
{"id":694,"date":"2008-12-29T08:00:13","date_gmt":"2008-12-29T07:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=694"},"modified":"2008-12-30T15:32:09","modified_gmt":"2008-12-30T14:32:09","slug":"balujemy-balujemy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/12\/29\/balujemy-balujemy\/","title":{"rendered":"Balujemy? Balujemy!"},"content":{"rendered":"<p>Na powy\u017csze pytanie odpowiadam twierdz\u0105co. Popatrzmy wi\u0119c co mo\u017ce nas czeka\u0107. Si\u0119gam za\u015b po sprawdzone wzorce przytoczone przez El\u017cbiet\u0119 Koweck\u0105 w ksi\u0105\u017cce &#8222;W salonie i w kuchni&#8221; wydan\u0105 \u0107wier\u0107 wieku temu przez PIW.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/sylwester-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-702\" title=\"EN_90130897_021\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/sylwester-1.jpg\" alt=\"\" width=\"227\" height=\"340\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/sylwester-1.jpg 227w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/sylwester-1-200x300.jpg 200w\" sizes=\"(max-width: 227px) 100vw, 227px\" \/><\/a><\/p>\n<p>fot. East News<\/p>\n<p>&#8222;Bywa\u0142o wi\u0119c, \u017ce na bal zje\u017cd\u017ca\u0142o 300 &#8211; 400 os\u00f3b i dla nikogo nie by\u0142o to &#8222;zaskoczeniem.&#8221; Bale wydawano zreszt\u0105 tak\u017ce &#8222;tak sobie&#8221;, by tylko mie\u0107 okazj\u0119 do zabawy.<\/p>\n<p>A przecie\u017c przygotowanie du\u017cego balu wymaga\u0142o nie lada jakich stara\u0144 i zabieg\u00f3w, by zacz\u0105\u0107 od samego pomieszczenia. Nawet w tych pa\u0142acach, kt\u00f3re mia\u0142y pyszne sale balowe, projektowane przez najlepszych w kraju architekt\u00f3w, ozdabiane przez ciesz\u0105cych si\u0119 renom\u0105 malarzy i sztukator\u00f3w, przed balem przygotowywano specjalne dekoracje z kwietnych girland i feston\u00f3w. W pierwszej \u0107wierci wieku lubowano si\u0119 zw\u0142aszcza w przybieraniu sal w draperie z bia\u0142ego perkalu czy mu\u015blinu, bardzo ozdobnie drapowane pod sufitem, a cz\u0119sto sp\u0142ywaj\u0105ce i wzd\u0142u\u017c \u015bcian. Podtrzymywano je w\u0142\u00f3czniami, strza\u0142ami i tarczami, na kt\u00f3rych malowano emblematy lub umieszczano stosowne sentencje.<br \/>\n(&#8230;)<\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 rzecz, o kt\u00f3r\u0105 musiano zadba\u0107 w czasie urz\u0105dzania du\u017cych przyj\u0119\u0107, stanowi\u0142o odpowiednie o\u015bwietlenie. O ile w dni powszednie, gdy nie by\u0142o go\u015bci nawet w zamo\u017cnych domach jedynym \u017ar\u00f3d\u0142em \u015bwiat\u0142a bywa\u0142 cz\u0119sto ogie\u0144 p\u0142on\u0105cy na kominku, o tyle sala balowa musia\u0142a a\u017c jarzy\u0107 si\u0119 od \u015bwiate\u0142. Zakupiono wi\u0119c. 25 funt\u00f3w \u015bwiec woskowych i 3 paczki \u0142ojowych (te ostatnie zapewne do o\u015bwietlenia schod\u00f3w, gdy\u017c