
{"id":6625,"date":"2013-04-08T08:00:22","date_gmt":"2013-04-08T06:00:22","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6625"},"modified":"2013-04-08T09:10:42","modified_gmt":"2013-04-08T07:10:42","slug":"wino-dla-ozyrysa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/04\/08\/wino-dla-ozyrysa\/","title":{"rendered":"Wino dla Ozyrysa"},"content":{"rendered":"<p>Przed paroma laty, podczas urlopu nad Morzem Czerwonym, mia\u0142em okazj\u0119 spr\u00f3bowa\u0107 egipskiego wina. Pr\u00f3b\u0119 ograniczy\u0142em do dw\u00f3ch razy, \u0142ykaj\u0105c po kolei bia\u0142e i czerwone. Oba wyda\u0142y mi si\u0119 wyj\u0105tkowo niedobre. Na szcz\u0119\u015bcie w miejscowej restauracji by\u0142y wina w\u0142oskie i francuskie. Te te\u017c mia\u0142y pewn\u0105 wad\u0119: by\u0142y piekielnie drogie. Ale za to pi\u0142o si\u0119 je z przyjemno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Niedawno znalaz\u0142em w Internecie tekst o historii egipskich win. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce faraonom, a nawet bogu Ozyrysowi, smakowa\u0142y one bardzo. Wida\u0107 nie mam tak wydelikaconego podniebienia jak staro\u017cytny w\u0142adca, \u017ce o bogu nie wspomn\u0119.<\/p>\n<p>W staro\u017cytnym Egipcie wino by\u0142o jednym z g\u0142\u00f3wnych dar\u00f3w sk\u0142adanych w ofierze Ozyrysowi, bogu p\u0142odno\u015bci i zmartwychwstania. Faraonowie, ziemskie wcielenia bog\u00f3w, z r\u00f3wn\u0105 ochot\u0105 przyjmowali je od swoich poddanych.<\/p>\n<p>Staro\u017cytni wiedzieli, \u017ce winogrona potrzebuj\u0105 innej gleby ni\u017c zbo\u017ca. Gdy czerwony mu\u0142 osadza\u0142 si\u0119 na polach, po\u0142o\u017cone na kamiennych skarpach doliny Nilu winnice czeka\u0142y na czas zbioru. Z regu\u0142y by\u0142 to prze\u0142om lipca i sierpnia. Poddane stresowi wodnemu owoce maj\u0105 wi\u0119cej wigoru, g\u0142\u0119biej si\u0119 ukorzeniaj\u0105 i czerpi\u0105 sk\u0142adniki mineralne z pod\u0142o\u017ca. Ze swoich winnic s\u0142yn\u0119\u0142a g\u0142\u00f3wnie zachodnia cz\u0119\u015b\u0107 delty Nilu, w pobli\u017cu dzisiejszej Aleksandrii i jeziora Mariut. Jednak po\u015bwiadczone s\u0105 te\u017c zaawansowane uprawy winogron przeznaczonych na produkcj\u0119 wina we wschodniej delcie, w Dolinie Nilu i Oazie Zachodniej. Miejsce uprawy mia\u0142o du\u017ce znaczenie dla jako\u015bci wina &#8211; tak jest i dzi\u015b, gdy przed rozpocz\u0119ciem inwestycji szuka si\u0119 najlepszego siedliska. Wina z wy\u017cej cenionych region\u00f3w mia\u0142y szanse trafi\u0107 nawet na dw\u00f3r kr\u00f3la.<br \/>\nPodstawowym sposobem prowadzenia winoro\u015bli by\u0142y pergole\u00a0&#8211; zarzucony ju\u017c dzi\u015b niemal spos\u00f3b na radzenie sobie z ostrym \u015bwiat\u0142em s\u0142onecznym z pomoc\u0105 szczelnego dachu z li\u015bci chroni\u0105cego grona przed przegrzaniem. Zachowa\u0142y si\u0119 malowid\u0142a na\u015bcienne w grobowcach urz\u0119dnik\u00f3w i kap\u0142an\u00f3w, przedstawiaj\u0105ce r\u00f3\u017cnej wysoko\u015bci pergole obwieszone granatowymi winogronami. Poza tym zadania, kt\u00f3re trzeba wykona\u0107 w winnicy, pozosta\u0142y niezmienione do dzi\u015b.<br \/>\nPrzede wszystkim nale\u017ca\u0142o zacz\u0105\u0107 od odpowiedniego przyci\u0119cia ga\u0142\u0119zi winoro\u015bli. Zajmowa\u0142y si\u0119 tym kozy, kt\u00f3re objada\u0142y krzewy ze \u015bwie\u017cych p\u0119d\u00f3w po zebraniu dojrza\u0142ych gron. Przy okazji nawozi\u0142y te\u017c ziemi\u0119. Brak regularnych deszczy i celowy brak nawadniania winnic zmusza\u0142 winogrodnik\u00f3w do podlewania krzew\u00f3w r\u0119cznie.<br \/>\nWraz z pocz\u0105tkiem wzrostu nowych p\u0119d\u00f3w formowano je na rusztowaniach, tak by tworzy\u0142y wspomniane pergole. Wiosenne przymrozki by\u0142y raczej ewenementem, dlatego podczas kwitnienia i owocowania pracownicy winnicy mogli bardziej martwi\u0107 si\u0119 rozbudzonym uprzednio apetytem k\u00f3z.<br \/>\nMoment dojrzewania gron kusi\u0142 liczne gatunki ptak\u00f3w. Na wielu malowid\u0142ach wida\u0107, \u017ce dzikie ptactwo by\u0142o w tym okresie podstawow\u0105 zwierzyn\u0105 \u0142own\u0105.<br \/>\nPotem nadchodzi\u0142 najwa\u017cniejszy w kalendarzu dzie\u0144. Zarz\u0105dcy winnicy, tak jak dzisiejszy winemakerzy, kontrolowali codziennie dojrza\u0142o\u015b\u0107 gron i decydowali, kiedy rozpocz\u0105\u0107 zbiory. W winnicach zaczyna\u0142 si\u0119 ruch. Rolnicy kierowani byli wraz z ca\u0142ymi rodzinami do pomocy przy zbieraniu dojrza\u0142ych winogron. Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce grona zrywano pod koniec dnia, gdy zel\u017ca\u0142 ca\u0142odzienny upa\u0142. Pomaga\u0142o to zapobiega\u0107 zbyt wczesnej fermentacji, nim owoce dotar\u0142y do miejsca przetwarzania.<\/p>\n<p>Robotnicy znosili grona u\u0142o\u017cone w ma\u0142ych koszach z li\u015bci palmowych w pobli\u017ce przygotowanych uprzednio pras i kadzi. Dok\u0142adn\u0105 ich liczb\u0119 zapisywali w swoich rejestrach zarz\u0105dcy winnic, zawsze widoczni na przedstawieniach z wyobra\u017ceniami zbior\u00f3w. Zinwentaryzowane grona wysypywano do wielkich p\u0142ytkich basen\u00f3w, gdzie robotnicy ugniatali je stopami. Ugniatanie to bardzo rytmiczna czynno\u015b\u0107, cz\u0119sto towarzyszy\u0142y mu \u015bpiewy lub akompaniament muzyczny, kt\u00f3ry zmienia\u0142 prac\u0119 w taniec i zabaw\u0119.<br \/>\nTak przygotowana miazga trafia\u0142a nast\u0119pnie do pras workowych. Wype\u0142niony ni\u0105 lniany worek by\u0142 na obu ko\u0144cach przytwierdzany do dw\u00f3ch dr\u0105g\u00f3w, kt\u00f3re obracano w odwrotnych kierunkach, \u015bciskaj\u0105c w ten spos\u00f3b pulp\u0119, kt\u00f3ra dawa\u0142a moszcz. Ten etap prac we wsp\u00f3\u0142czesnej winnicy to dobry moment, aby wyodr\u0119bni\u0107 lepszy jako\u015bciowo moszcz z pierwszego t\u0142oczenia. Moszcz trafia\u0142 nast\u0119pnie do wielkich amfor, gdzie fermentowa\u0142. Na malowid\u0142ach kadzie te stoj\u0105 ustawione rz\u0119dami w magazynach-piwnicach, otwarte, aby umo\u017cliwi\u0107 ucieczk\u0119 CO2. Specjalni pracownicy dbali o temperatur\u0119 w tych pomieszczeniach, och\u0142adzaj\u0105c naczynia wielkimi wachlarzami. Najprawdopodobniej wietrzyli oni te\u017c w ten spos\u00f3b magazyn z nagromadzonego tam gro\u017anego gazu.<br \/>\nPrzy fermentacji korzystano z pracy dzikich dro\u017cd\u017cy, obecnych na sk\u00f3rkach winogron.<br \/>\nZarz\u0105dca winnicy sprawowa\u0142 opiek\u0119 nad fermentuj\u0105cymi, a potem dojrzewaj\u0105cymi winami. Regularnie ocenia\u0142 ich jako\u015b\u0107 i stopie\u0144 dojrza\u0142o\u015bci. To jego imi\u0119 mia\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 na amforze, wi\u0119c w jego interesie by\u0142o, by wino mia\u0142o najwy\u017csz\u0105 jako\u015b\u0107. By\u0107 mo\u017ce wyodr\u0119bnia\u0142 on wina uzyskane z pierwszego t\u0142oczenia lub miesza\u0142 moszcz z r\u00f3\u017cnych parceli, tworz\u0105c kupa\u017ce. Dowodem na to mog\u0105 by\u0107 jedynie oznaczenia na &#8222;etykietach&#8221;: &#8222;dobre&#8221;, &#8222;bardzo dobre&#8221;, &#8222;bardzo, bardzo dobre&#8221;. Ale mog\u0142a to by\u0107 subiektywna ocena osi\u0105gni\u0119tego przypadkiem przez winiarza lepszego jako\u015bciowo wina.<br \/>\nRol\u0119 etykiety pe\u0142ni\u0142a na amforze piecz\u0119\u0107, na kt\u00f3rej zapisano, z jakiej i gdzie po\u0142o\u017conej winnicy pochodzi wino, s\u0142owo <em>irp <\/em>oznaczaj\u0105ce wino, rocznik liczony latami panowania faraona, imi\u0119 winiarza oraz oznaczenie jako\u015bci. Niekiedy na amforach znajdowane s\u0105 dopiski robione tuszem, pochodz\u0105ce zapewne od podczaszych z dworu faraona lub wysoko postawionych urz\u0119dnik\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przed paroma laty, podczas urlopu nad Morzem Czerwonym, mia\u0142em okazj\u0119 spr\u00f3bowa\u0107 egipskiego wina. Pr\u00f3b\u0119 ograniczy\u0142em do dw\u00f3ch razy, \u0142ykaj\u0105c po kolei bia\u0142e i czerwone. Oba wyda\u0142y mi si\u0119 wyj\u0105tkowo niedobre. Na szcz\u0119\u015bcie w miejscowej restauracji by\u0142y wina w\u0142oskie i francuskie. Te te\u017c mia\u0142y pewn\u0105 wad\u0119: by\u0142y piekielnie drogie. Ale za to pi\u0142o si\u0119 je z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6625"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6625"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6625\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6628,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6625\/revisions\/6628"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6625"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6625"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6625"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}