
{"id":6633,"date":"2013-04-11T08:00:39","date_gmt":"2013-04-11T06:00:39","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6633"},"modified":"2013-04-07T15:56:36","modified_gmt":"2013-04-07T13:56:36","slug":"6633","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/04\/11\/6633\/","title":{"rendered":"Dieta rzymska sprzed 2000 lat"},"content":{"rendered":"<p>Warto czyta\u0107 historyczne teksty, bo cz\u0119sto mo\u017cna w nich spostrzec i swoje w\u0142asne odbicie. Czasem za\u015b i wyci\u0105gn\u0105\u0107 z lektury jak\u0105\u015b nauk\u0119 na przysz\u0142o\u015b\u0107. Cho\u0107 historycy przestrzegaj\u0105 przed naiwn\u0105 wiar\u0105 w przys\u0142owie brzmi\u0105ce &#8222;historia magistra vitae est&#8221; .<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/P7200141.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-6638\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/P7200141-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/P7200141-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/P7200141.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n<p>Ostatnio z dodatku historycznym do &#8222;GW&#8221; znalaz\u0142em artyku\u0142 pi\u00f3ra Beaty Maciejewskiej opisuj\u0105cej badania archeologiczne i historyczne dotycz\u0105ce produkcji i obyczaju picia wina w staro\u017cytnym Rzymie. Zainteresowa\u0142y mnie zw\u0142aszcza fragmenty dotycz\u0105ce obyczaju ucztowania i zwi\u0105zanego z tym snobizmu, kt\u00f3ry cechowa\u0142 rzymskie elity.<\/p>\n<p>W II w. p.n.e. w Rzymie mieszkali trzej ludzie, kt\u00f3rzy propagowali styl \u017cycia oparty na k\u0105\u00adpielach, piciu falernu i jedzeniu ostryg z jezio\u00adra Lucrinum w Kampanii. Byli to Sergiusz Orata, \u015bwiatowiec i pomys\u0142odawca hodowli ostryg, ary\u00adstokrata Lucjusz Korneliusz Krassus i znany lekarz Asklepiades.<\/p>\n<p>Orata wylansowa\u0142 mod\u0119 na wino falerne\u0144skie, Krassus zas\u0142yn\u0105\u0142 z wystawnych bankiet\u00f3w, a Asklepiades dowodzi\u0142, \u017ce k\u0105piele, falern i ostrygi ( i to tylko z je\u00adziora Lucrinum) s\u0105 wr\u0119cz niezb\u0119dne dla zdrowia.<\/p>\n<p>Je\u015bli Rzymianin chcia\u0142 nale\u017ce\u0107 do tego ele\u00adganckiego \u015bwiata, musia\u0142 na\u015bladowa\u0107 Orat\u0119 i Krassusa. Na jednym z rzymskich nagrobk\u00f3w z I w. n.e. czytamy wyznanie niejakiego Tiberiusa Claudiusa Secundusa, kt\u00f3ry prze\u00ad\u017cywszy 52 lata, doszed\u0142 do wniosku, \u017ce jakkol\u00adwiek k\u0105piele, wino i mi\u0142o\u015b\u0107 niszcz\u0105 cia\u0142o, to w\u0142a\u015bnie te przyjemno\u015bci wg. niego \u00a0stanowi\u0105\u00a0 sens \u017cycia.<\/p>\n<p>Nadu\u017cywanie wina nie by\u0142o jednak dobrze widziane. Cz\u0142owiek \u015bwiatowy nie pi\u0142 nierozcie\u0144czonego wina i zachowywa\u0142 jasny umys\u0142.