
{"id":7305,"date":"2013-08-19T07:00:05","date_gmt":"2013-08-19T05:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7305"},"modified":"2013-08-17T07:14:34","modified_gmt":"2013-08-17T05:14:34","slug":"sekret-szczescia-w-mojej-kuchni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/08\/19\/sekret-szczescia-w-mojej-kuchni\/","title":{"rendered":"Sekret szcz\u0119\u015bcia w mojej kuchni"},"content":{"rendered":"<p>Przed jakim\u015b czasem pisa\u0142em o nowym polskim periodyku dotycz\u0105cym jedzenia. W\u0142a\u015bnie ukaza\u0142 si\u0119 kolejny numer &#8222;Smaku&#8221;, kt\u00f3ry potwierdzi\u0142 pierwsze wra\u017cenie: to pismo jest niezwykle wysmakowane. I pod wzgl\u0119dem graficznym, edytorskim, i tak\u017ce merytorycznym. Warto mie\u0107 je swoich kulinarnych zbiorach.<br \/>\nJednym z tekst\u00f3w, kt\u00f3re zwr\u00f3ci\u0142y moja szczeg\u00f3lna uwag\u0119 by\u0142 artyku\u0142 pi\u00f3ra Janusza St. Andrasza o kolendrze. Oto stosowny fragment:<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>&#8222;W zasadzie ka\u017cdy z nas, je\u015bli tylko wys\u0142ucha\u0142 biblijnej opowie\u015bci o mannie, us\u0142ysza\u0142 s\u0142owo kolendra: &#8222;Dom Izraela nazwa\u0142 ten pokarm mann\u0105, a by\u0142a ona jak ziarno kolendra, bia\u0142a, a mia\u0142a smak placka z miodem&#8221; (Ks. Wyj\u015bcia 16:31, Biblia Warszawska). Ro\u015blina ta by\u0142a r\u00f3wnie\u017c wymieniana w &#8222;Ba\u015bniach z tysi\u0105ca i jednej nocy&#8221;, wyst\u0119puj\u0105c tam w roli&#8230; afrodyzjaku! Zreszt\u0105 tak\u0105 opini\u0105 cieszy\u0142a si\u0119 tak\u017ce w Grecji, Chinach (gdzie nazywana jest cz\u0119sto &#8222;chi\u0144sk\u0105 pietruszk\u0105&#8221;) i innych krajach Azji. Nasiona kolendry (kt\u00f3re de facto s\u0105 suchymi owocami tej ro\u015bliny) znajdowano r\u00f3wnie\u017c w grobowcach staro\u017cytnego Egiptu, mi\u0119dzy innymi obok mumii samego Tutenchamona. Nazywane by\u0142y &#8222;sekretem szcz\u0119\u015bcia&#8221; i w sproszkowanej postaci dodawano je do wina. Kolendra nieobca by\u0142a r\u00f3wnie\u017c staro\u017cytnym Rzymianom, dzi\u0119ki kt\u00f3rym znalaz\u0142a si\u0119 w Anglii. Pierwsza zachowana wzmianka o tej ro\u015blinie pojawi\u0142a si\u0119 w wyspiarskich zapiskach w 1066 roku.<br \/>\nAnglicy z kolei zabrali ze sob\u0105 kolendr\u0119 do Ameryki P\u00f3\u0142nocnej, gdzie ju\u017c w po\u0142owie XVII w. sta\u0142a si\u0119 jedn\u0105 z najpopularniejszych przypraw. Prawdziw\u0105 karier\u0119 zrobi\u0142a r\u00f3wnie\u017c w Meksyku i w Brazylii, dok\u0105d zosta\u0142a przywieziona przez portugalskich kolonizator\u00f3w.<br \/>\n(&#8230;)Natka kolendry i jej nasiona znajduj\u0105 wiele zastosowa\u0144 w medycynie &#8211; herbata z pachn\u0105cych cytryn\u0105 nasion pomaga w trawieniu, a t\u0142oczony z nich olejek przynosi ulg\u0119 w b\u00f3lach reumatycznych i mi\u0119\u015bniowych. Najnowsze badania wskazuj\u0105, \u017ce mo\u017ce by\u0107 on stosowany w niekt\u00f3rych przypadkach jako \u015brodek bakteriob\u00f3jczy. Substancje wyodr\u0119bnione zar\u00f3wno z nasion, jak i z natki kolendry zawieraj\u0105 zwi\u0105zek pomagaj\u0105cy zwalcza\u0107 bakterie<br \/>\nsalmonelli. Eksperymenty przeprowadzone na zwierz\u0119tach chorych na cu-krzyc\u0119 dowodz\u0105, i\u017c dodanie kolendry do