
{"id":737,"date":"2009-02-02T08:00:29","date_gmt":"2009-02-02T07:00:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=737"},"modified":"2009-01-19T11:34:35","modified_gmt":"2009-01-19T10:34:35","slug":"magia-drzew","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/02\/02\/magia-drzew\/","title":{"rendered":"Magia drzew"},"content":{"rendered":"<p>Lubi\u0119 sw\u00f3j sosnowy lasek na Kurpiach, wspaniale si\u0119 czuj\u0119 le\u017c\u0105c na hamaku rozpi\u0119tym pomi\u0119dzy brzozami, kt\u00f3re sam trzydzie\u015bci pi\u0119\u0107 lat temu zasadzi\u0142em. A pod modrzewiami (te\u017c naszego sadzenia) wybuja\u0142ymi wysoko ponad dach domu,\u00a0 z rado\u015bci\u0105, co rok znajduj\u0119 pomara\u0144czowe, modrzewiowe ma\u015blaki. Gdy zbyt d\u0142ugo siedzimy za granic\u0105, nawet w ukochanych W\u0142oszech, to t\u0119skni\u0119 w\u0142a\u015bnie do tych drzew. Mo\u017ce dlatego, \u017ce przez lata patrzy\u0142em jak rosn\u0105, a mo\u017ce dlatego, \u017ce s\u0105 magiczne&#8230;<br \/>\nNie tylko mnie przychodz\u0105 takie my\u015bli do g\u0142owy. Pisze o tym\u00a0 antropolog kultury prof. Anna Zadro\u017cy\u0144ska:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-741\" title=\"0brzozy450\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/01\/0brzozy450-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/01\/0brzozy450-300x200.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/01\/0brzozy450.jpg 450w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>&#8222;Drzewa w tradycyjnej kulturze wyobra\u017ca\u0142y prawie ca\u0142y symboliczny wszech\u015bwiat. Przydatne by\u0142y przecie\u017c jako ukonkretnienia osi \u015bwiata &#8211; korzeniami \u0142\u0105czy\u0142y \u015bwiat podziemny z ziemi\u0105 ludzi, si\u0119gaj\u0105c konarami wzwy\u017c, ku niebu. Skupia\u0142y wi\u0119c w sobie tak\u0105 symboliczn\u0105 moc jak rzadko kt\u00f3re boskie stworzenia. Oznacza\u0142y wzrost, bosk\u0105 gwarancj\u0119 \u017cycia, jedno\u015b\u0107 wszech\u015bwiata, wielko\u015b\u0107, pi\u0119kno, sta\u0142o\u015b\u0107, wieczno\u015b\u0107 nawet, szlachetno\u015b\u0107, ale te\u017c i podziemny \u015bwiat \u015bmierci. Wierzyli te\u017c nasi przodkowie, \u017ce tam, wewn\u0105trz ich pni albo w\u015br\u00f3d ich ga\u0142\u0119zi skrywaj\u0105 si\u0119 rozmaite duchy albo dziwne istoty nie z ?tego&#8221; \u015bwiata lub zwierz\u0119ta, kt\u00f3re je uciele\u015bnia\u0142y. Sprzyja\u0142a tej symbolice tak\u017ce biblijna opowie\u015b\u0107 o drzewie wiadomo\u015bci dobrego i z\u0142ego. Niemniej r\u00f3\u017cne drzewa rozmaicie oceniano &#8211; na co dzie\u0144 jako przydatny budulec albo jako drewno na ogie\u0144, od \u015bwi\u0119ta za\u015b jako znak boskiej \u0142aski.<\/p>\n<p><strong>D\u0105b<\/strong>, drzewo powoli rosn\u0105ce, ale pot\u0119\u017cne, roz\u0142o\u017cyste, dostojne, wyra\u017anie symbolizowa\u0142 si\u0142\u0119, d\u0142ugowieczno\u015b\u0107, trwa\u0142o\u015b\u0107, a \u017co\u0142\u0119dzie uznawano za emblematy \u017cycia, zdrowia i m\u0119sko\u015bci. Bywa\u0142 spalany na popi\u00f3\u0142, kt\u00f3ry mia\u0142 s\u0142u\u017cy\u0107 jako rekwizyt w czasie niekt\u00f3rych rytua\u0142\u00f3w zaklinaj\u0105cych moc cz\u0142owieka, wzmacniaj\u0105cych \u017cycie. W zamierzch\u0142ej chyba przesz\u0142o\u015bci uznawano d\u0105b za drzewo powi\u0105zane ze s\u0142o\u0144cem, za drzewo m\u0105dro\u015bci. (&#8230;)<\/p>\n<p><strong>Jemio\u0142a<\/strong>, ten zielony p\u00f3\u0142paso\u017cyt, ro\u015bnie na wielu polskich drzewach (tak\u017ce na d\u0119bach), ale tak wysoko, \u017ce ani cz\u0142owiek, ani zwierz\u0119 do\u0144 nie si\u0119ga\u0142y, a tylko ptactwo mog\u0142o go dzioba\u0107 i rozsiewa\u0107 po okolicy. Uznawano wi\u0119c jemio\u0142\u0119 za odwieczny dar staro\u017cytnych bog\u00f3w. (&#8230;) Pewne jest tylko, \u017ce od dawna uznawano j\u0105 za dow\u00f3d i symbol nie\u015bmiertelno\u015bci, p\u0142odno\u015bci i emblemat m\u0119skich genitali\u00f3w, ros\u0142a bowiem bez korzeni, nie dotykaj\u0105c ziemi. Mo\u017ce dlatego w\u0142a\u015bnie pojawia si\u0119 jako bo\u017conarodzeniowe przystrojenie izby, pokoju, salonu? Mo\u017ce dlatego poca\u0142unek pod jemio\u0142\u0105 ma przynosi\u0107 dostatek, szcz\u0119\u015bcie, powodzenie, trwa\u0142y zwi\u0105zek cia\u0142 i dusz tych, kt\u00f3rzy si\u0119 ca\u0142uj\u0105?