
{"id":7220,"date":"2013-07-29T08:00:05","date_gmt":"2013-07-29T06:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7220"},"modified":"2013-07-28T16:27:08","modified_gmt":"2013-07-28T14:27:08","slug":"c-oraz-wiecej-liter-w-moim-alfabecie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/07\/29\/c-oraz-wiecej-liter-w-moim-alfabecie\/","title":{"rendered":"Coraz wi\u0119cej liter w moim alfabecie"},"content":{"rendered":"<p>Rozrasta si\u0119 alfabet moich ulubionych win. I cho\u0107 ostatnio ze wzgl\u0119du na upa\u0142y pijam g\u0142\u00f3wnie wina r\u00f3\u017cowe\u00a0&#8211; hiszpa\u0144skie z Ribera del Duero lub francuskie z Prowansji czy Langwedocji a najch\u0119tniej w\u0142oskie z samego ko\u0144ca italskiego buta\u00a0&#8211; to czasem zaatakuje mnie jakie\u015b czerwone o wspania\u0142ym aromacie i smaku. Tak by\u0142o i tym razem.<\/p>\n<p><!--more-->Pad\u0142em ofiar\u0105 ostrego, czerwonego trunku z Puglii. Dosta\u0142em butelk\u0119 mojego ulubionego szczepu czyli primitivo i jestem pod jej urokiem. Zw\u0142aszcza, \u017ce wy\u015bmienicie zharmonizowa\u0142 si\u0119 on z daniem, kt\u00f3re\u00a0&#8211; mimo upa\u0142u\u00a0&#8211; przyrz\u0105dzi\u0142em na \u017c\u0105danie wnucz\u0105t i Basi. To wino nosi wdzi\u0119czn\u0105 nazw\u0119 <strong>Arbos Primitivo di Puglia<\/strong> i pochodzi z winnicy Castellani.Szczep ten w r\u00f3\u017cnych krajach nosi r\u00f3\u017cne nazwy. Raz jest to zinfandel, raz mali plavac a raz w\u0142a\u015bnie primitivo. Pod t\u0105 ostatni\u0105 nazw\u0105 jest uprawiany g\u0142\u00f3wnie na po\u0142udniu W\u0142och, w Puglii. W winnicy Castellani pod nazw\u0105 Arbos kryje si\u0119 wino le\u017cakuj\u0105ce minimum p\u00f3\u0142 roku w beczkach. Staje si\u0119 dzi\u0119ki temu bardzo delikatne, wr\u0119cz aksamitne, pachn\u0105ce przyprawami a zw\u0142aszcza wanili\u0105. Ma bardzo ciemny, wr\u0119cz rubinowy kolor i smak czerwonych owoc\u00f3w. Jednym kojarzy si\u0119 z porzeczkami, a innym z wi\u015bniami. Doskona\u0142e do ciemnych mi\u0119s i ostrych ser\u00f3w. A do mojej kaczki jest wprost nieocenione.<\/p>\n<p>Ten przepis na kaczk\u0119 zapewne ju\u017c poznali\u015bcie, bo to jedno z moich popisowych da\u0144. Ale to co dobre warto przytacza\u0107 wielokrotnie.<\/p>\n<p><strong>Kaczka Piotra s\u0142odko-ostra<\/strong><\/p>\n<p><em>P\u00f3\u0142torej szklanki kawa\u0142k\u00f3w mi\u0119sa z pieczonej kaczki, p\u00f3\u0142 czerwonej papryki, 2 gar\u015bcie chi\u0144skich grzyb\u00f3w mun, cebula, z\u0105bek czosnku, 3 \u0142y\u017cki sosu sojowego, 2 \u0142y\u017cki oleju lub oliwy, 2 \u0142y\u017cki rodzynek, \u0142y\u017cka cukru, szczypta ostrej papryki, \u0142y\u017ceczka kminu rzymskiego (mielonego<\/em>).<\/p>\n<p>1. Grzyby namoczy\u0107 na co najmniej godzin\u0119 i obgotowa\u0107.<\/p>\n<p>2. Rozgrza\u0107 olej na du\u017cej patelni, poddusi\u0107 drobno posiekan\u0105 cebul\u0119, doda\u0107 posiekany czosnek i ods\u0105czone grzyby.<\/p>\n<p>3. Po chwili doda\u0107 pokrojon\u0105 w kostk\u0119 papryk\u0119, mi\u0119so, sos sojowy, cukier i rodzynki oraz ostr\u0105 papryk\u0119. Sma\u017cy\u0107 potraw\u0119 mieszaj\u0105c, co najmniej 5 &#8211; 10 minut. W razie potrzeby podla\u0107 kilka \u0142y\u017cek wody.<\/p>\n<p>4. Kiedy potrawa jest gotowa a wszystkie smaki doskonale si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0142y doda\u0107 kmin rzymski i jeszcze chwil\u0119 dusi\u0107.<\/p>\n<p>Podaje si\u0119 tak\u0105 kaczk\u0119 z makaronem sojowym lub ry\u017cowym albo z ry\u017cem. No i do tego wspomniane Arbos Primitivo z Puglii. To dopiero wspania\u0142y wiecz\u00f3r.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rozrasta si\u0119 alfabet moich ulubionych win. I cho\u0107 ostatnio ze wzgl\u0119du na upa\u0142y pijam g\u0142\u00f3wnie wina r\u00f3\u017cowe\u00a0&#8211; hiszpa\u0144skie z Ribera del Duero lub francuskie z Prowansji czy Langwedocji a najch\u0119tniej w\u0142oskie z samego ko\u0144ca italskiego buta\u00a0&#8211; to czasem zaatakuje mnie jakie\u015b czerwone o wspania\u0142ym aromacie i smaku. Tak by\u0142o i tym razem.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7220"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7220"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7220\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7222,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7220\/revisions\/7222"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7220"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7220"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7220"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}