
{"id":7242,"date":"2013-08-02T08:00:31","date_gmt":"2013-08-02T06:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7242"},"modified":"2013-08-01T06:47:16","modified_gmt":"2013-08-01T04:47:16","slug":"herbata-chlodzi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/08\/02\/herbata-chlodzi\/","title":{"rendered":"Herbata ch\u0142odzi"},"content":{"rendered":"<p>Do\u015b\u0107 dawno temu by\u0142em w Mongolii. W skwarne lato na mongolskich stepach trudno by\u0142o wytrzyma\u0107 a cienia ani, ani. W jurtach natomiast ci\u0119\u017cki zaduch \u017ale wyprawionych sk\u00f3r i potu. Wtedy to gospodarze pocz\u0119stowali mnie herbat\u0105. Oczywi\u015bcie gor\u0105c\u0105 i zagotowan\u0105 (nie parzon\u0105 lecz gotowan\u0105!) w kotle, w kt\u00f3rym poprzednio przygotowywano \u0142eb barani. Na wierzchu czarki z herbat\u0105 p\u0142ywa\u0142y wi\u0119c t\u0142uste kola baraniego \u0142oju. Widz\u0105c jak ch\u0119tnie siorbi\u0105 ten nap\u00f3j tubylcy &#8211; \u0142ykn\u0105\u0142em i ja. Natychmiast spoci\u0142em si\u0119 jak mysz i&#8230; po kr\u00f3tkiej chwili zacz\u0105\u0142em odczuwa\u0107 ch\u0142\u00f3d. I to by\u0142o dzia\u0142anie herbacianego wrz\u0105tku.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nW innych kr\u0119gach cywilizacyjnych ludzie te\u017c wykorzystuj\u0105 napar herbaciany jako nap\u00f3j ch\u0142odz\u0105cy. Jest nawet tzw. herbata mro\u017cona. O wynalezieniu tego specyfiku pisze herbaciany specjalista z firmy Dilmah tak:<br \/>\n<em>Ta mro\u017cona przygotowana z klasycznego naparu to u nas nowo\u015b\u0107, cho\u0107 pomys\u0142 na ni\u0105 narodzi\u0142 si\u0119 ponad sto lat temu na targach handlowych w St. Louis. W jednym z pawilon\u00f3w wystawowych promowano herbat\u0119 indyjsk\u0105. Cho\u0107 gospodarze usilnie zach\u0119cali do degustacji, zachwalaj\u0105c walory region\u00f3w Darjeeling i Assam, zm\u0119czeni upa\u0142em Amerykanie poszukiwali g\u0142\u00f3wnie napoj\u00f3w ch\u0142odz\u0105cych. I wtedy Richard Blechyden wpad\u0142 na prosty, ale genialny pomys\u0142. Nape\u0142ni\u0142 butelki naparem i odwr\u00f3ci\u0142 do g\u00f3ry dnem, tak aby sp\u0142ywa\u0142 on do szklanek przez zamro\u017cone o\u0142owiane rurki. Efekt by\u0142 natychmiastowy &#8211; po &#8222;nowy&#8221; nap\u00f3j od razu ustawi\u0142y si\u0119 d\u0142ugie kolejki. Dzi\u015b herbata mro\u017cona jest bardzo popularna. Warto jednak zrobi\u0107 j\u0105 sobie samodzielnie, przelewaj\u0105c napar do szklanki wype\u0142nionej lodem &#8211; w ten spos\u00f3b otrzymamy nap\u00f3j naturalny smaczny, zdrowy i niekaloryczny.<\/em><\/p>\n<p>Nie staraj\u0105c si\u0119 dor\u00f3wna\u0107 ameryka\u0144skiemu wynalazcy, chc\u0105c osi\u0105gn\u0105\u0107 podobny efekt, wrzucam do dobrego naparu z dobrej aromatycznej herbaty kilka kostek lodu. Te\u017c przynosi podobny skutek. Herbata ch\u0142odzi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do\u015b\u0107 dawno temu by\u0142em w Mongolii. W skwarne lato na mongolskich stepach trudno by\u0142o wytrzyma\u0107 a cienia ani, ani. W jurtach natomiast ci\u0119\u017cki zaduch \u017ale wyprawionych sk\u00f3r i potu. Wtedy to gospodarze pocz\u0119stowali mnie herbat\u0105. Oczywi\u015bcie gor\u0105c\u0105 i zagotowan\u0105 (nie parzon\u0105 lecz gotowan\u0105!) w kotle, w kt\u00f3rym poprzednio przygotowywano \u0142eb barani. Na wierzchu czarki z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7242"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7242"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7242\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7244,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7242\/revisions\/7244"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7242"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7242"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7242"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}