
{"id":7131,"date":"2013-07-09T08:00:12","date_gmt":"2013-07-09T06:00:12","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7131"},"modified":"2013-07-09T07:04:19","modified_gmt":"2013-07-09T05:04:19","slug":"z-nowej-zelandii-trafil-jelen-do-pultuska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/07\/09\/z-nowej-zelandii-trafil-jelen-do-pultuska\/","title":{"rendered":"Z Nowej Zelandii trafi\u0142 jele\u0144 do Pu\u0142tuska"},"content":{"rendered":"<p>Ca\u0142y dzie\u0144 w upalnej Warszawie zbieganiem z jednego kra\u0144ca na drugi, to nie jest przyjemno\u015b\u0107. Najwa\u017cniejsze jednak, \u017ce uda\u0142o si\u0119 wszystko za\u0142atwi\u0107 i wszelkie obowi\u0105zki wype\u0142ni\u0107.<br \/>\nPotem jeszcze tylko droga przez Marki i Wyszk\u00f3w do naszej Puszczy a tu po\u015br\u00f3d drzew, na przewiewnej werandzie st\u00f3\u0142 nakryty pi\u0119knym granatowym obrusem, zastawiony talerzami te\u017c z niebieskim wzorem (angielski fajans),\u00a0 kielichy z cienkiego szk\u0142a i butelka wspania\u0142ego primitivo di manduria. A na p\u00f3\u0142misku solidne steki z jelenia, kt\u00f3re przyby\u0142y do Pu\u0142tuska z dalekiej Nowej Zelandii.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nZanim jednak trafi\u0142y na nasz st\u00f3\u0142 by\u0142y solidnie st\u0142uczone odpowiednim t\u0142uczkiem, zalane czerwonym winem (merlot) i oliw\u0105 oraz posypane posiekanym czosnkiem wyrwanym z w\u0142asnego zielnika.<br \/>\nSma\u017cone kr\u00f3tko na oliwie by\u0142y odpowiednio kruche i mi\u0119kkie a jednocze\u015bnie soczyste i lekko krwiste w \u015brodku.<br \/>\nS\u0142owem to by\u0142o ukoronowanie udanego dnia.<\/p>\n<p>PS.<\/p>\n<p>Dzi\u015b internet bezprzewodowy znarowi\u0142 si\u0119. Po dw\u00f3ch godzinach walki o wstawienie zdj\u0119\u0107 stek\u00f3w w marynacie i na talerzu podda\u0142em si\u0119. Musicie w\u0142\u0105czy\u0107 wyobra\u017ani\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ca\u0142y dzie\u0144 w upalnej Warszawie zbieganiem z jednego kra\u0144ca na drugi, to nie jest przyjemno\u015b\u0107. Najwa\u017cniejsze jednak, \u017ce uda\u0142o si\u0119 wszystko za\u0142atwi\u0107 i wszelkie obowi\u0105zki wype\u0142ni\u0107. Potem jeszcze tylko droga przez Marki i Wyszk\u00f3w do naszej Puszczy a tu po\u015br\u00f3d drzew, na przewiewnej werandzie st\u00f3\u0142 nakryty pi\u0119knym granatowym obrusem, zastawiony talerzami te\u017c z niebieskim wzorem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7131"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7131"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7131\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7138,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7131\/revisions\/7138"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7131"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7131"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7131"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}