w salonach ich nie u\u017cywano) i 20 lampion\u00f3w. Prawdopodobnie\u00a0 pos\u0142ugiwano\u00a0 si\u0119\u00a0\u00a0 te\u017c\u00a0\u00a0 ma\u0142ymi\u00a0 szklanymi\u00a0 kagankami nape\u0142nionymi olejem lub \u0142ojem z knotami nasyconymi terpentyn\u0105, kt\u00f3re ustawiano rz\u0119dem na gzymsie kominka, parapetach, konsolkach itp., a tak\u017ce du\u017cymi lampami olejnymi. By rozmie\u015bci\u0107 wszystkie te \u015bwiece nie starcza\u0142o pa\u0142acowego sprz\u0119tu, tote\u017c wypo\u017cyczano za op\u0142at\u0105 w warszawskich magazynach kinkiety i \u015bwieczniki.<\/p>\n<p>Rozes\u0142ano kilkaset zaprosze\u0144. By je rozwie\u017a\u0107, trzeba by\u0142o wynaj\u0105\u0107 kilka kabriolet\u00f3w i fiakr\u00f3w oraz specjalnego pieszego pos\u0142a\u0144ca. Nale\u017ca\u0142o r\u00f3wnie\u017c zadba\u0107 o odpowiedni\u0105 ilo\u015b\u0107 krzese\u0142 potrzebnych dla pa\u0144 odpoczywaj\u0105cych mi\u0119dzy ta\u0144cami i dla tych starszych os\u00f3b, kt\u00f3re ju\u017c nie ta\u0144czy\u0142y, a tylko przypatrywa\u0142y si\u0119 zabawie. Krzese\u0142 takich dostarczy\u0142 (tylko na ten wiecz\u00f3r) kt\u00f3ry\u015b z warszawskich tapicer\u00f3w. Wypo\u017cyczy\u0142 tak\u017ce parawany, te z kolei by\u0142y niezb\u0119dne do urz\u0105dzenia &#8222;buduaru dla dam&#8221;, a wi\u0119c miejsca, gdzie panie mog\u0142y poprawi\u0107 uczesanie i toalet\u0119, co nieraz by\u0142o konieczne, gdy\u017c podczas ta\u0144c\u00f3w cz\u0119sto obrywa\u0142y si\u0119 falbany i &#8222;garnirowania&#8221; sukien. W buduarze ca\u0142\u0105 noc czuwa\u0142o kilka zr\u0119cznych garderobianych i panien s\u0142u\u017c\u0105cych, czeka\u0142y przygotowane ig\u0142y, nici i szpilki. Henryk Stecki wspomina, \u017ce w czasie balu wydanego przez m\u0142odych ludzi, kt\u00f3rzy w ten spos\u00f3b rewan\u017cowali si\u0119 damom za liczne przyj\u0119cia w ich domach, urz\u0105dzono specjalny &#8222;gabinet&#8221;. Pomieszczenie to zosta\u0142o ubrane kwiatami, ustawiono toalet\u0119 ze srebrnymi przyborami, wynaj\u0119to dwie garderobiane. Nie zapomniano te\u017c o przygotowaniu na wszelki wypadek 12 tuzin\u00f3w bia\u0142ych r\u0119kawiczek i tylu\u017c trzewiczk\u00f3w &#8222;r\u00f3\u017cnej miary&#8221;.<\/p>\n<p>Na bal u Potockich &#8222;fajansarz&#8221; wypo\u017cycza\u0142 naczynia sto\u0142owe, a tak\u017ce formy i &#8222;maszynki&#8221; do lod\u00f3w, wynajmowano r\u00f3wnie\u017c sztu\u0107ce i inne srebra, a nawet obrusy. P\u0142acono r\u00f3wnie\u017c za kwiaty do ubrania sali: te doniczkowe ustawiano w skrzyniach oklejonych zielonym papierem, ci\u0119te za\u015b bieg\u0142a kwiaciarka u\u0142o\u017cy\u0142a w bukiety.