<\/p>\n<p>Nast\u0119pca Augusta cesarz Tyberiusz (panowa\u0142 od 14 do 37 r n.e.) z powodu zbytniej sk\u0142onno\u015bci do wina nazywany by\u0142 za m\u0142odu Biberiuszem Kaldiuszem Meronem (Biberius &#8211; Bibosz, Caldius &#8211; zwolennik gor\u0105cego wina,<em>\u00a0\u00a0 <\/em>Mero &#8211; pij\u0105cy tylko czyste wino). Swetoniusz n\u00a0\u00a0\u00a0 wspomina, jak Tyberiusz pi\u0142 dwa dni i noc bez \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0przerwy z Pomponiuszem Flakkiem i Lucjuszem Pizonem, a zaraz potem jednemu da\u0142 w zarz\u0105d prowincj\u0119 syryjsk\u0105, a drugiemu prefektur\u0119 stolicy. Wed\u0142ug Swetoniusza przy wy\u00adborze na kwestora Tyberiusz mia\u0142 pomin\u0105\u0107\u00a0\u00a0 lepszych kandydat\u00f3w na rzecz cz\u0142owieka, kt\u00f3rego najwi\u0119kszym osi\u0105gni\u0119ciem by\u0142o wypicie amfory wina podczas uczty.<\/p>\n<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c Tyberiusza mo\u017cna by\u0142o pot\u0119pia\u0107 nie tylko za nadmiern\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do pija\u0144stwa i nepotyzmu.<\/p>\n<p>Warto wiedzie\u0107, \u017ce w staro\u017cytnym Rzymie wino pijano ju\u017c od \u015bniadania. A \u015brednia spo\u017cycia wynosi\u0142a ok. 260 litr\u00f3w rocznie na osob\u0119. Pili wino za\u015b wszyscy. I tylko jako\u015b\u0107 trunku zale\u017ca\u0142a od statusu spo\u0142ecznego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>W tym samym tek\u015bcie znalaz\u0142em te\u017c rady jakich udziela\u0142 wsp\u00f3\u0142czesnym Pliniusz Starszy. W &#8222;Historii naturalnej&#8221; mo\u017cna przeczyta\u0107:<\/p>\n<p><em>Najzdrowsze dla cz\u0142owieka jest jedzenie proste. Wielka ilo\u015b\u0107 potraw<br \/>\nwyszukanych przynosi szkod\u0119, tym bardziej niechybn\u0105, je\u015bli dochodz\u0105<br \/>\ndo tego przyprawy korzenne. Trudno strawne s\u0105 wszystkie potrawy kwa\u00ad-<br \/>\n\u015bne, ostre, wyszukane, zanadto uroz\u00admaicone, zbyt obficie i chciwie<br \/>\npo\u0142ykane; przy czym trudniej straw\u00adne w lecie ni\u017c w zimie, w staro\u015bci ni\u017c<br \/>\nw m\u0142odo\u015bci&#8230; Tyje si\u0119 od potraw s\u0142odkich i t\u0142ustych, a tak\u017ce od picia,<br \/>\nchudnie od suchych, kruchych, zim\u00adnych i od pragnienia. (&#8230;) Najbardziej<br \/>\nza\u015b szkodliwy jest nadmiar, i to szczeg\u00f3lnie gdy chodzi o zdrowie;<br \/>\nkorzystniej jest ogranicza\u0107 w jaki\u00adkolwiek spos\u00f3b to, co by \u017co\u0142\u0105dek<br \/>\nobci\u0105\u017ca\u0142o.<\/em><\/p>\n<p>Podobne rady mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 i dzi\u015b gdy odwiedza si\u0119 dietetyka lub lekarza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto czyta\u0107 historyczne teksty, bo cz\u0119sto mo\u017cna w nich spostrzec i swoje w\u0142asne odbicie. Czasem za\u015b i wyci\u0105gn\u0105\u0107 z lektury jak\u0105\u015b nauk\u0119 na przysz\u0142o\u015b\u0107. Cho\u0107 historycy przestrzegaj\u0105 przed naiwn\u0105 wiar\u0105 w przys\u0142owie brzmi\u0105ce &#8222;historia magistra vitae est&#8221; .<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6633"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6633"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6633\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6637,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6633\/revisions\/6637"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6633"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6633"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6633"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}