
{"id":732,"date":"2009-01-26T08:00:13","date_gmt":"2009-01-26T07:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=732"},"modified":"2009-01-18T15:14:26","modified_gmt":"2009-01-18T14:14:26","slug":"placic-za-obiady-alez-to-hanba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/01\/26\/placic-za-obiady-alez-to-hanba\/","title":{"rendered":"P\u0142aci\u0107 za obiady? Ale\u017c to ha\u0144ba!"},"content":{"rendered":"<p>Najwybitniejszym znawc\u0105 polskiego obyczaju dziewi\u0119tnastowiecznego by\u0142 Stanis\u0142aw Wasylewski. A jego &#8222;\u017bycie polskie w XIX wieku&#8221;\u00a0 to nieoceniona kopalnia wiedzy. Si\u0119gam po t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 gdy szukam potwierdzenia wiadomo\u015bci zdobytych inna drog\u0105 a dotycz\u0105cych tak\u017ce kuchni i salonu. Ale si\u0119gam tak\u017ce i w chwilach gdy szukam wytchnienia od spraw bie\u017c\u0105cych. Zw\u0142aszcza tych atakuj\u0105cych nas z radia, TV oraz gazet. Taka chwila w\u0142a\u015bnie nadesz\u0142a. Odetchnijmy wi\u0119c razem czytaj\u0105c o obyczaju bulwersuj\u0105cym rodak\u00f3w przed dwoma wiekami. W restauracjach \u017c\u0105dano od nich pieni\u0119dzy za posi\u0142ek. To wprost przechodzi ludzkie poj\u0119cie.<\/p>\n<p>\u00a0&#8222;To by\u0142 przewr\u00f3t obyczajowy, z kt\u00f3rego nie\u0142atwo dzi\u015b zda\u0107 sobie spraw\u0119. Wolny, niepodleg\u0142y, \u017car\u0142oczny Polak ma wej\u015b\u0107 do nowomodnego &#8222;restoranu&#8221;, gdzie si\u0119 p\u0142aci za jedzenie! Mo\u017cliwe to bywa\u0142o dot\u0105d chyba w czasie podr\u00f3\u017cy, w zaje\u017adzie, nie na co dzie\u0144. Chyba biedota od\u017cywia si\u0119 w gospodach, ludzie niezale\u017cni, przyje\u017cd\u017caj\u0105c do miasta, mieli sto okazji obiadowania u znajomych. Teraz szlachcic jednowioskowy nawet, kt\u00f3ry nigdy sztuki mi\u0119sa bez kilku go\u015bci nie zjad\u0142, wchodzi rad nierad, a te\u017c z ciekawo\u015bci, do traktierni, gdzie w izbach szafran z kuchni zalatuje, a tatarak w gruz\u0142y posiekany zalega pod\u0142og\u0119. W Krakowie czekaj\u0105 podr\u00f3\u017cni na po\u0142udniowy hejna\u0142 na A-B, has\u0142o rozpoczynania obiad\u00f3w w traktierniach. &#8222;Gib mir nochmals diese psiajuchy und rzewuski mit powideln&#8221; &#8211; wo\u0142aj\u0105 niemieccy beamterzy.<\/p>\n<p>Miejski pasibrzuch teraz ju\u017c nie schudnie. Nie ranek tylko, wiecz\u00f3r i w po\u0142udnie Wzywa go usty restauratora<br \/>\nKa\u017cda dnia pora.<\/p>\n<p>Tak wo\u0142a w s\u0142ynnej od r. 1820 Odzie do brzucha poeta warszawski Kantorbery Tymowski. Pami\u0119tnikarze te\u017c zapewniaj\u0105, \u017ce n\u0105jwzi\u0119tsza by\u0142a jad\u0142odajnia Rosengartowej, \u017cony w\u0105satego majora Obucha, kt\u00f3ry z uderzeniem godziny 2 zasiada\u0142 do wsp\u00f3lnego sto\u0142u. Obiad z 5 smacznych potraw kosztowa\u0142 2 z\u0142p. W pi\u0105tki bywa\u0142y s\u0142awne w ca\u0142ym kraju pierogi rosengartowskie ze \u015bmietan\u0105. W niedziel\u0119 barszcz z bia\u0142ym drobiem i szpikiem (po warszawsku: tukiem) z olbrzymich rur.<\/p>\n<p>Jedyn\u0105 usterk\u0105 tych biesiad by\u0142o sm\u0119tne poczucie uczestnik\u00f3w, \u017ce zasiadaj\u0105 do obiad\u00f3w kupnych, jak literata pocz\u0105tkowo mierzi\u0142o, gdy pos\u0142ysza\u0142 o wynagrodzeniu za p\u0142ody ducha&#8230; Zaradzono i temu. W\u0105saty major zaprasza\u0142 na czarn\u0105 kaw\u0119 i fajki, i na karty, sto\u0142ownicy byli jego go\u015b\u0107mi, mog\u0105cymi najwy\u017cej straci\u0107 nieco dukat\u00f3w przy faraonie. Ormianin Bazyli w Opatowie przed r. 1830 go\u015bci! przejezdnych bezp\u0142atnie znakomitymi kap\u0142onami, zapraszaj\u0105c jedynie do wypicia z nim paru butelek niemniej znakomitego w\u0119grzyna, za kt\u00f3ry winno si\u0119 by\u0142o zap\u0142aci\u0107 po 20 z\u0142p. od wypitej butelki &#8211; kupcowi, z kt\u00f3rym mia\u0142 sp\u00f3\u0142k\u0119.