto\u015b\u0107 walor\u00f3w, co stanie si\u0119 przyczyn\u0105 wszelakich nieszcz\u0119\u015b\u0107, gro\u017c\u0105cych krajowi bez pieni\u0119dzy i bez \u015brodk\u00f3w, aby je zdoby\u0107.<br \/>\n&#8211;\u00a0Ach\u00a0&#8211; m\u00f3wili zacni ludzie, widz\u0105c z\u0142owieszczy w\u00f3z, kt\u00f3ry miano za\u0142adowa\u0107 przy ulicy Vivienne\u00a0&#8211; ach, oto nasze pieni\u0105dze uciekaj\u0105 hurm\u0105; w przysz\u0142ym roku cz\u0142owiek b\u0119dzie kl\u0119cza\u0142 przed dukatem; \u017ca\u0142osna ruina nas czeka; wszelkie przedsi\u0119wzi\u0119cie jest bez przysz\u0142o\u015bci; nie b\u0119dzie sk\u0105d po\u017cycza\u0107; przed nami suchoty, uwi\u0105d, \u015bmier\u0107 cywilna.<br \/>\nRzeczywisto\u015b\u0107 zada\u0142a k\u0142am tym obawom; ku \u00a0wielkiemu zdumieniu tych, co zajmuj\u0105 si\u0119 finansami, zobowi\u0105zania sp\u0142acono z \u0142atwo\u015bci\u0105, kredyt wzr\u00f3s\u0142, wykupywano w mig po\u017cyczki i przez ca\u0142y czas tego odp\u0142ywu pieni\u0105dza kurs wymiany\u00a0&#8211; ten niezawodny miernik obiegu monetarnego\u00a0&#8211; by\u0142 dla nas korzystny; mieli\u015bmy zatem dow\u00f3d arytmetyczny, \u017ce wi\u0119cej pieni\u0119dzy do Francji przybywa, ni\u017c z niej ubywa.<br \/>\nJaka\u017c to pot\u0119ga przysz\u0142a nam w pomoc? Jakie b\u00f3stwo dokona\u0142o tego cudu? Smakoszostwo.<br \/>\nKiedy Bretonowie, Germanowie, Teutonowie, Kimerowie i Scytowie wtargn\u0119li do Francji, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce odznaczaj\u0105 si\u0119 ob\u017carstwem wyj\u0105tkowym i pojemno\u015bci\u0105 \u017co\u0142\u0105dk\u00f3w zaiste nie spotykan\u0105.<br \/>\nNied\u0142ugo zadowalali si\u0119 jad\u0142em, kt\u00f3rego z przymusowej go\u015bcinno\u015bci musiano im dostarcza\u0107; zapragn\u0119li potraw delikatniejszych w smaku; i wkr\u00f3tce kr\u00f3lowa miast zamieni\u0142a si\u0119 w ogromny refektarz. Intruzi jedli w restauracjach, w traktierniach, w zajazdach, w szynkach, w kramach, a nawet na ulicach. Opychali\u00a0\u00a0 si\u0119\u00a0\u00a0 mi\u0119sem,\u00a0\u00a0 rybami,\u00a0\u00a0 dziczyzn\u0105, truflami, ciastkami, a zw\u0142aszcza naszymi owocami.<br \/>\nPili z nienasyceniem r\u00f3wnym ich apetytowi i \u017c\u0105dali zawsze najdro\u017cszych win, spodziewaj\u0105c si\u0119 znale\u017a\u0107 w nich rozkosze nies\u0142ychane, za czym zdumiewali si\u0119 zgo\u0142a ich nie znajduj\u0105c.<br \/>\nPowierzchowni obserwatorzy nie wiedzieli, co my\u015ble\u0107 o tym ob\u017carstwie, za kt\u00f3rym nie sta\u0142 g\u0142\u00f3d i kt\u00f3remu nie by\u0142o ko\u0144ca; ale prawdziwi Francuzi \u015bmiali si\u0119 i zacierali r\u0119ce m\u00f3wi\u0105c: &#8222;Patrzcie, s\u0105 jak zaczarowani i wieczorem zwr\u00f3c\u0105 nam wi\u0119cej dukat\u00f3w, ni\u017c skarb publiczny wyp\u0142aci im jutro.&#8221;<br \/>\nCzas ten sprzyja\u0142 wszystkim, kt\u00f3rzy zaspokajali potrzeby smaku; Very zaokr\u0105gli\u0142 posiadan\u0105 fortunk\u0119; Achard zacz\u0105\u0142 zbija\u0107 swoj\u0105; trzecim z kolei by\u0142 Beauvilliers, a pani Sullot, kt\u00f3rej sklepik w Palais-Royal nie mia\u0142 dw\u00f3ch kwadratowych s\u0105\u017cni, sprzedawa\u0142a dziennie dwana\u015bcie tysi\u0119cy pasztecik\u00f3w.<br \/>\nCzar trwa jeszcze: cudzoziemcy nap\u0142ywaj\u0105 ze wszystkich stron Europy, by w czas pokoju od\u015bwie\u017cy\u0107 przyzwyczajenia, jakich nabrali w czas wojny; niechaj\u017ce przyje\u017cd\u017caj\u0105 do Pary\u017ca; a kiedy ju\u017c s\u0105, niech racz\u0105 si\u0119 za ka\u017cd\u0105 cen\u0119. Je\u015bli nasze walory s\u0105 w \u0142askach, zawdzi\u0119czamy to w mniejszym stopniu ich warto\u015bci ani\u017celi instynktownemu zaufaniu, jakie musi budzi\u0107 nar\u00f3d, gdzie smakosze s\u0105 szcz\u0119\u015bliwi.&#8221;<\/p>\n<p>Sprawdza\u0142em wielokrotnie prawdziwo\u015b\u0107 tego ostatniego twierdzenia. Potwierdzam je. Sam te\u017c za ka\u017cdym razem, gdy jadam we francuskich restauracjach, bywam bliski szcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n<p><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znana to prawda ju\u017c od tysi\u0105cleci. Naj\u0142atwiej wroga pokona\u0107 przy stole. A dow\u00f3d na to dostarcza papie\u017c \u015bwiatowych smakoszy, s\u0119dzia, wiolonczelista, filozof i pisarz wybitny zarazem czyli cytowany tu g\u0119sto Anthelme Brillat-Savarin:<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6496"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6496"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6496\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6608,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6496\/revisions\/6608"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6496"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6496"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6496"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}