
{"id":6677,"date":"2013-04-17T08:00:31","date_gmt":"2013-04-17T06:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6677"},"modified":"2013-04-17T08:33:23","modified_gmt":"2013-04-17T06:33:23","slug":"slodycz-na-sucho","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/04\/17\/slodycz-na-sucho\/","title":{"rendered":"S\u0142odycz na sucho"},"content":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy \u0142asuch wie, \u017ce keks to ciasto biszkoptowe z bakaliami pieczone w prostok\u0105tnej foremce. Ten rodzaj ciasta nie traci na jako\u015bci z up\u0142ywem czasu. A prawd\u0119 rzek\u0142szy im jest ono starsze tym lepsze. Takie keksy pieczono ju\u017c w staro\u017cytnym Rzymie. W\u00f3wczas nadziewano je owocami czy raczej pestkami granatu, orzeszkami pinii a tak\u017ce rodzynkami.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nTo samo ciasto ma i drug\u0105 nazw\u0119. Brzmi\u0105c\u0105 obco czy wr\u0119cz egzotycznie &#8211; cwibak. Encyklopedia kulinarna wyja\u015bnia, \u017ce ta nazwa wywodzi si\u0119 z niemieckiego i znaczy tyle, \u017ce ciasto by\u0142o pieczone dwa razy. Raz gdy pieczono je samo i drugi, gdy prze\u0142o\u017cone warstwami bakaliowymi ponownie trafia\u0142o do pieca.<br \/>\nBardzo lubi\u0119 cwibak i cz\u0119sto bywa na naszym stole. I rzeczywi\u015bcie najlepszy jest ten wysuszony jak suchar i trzaskaj\u0105cy w z\u0119bach. Ten trzask dodaje ciastu uroku.<br \/>\nOstatnio kto\u015b wspomina\u0142 o cwibaku lekko przekr\u0119caj\u0105c jego nazw\u0119 zmi\u0119kczaj\u0105c pierwsz\u0105 liter\u0119. Ale \u0107wibak to \u017caden cwibak. I przyrz\u0105dza go si\u0119 tak (wg. przepisu naszej przyjaci\u00f3\u0142ki Gra\u017cyny):<\/p>\n<p><strong><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Cwibak2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-6678\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Cwibak2-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Cwibak2-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Cwibak2.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n<p><strong>Cwibak<\/strong><\/p>\n<p><em>6 bia\u0142ek,15 dag (3\/4 szklanki) cukru,10 \u0142y\u017cek m\u0105ki,10 dag roztopionego mas\u0142a,1,5 szklanki r\u00f3\u017cnych bakalii(rodzynki, orzechy, pokrojone suszone \u015bliwki, daktyle i figi),szczypta soli<br \/>\n\u00a0\u0141y\u017cka m\u0105ki do opr\u00f3szenia bakalii, \u0142y\u017ceczka mas\u0142a do wysmarowania formy<br \/>\n<\/em>1.Bia\u0142ka ubi\u0107\u00a0 ze szczypt\u0105 soli na sztywn\u0105 pian\u0119, pod koniec dodaj\u0105c po trochu cukier, m\u0105k\u0119 i w ko\u0144cu roztopione i och\u0142odzone mas\u0142o.<br \/>\n2.Bakalie opr\u00f3szy\u0107 m\u0105k\u0105, doda\u0107 do ciasta, wymiesza\u0107.<br \/>\n3.Po wysmarowaniu formy\u00a0 wla\u0107\u00a0 do niej ciasto i piec w temperaturze 180 st.\u00a0 C do\u00a0 momentu, kiedy ciasto si\u0119 zrumieni, a patyczek w nie wk\u0142uty b\u0119dzie suchy.<\/p>\n<p>Prosty przepis. A prostota w kuchni zawsze jest najlepsza. Warto spr\u00f3bowa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy \u0142asuch wie, \u017ce keks to ciasto biszkoptowe z bakaliami pieczone w prostok\u0105tnej foremce. Ten rodzaj ciasta nie traci na jako\u015bci z up\u0142ywem czasu. A prawd\u0119 rzek\u0142szy im jest ono starsze tym lepsze. Takie keksy pieczono ju\u017c w staro\u017cytnym Rzymie. W\u00f3wczas nadziewano je owocami czy raczej pestkami granatu, orzeszkami pinii a tak\u017ce rodzynkami.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6677"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6677"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6677\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6699,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6677\/revisions\/6699"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6677"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6677"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6677"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}