<\/p>\n<p>(&#8230;)<\/p>\n<p>Z rachunk\u00f3w opiewaj\u0105cych na zakup \u017cywno\u015bci niewiele niestety mo\u017cna wywnioskowa\u0107, czym cz\u0119stowano go\u015bci. Kupowano bowiem niemal tylko produkty na potrzeby cukiernika (je\u015bli nie liczy\u0107 musztardy i paru butelek zio\u0142owego octu), a wi\u0119c rodzynki, migda\u0142y, pistacj\u0119, wanili\u0119, r\u00f3\u017cnego gatunku czekolad\u0119 i kaw\u0119, aromatyczne likiery i esencj\u0119 z kwiatu pomara\u0144czowego, kt\u00f3rymi nasycano ciasta i kremy, egzotyczne \u0142akocie jak &#8222;zaczarowany chleb&#8221; do wyrobu nugat\u00f3w, czy ?brukselskie biszkopty&#8221;, ozdobny, r\u00f3\u017cnokolorowy papier do zawijania cukierk\u00f3w domowej roboty, obficie w\u00f3wczas rozdawanych na ka\u017cdym balu (by\u0142 zwyczaj, i\u017c go\u015bcie zabierali takie cukierki do domu i obdarowywali nimi rodzin\u0119 i znajomych), a tak\u017ce a\u017c 100 funt\u00f3w szarej soli. Ten ostatni zakup mo\u017cna sobie wyt\u0142umaczy\u0107 zajrzawszy do ksi\u0105\u017cki kucharskiej: du\u017ce ilo\u015bci soli potrzebne s\u0105 bowiem przy wyrobie lod\u00f3w &#8211; by uzyska\u0107 ni\u017csz\u0105 temperatur\u0119, posypuje si\u0119 sol\u0105 l\u00f3d, kt\u00f3rym obk\u0142ada si\u0119 puszk\u0119 ze s\u0142odk\u0105 mas\u0105 w czasie &#8222;kr\u0119cenia&#8221; jej w maszynce.<\/p>\n<p>Kupiono te\u017c dwa worki w\u0119gli drzewnych potrzebnych zapewne do samowar\u00f3w. Podczas balu podawano ju\u017c w\u00f3wczas nie tylko wina i ch\u0142odniki, ale i gor\u0105c\u0105 herbat\u0119. W sumie wydatki &#8222;extra&#8221; na bal poch\u0142on\u0119\u0142y 1664 z\u0142p i 25 gr, a wi\u0119c kwot\u0119 bardzo poka\u017an\u0105, zwa\u017cywszy \u017ce przeci\u0119tne wydatki Potockich na kuchni\u0119, a tak\u017ce na utrzymanie licznego przecie\u017c dworu, wynosi\u0142y oko\u0142o 1000 z\u0142p miesi\u0119cznie. A nie jest to wcale ca\u0142a &#8222;ekspensja&#8221; zwi\u0105zana z balem, nie ma tu bowiem wyszczeg\u00f3lnionych pozycji &#8222;kolacyjnych&#8221;.&#8221;<\/p>\n<p>Uff! Nasz bal b\u0119dzie znacznie mniej liczny, a co z tym si\u0119 \u0142\u0105czy mniej ekspensywny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na powy\u017csze pytanie odpowiadam twierdz\u0105co. Popatrzmy wi\u0119c co mo\u017ce nas czeka\u0107. Si\u0119gam za\u015b po sprawdzone wzorce przytoczone przez El\u017cbiet\u0119 Koweck\u0105 w ksi\u0105\u017cce &#8222;W salonie i w kuchni&#8221; wydan\u0105 \u0107wier\u0107 wieku temu przez PIW. fot. East News &#8222;Bywa\u0142o wi\u0119c, \u017ce na bal zje\u017cd\u017ca\u0142o 300 &#8211; 400 os\u00f3b i dla nikogo nie by\u0142o to &#8222;zaskoczeniem.&#8221; Bale wydawano [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/694"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=694"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/694\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=694"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=694"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=694"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}