<br \/>\nKonserwaty\u015bci, nieufnie spogl\u0105daj\u0105cy na &#8222;traktyjery&#8221;, chadzali bez protestu przed obiadem na kie\u0142bas\u0119 ?na widelec&#8221;, albowiem pocz\u0105tek jej da\u0142 bohater znad Elstery, kt\u00f3ry ze sw\u0105 &#8222;blaszan\u0105&#8221; kompani\u0105 zwyk\u0142 jada\u0107 drugie \u015bniadanie na stoj\u0105co, a la fourchette. Mickiewicz, jak to wiemy cho\u0107by z Pana Tadeusza, by\u0142 znawc\u0105 i or\u0119downikiem dobrego sto\u0142u. Wycierpia\u0142 niema\u0142o w ka\u017ani wile\u0144skiej, gdzie straw\u0119 &#8222;do\u015b\u0107 by\u0142o w pokoju zakadzi\u0107, \u017ceby myszy wytru\u0107 i \u015bwierszcze wyg\u0142adzi\u0107&#8221;.<\/p>\n<p>We W\u0142oszech por\u00f3wnywa\u0142 kotlety mediola\u0144skie z wytworami Foka z Pohulanki,\u00a0 w Szwajcarii pa\u0142aszowa\u0142 ze wzruszeniem piero\u017cki &#8222;szo\u0142tonosy&#8221;, kt\u00f3rych od lat nie spotka\u0142. W niedziel\u0119 wielkanocn\u0105 1830 kaza\u0142 ugotowa\u0107 jaja na twardo i czerwono w \u0142usce od cebuli, cz\u0119stuj\u0105c nimi obecnych w Tivoli na pami\u0105tk\u0119 polskiego \u015bwi\u0119conego. W Pary\u017cu na \u015bwi\u0119conym w Hotelu Lambert u Czartoryska pozna\u0142 si\u0119 z pisarzem, kt\u00f3rego komedie s\u0105 dzi\u015b tak \u017cywe i nie\u015bmiertelne, jak arcydzie\u0142a Mickiewicza &#8211; z Fredr\u0105.<\/p>\n<p>Ile tradycyj staroszlacheckich \u015bwi\u0119conego ob\u017carstwa dotrwa\u0142o do po\u0142owy XIX stulecia &#8211; uczy w Pie\u015bni o domu naszym Wincenty Pol. Dzik w poprzek sto\u0142u, nadziewany pardwami, przek\u0142adany g\u0142owizn\u0105, szynki jelenie, sarnie, baranie, prosi\u0119 z chrzanem w pysku, sterty mazurk\u00f3w, przek\u0142ada\u0144c\u00f3w z &#8222;urobionym z przysmak\u00f3w&#8221; koniem w tureckim siodle.<\/p>\n<p>Mickiewicz, kt\u00f3ry obyczajem prawego Polaka wybucha\u0142 gniewem, ilekro\u0107 I g\u0142odny, przyklasn\u0105\u0142 Towia\u0144skiemu, nauczaj\u0105cemu swych wyznawc\u00f3w: &#8222;Rozum po\u017cyteczny jest i konieczny do \u017cycia ziemskiego w swoim zakresie, jak brzuch w swoim. Rozwijaj\u0105c przesadnie rozum, grzeszysz wi\u0119cej jak przez ob\u017carstwo brzuchowe. Wszelako, daj\u0105c cia\u0142u po\u017cywienie, cz\u0119stokro\u0107 tym \u017cerem dajemy wnij\u015bcie duchom&#8221;. O tych zaleceniach nie pami\u0119ta\u0142 poeta, znalaz\u0142szy si\u0119 nad Bosforem w obliczu wszystkich specja\u0142\u00f3w kuchni litewskiej, jakimi raczyli go nad miar\u0119 emigranci, i to by\u0142 bezpo\u015bredni pow\u00f3d katastrofy 1855 r.&#8221;<\/p>\n<p>No prosz\u0119. A dzi\u015b ka\u017cdy, no prawie ka\u017cdy, si\u0119ga do portfela gdy kelner przyniesie rachunek. I to bez oci\u0105gania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najwybitniejszym znawc\u0105 polskiego obyczaju dziewi\u0119tnastowiecznego by\u0142 Stanis\u0142aw Wasylewski. A jego &#8222;\u017bycie polskie w XIX wieku&#8221;\u00a0 to nieoceniona kopalnia wiedzy. Si\u0119gam po t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 gdy szukam potwierdzenia wiadomo\u015bci zdobytych inna drog\u0105 a dotycz\u0105cych tak\u017ce kuchni i salonu. Ale si\u0119gam tak\u017ce i w chwilach gdy szukam wytchnienia od spraw bie\u017c\u0105cych. Zw\u0142aszcza tych atakuj\u0105cych nas z radia, TV [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/732"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=732"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/732\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=732"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=732"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=732"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}