codziennej diety pomog\u0142o stymu-lowa\u0107 wydzielanie insuliny, a co za tym idzie &#8211; zmniejszy\u0107 poziom cukru we krwi. W por\u00f3wnaniu z pietruszk\u0105 kolendra ma czterokrotnie wi\u0119cej ka-rotenu i trzykrotnie wi\u0119cej wapnia. Bogata jest r\u00f3wnie\u017c w \u017celazo i witamin\u0119 C. Podobnie jak natka pietruszki neutralizuje w pewnym stopniu zapach czosnku. Olejek eteryczny z nasion kolendry wykorzystywany jest przy produkcji \u015brodk\u00f3w pior\u0105cych oraz w przemy\u015ble perfumeryjnym. Kolendra jest sk\u0142adnikiem wielu znanych perfum. Wzbogaca je o nuty drewna, cytrus\u00f3w i any\u017cu (np.: Coriandre Jean Couturier, Live Jazz Yves&#8217;a-Saint Lauren-ta, Armani Prive Vetiver Babylone czy Coco Chanel). Swoist\u0105 ciekawostk\u0105 jest fakt, i\u017c nasiona kolendry s\u0105 prawdopodobnie jednym ze sk\u0142adnik\u00f3w sekretnej receptury coca-coli!<br \/>\nNasiona kolendry s\u0105 jednym z g\u0142\u00f3wnych sk\u0142adnik\u00f3w proszku curry (&#8222;curry powder&#8221;) i korzysta si\u0119 z nich cz\u0119sto przy wypieku piernik\u00f3w. Mo\u017cna ich dodawa\u0107 r\u00f3wnie\u017c do r\u00f3\u017cnego rodzaju marynat, kompot\u00f3w, sos\u00f3w, kie\u0142bas. S\u0105 nieodzownym sk\u0142adnikiem wielu likier\u00f3w, ginu, wermutu, belgijskiego wina Wheat, niemieckiego piwa Gose oraz wielu gatunk\u00f3w&#8230; papieros\u00f3w! Pami\u0119tajmy te\u017c, aby nie wyrzuca\u0107 korzeni kolendry, gdy\u017c to w nich mie\u015bci si\u0119 najwi\u0119cej aromatu i smaku. Mo\u017cna ich \u015bmia\u0142o u\u017cy\u0107 np. do sosu b\u0105d\u017a aromatycznego wywaru, na przyk\u0142ad przygotowuj\u0105c alente\u017ca\u0144sk\u0105 zup\u0119. W Tajlandii korzenie dodawane s\u0105 cz\u0119sto podczas duszenia mi\u0119sa czy do past typu curry. Z Wysp Kanaryjskich pochodzi Mojo Verde (zielony sos), w sk\u0142ad kt\u00f3rego wchodz\u0105 opr\u00f3cz awokado i zielonej papryki natka pietruszki b\u0105d\u017a kolendry.&#8221;<\/p>\n<p>Ja te\u017c lubi\u0119 kolendr\u0119. Ro\u015bnie ona pi\u0119knie w moim zio\u0142owym ogr\u00f3dku i u\u017cywam jej (czasem jak twierdz\u0105 sto\u0142ownicy w nadmiarze) zw\u0142aszcza do portugalskiej cataplany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przed jakim\u015b czasem pisa\u0142em o nowym polskim periodyku dotycz\u0105cym jedzenia. W\u0142a\u015bnie ukaza\u0142 si\u0119 kolejny numer &#8222;Smaku&#8221;, kt\u00f3ry potwierdzi\u0142 pierwsze wra\u017cenie: to pismo jest niezwykle wysmakowane. I pod wzgl\u0119dem graficznym, edytorskim, i tak\u017ce merytorycznym. Warto mie\u0107 je swoich kulinarnych zbiorach. Jednym z tekst\u00f3w, kt\u00f3re zwr\u00f3ci\u0142y moja szczeg\u00f3lna uwag\u0119 by\u0142 artyku\u0142 pi\u00f3ra Janusza St. Andrasza o kolendrze. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7305"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7305"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7305\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7307,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7305\/revisions\/7307"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7305"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7305"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7305"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}