
{"id":7197,"date":"2013-07-22T08:00:35","date_gmt":"2013-07-22T06:00:35","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7197"},"modified":"2013-07-19T19:34:48","modified_gmt":"2013-07-19T17:34:48","slug":"wielka-prowokacja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/07\/22\/wielka-prowokacja\/","title":{"rendered":"Wielka prowokacja"},"content":{"rendered":"<p>Troch\u0119 porozmawiali\u015bmy o zaletach risotta i jego wadach. Stwierdzenia \u017ce to w\u0142oskie danie jest nie do jedzenia, bo rozgotowany ry\u017c jest obrzydliwy uzna\u0142em za wielk\u0105 prowokacj\u0119. Jad\u0142em risotto wielokrotnie we W\u0142oszech i we w\u0142oskich knajpkach rozsianych po ca\u0142ym \u015bwiecie. Nigdy nie dosta\u0142em rozgotowanego ry\u017cu. S\u0105 risotta o bardziej p\u0142ynnej konsystencji ale s\u0105 i takie w kt\u00f3rych ry\u017c nie p\u0142ywa w sosie. Wszystko zale\u017cy od rodzaju tego dania i oczywi\u015bcie od regionu z kt\u00f3rego pochodzi. A w ca\u0142ej sprawie najwa\u017cniejszy jest oczywi\u015bcie kucharz i jego talent.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nJe\u015bli jedli\u015bcie risotto w postaci p\u0142ynnej mazi albo zupy to znaczy, \u017ce kucharz kt\u00f3ry to przyrz\u0105dza\u0142 powinien zaj\u0105\u0107 si\u0119 stolark\u0105 albo uk\u0142adaniem\u00a0 p\u0142yt chodnikowych\u00a0 wok\u00f3\u0142 pu\u0142tuskiego rynku.<br \/>\nDzi\u0119ki tym wypowiedziom poczu\u0142em silne d\u017agni\u0119cie ostrogi i jak rumak startuj\u0105cy w siene\u0144skim\u00a0 palio ruszy\u0142em z kopyta. Oczywi\u015bcie nie wok\u00f3\u0142 pu\u0142tuskiego rynku tylko prosto do swojej kuchni.<br \/>\nZajrza\u0142em do lod\u00f3wki a tam sta\u0142 przyzwoitej wielko\u015bci pojemnik ze \u015bwie\u017cymi kurkami kupiony w naszym ulubionym Lidlu i to zadecydowa\u0142o jaki rodzaj risotta b\u0119dzie na obiad. Grzyby wyp\u0142uka\u0142em w wir\u00f3wce do sa\u0142aty ale (specjalnie) niezbyt precyzyjnie, by czasem mi\u0119dzy z\u0119bami zazgrzyta\u0142 le\u015bny piaseczek. Gdy kurki osycha\u0142y z wody, na patelni lekko podsma\u017cy\u0142em czosnek na liguryjskiej oliwie i wrzuci\u0142em grzyby. Po 3 minutach wla\u0142em do nich 1\/3 szklanki bulionu z trzema \u0142y\u017ckami \u015bmietany. Doprawi\u0142em \u015bwie\u017co zmielonym czarnym pieprzem i dusi\u0142em wszystko jeszcze dwie minuty, po czym odstawi\u0142em na bok.<br \/>\nNa drugiej patelni, na odrobinie oliwy, zeszkli\u0142em ry\u017c i gdy ju\u017c \u0142apa\u0142 kolor zala\u0142em go sporym kielichem bia\u0142ego wytrawnego Orvieto. Po minucie lub dw\u00f3ch, gdy wino w du\u017cej cz\u0119\u015bci odparowa\u0142o, przerzuci\u0142em na t\u0119 patelni\u0119 kurki w \u015bmietanie i wszystko razem trzyma\u0142em na ogniu nie d\u0142u\u017cej ni\u017c minut\u0119.<br \/>\nRisotto by\u0142o kremowej konsystencji, grzyby lekko chrupa\u0142y a sam ry\u017c by\u0142 twardawy. Reszta butelki Orvieto towarzyszy\u0142a potrawie, kt\u00f3ra zosta\u0142a przez wybitnego krytyka czyli Basi\u0119 wysoko oceniona. Czego \u017cycz\u0119 wszystkim na\u015bladowcom.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Troch\u0119 porozmawiali\u015bmy o zaletach risotta i jego wadach. Stwierdzenia \u017ce to w\u0142oskie danie jest nie do jedzenia, bo rozgotowany ry\u017c jest obrzydliwy uzna\u0142em za wielk\u0105 prowokacj\u0119. Jad\u0142em risotto wielokrotnie we W\u0142oszech i we w\u0142oskich knajpkach rozsianych po ca\u0142ym \u015bwiecie. Nigdy nie dosta\u0142em rozgotowanego ry\u017cu. S\u0105 risotta o bardziej p\u0142ynnej konsystencji ale s\u0105 i takie w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7197"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7197"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7197\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7199,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7197\/revisions\/7199"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7197"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7197"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7197"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}