<\/p>\n<p><strong>Wierzb\u0119<\/strong> znali wszyscy nasi przodkowie. Ros\u0142a wsz\u0119dzie. Do dzi\u015b symbolizuje nasz\u0105 prza\u015bn\u0105 polsko\u015b\u0107, budzi nostalgi\u0119 emigrant\u00f3w, czu\u0142o\u015b\u0107 wielbicieli mazurk\u00f3w Chopina. Natomiast niegdy\u015b przypisywano jej cechy skrajne. By\u0142a wi\u0119c znakiem wschodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca, kobieco\u015bci, si\u0142 \u017cywotnych i wody. Jednocze\u015bnie te\u017c symbolizowa\u0142a smutek, bezp\u0142odno\u015b\u0107, chorob\u0119 i \u015bmier\u0107. Opowiadano, \u017ce wierzby to porzucone kochanki, bezdomni kochankowie, ludzie nieszcz\u0119\u015bliwi. Wierzono, \u017ce w rozwichrzonych jej ga\u0142\u0119ziach przemieszkuj\u0105 jakie\u015b czarownice, a ich puste pnie nadaj\u0105 si\u0119 na siedziby z\u0142ych mocy, diab\u0142\u00f3w, budz\u0105cych groz\u0119 puchaczy. (&#8230;)<\/p>\n<p><strong>Brzoza<\/strong>, jak inne drzewa, to tak\u017ce o\u015b \u015bwiata, symbol zar\u00f3wno \u017cycia, jak \u015bmierci, pocz\u0105tku i ko\u0144ca, wiosny, czysto\u015bci i mi\u0142o\u015bci, ale tak\u017ce smutku i kary. Jej wiotkie ga\u0142\u0119zie mia\u0142y moc przeganiania z\u0142ych mocy. (&#8230;)\u00a0<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" style=\"vertical-align: middle;\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/01\/b42-17118586.jpg\" alt=\"\" width=\"238\" height=\"480\" \/><\/p>\n<p><strong>Moje brzozy &#8211; Fot. Corbis<\/strong><\/p>\n<p><strong>Kasztan<\/strong>, co wydaje si\u0119 troch\u0119 dziwne, nie mia\u0142 znacze\u0144 magicznych. (&#8230;)Symbolizowa\u0142 \u017cycie cz\u0142owieka, rodzi\u0142 si\u0119 wraz z nim i &#8211; jak wierzono &#8211; wraz z nim umiera\u0142. Wr\u00f3\u017cono wi\u0119c z kasztanowych drzew o \u017cyciu ludzi: gdy marnia\u0142y, zapowiada\u0142y tak\u017ce rych\u0142e odej\u015bcie ludzi z nimi zwi\u0105zanych.<\/p>\n<p><strong>Topola<\/strong> to drzewo symbolizuj\u0105ce kobieco\u015b\u0107 &#8211; smuk\u0142a i wynios\u0142a, mia\u0142a oznacza\u0107 dwoisto\u015b\u0107 natury, zwi\u0105zek prze?ciwie\u0144stw, przynale\u017cno\u015b\u0107 zar\u00f3wno do wody i ksi\u0119\u017cyca, jak do ognia i s\u0142o\u0144ca. Cz\u0119sto wi\u0119c wyst\u0119powa\u0142a w magii i w rytua\u0142ach zwi\u0105zanych z narodzinami i ze \u015bmierci\u0105, z p\u0142odno\u015bci\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105. (&#8230;)<\/p>\n<p><strong>Leszczyn\u0119<\/strong>, drzewo najwcze\u015bniej u nas z wiosn\u0105 kwitn\u0105ce, gi\u0119tkie, wdzi\u0119czne i nie poddaj\u0105ce si\u0119 burzom i gromom, uznawano w Polsce za magiczne. To z niej wr\u00f3\u017cbici robili r\u00f3\u017cd\u017cki wskazuj\u0105ce \u017cy\u0142y wodne, a niekiedy i ukryte skarby. By\u0142a te\u017c leszczyna drzewem m\u0105dro\u015bci, dowodem witalnych si\u0142 natury, p\u0142odno\u015bci i mi\u0142o\u015bci cielesnej.<\/p>\n<p><strong>Orzech w\u0142oski<\/strong> jako drzewo symbolizowa\u0142 m\u0119sk\u0105 si\u0142\u0119 i p\u0142odno\u015b\u0107, a tak\u017ce zdrowie. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce gdy nasi przodkowie o kim\u015b powiadali, \u017ce \u0142upa\u0142 albo t\u0142uk\u0142 orzechy, znaczy\u0142o to w j\u0119zyku kulturalnej konwersacji, \u017ce oddawa\u0142 si\u0119 cielesnej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Drzewa iglaste, takie jak <strong>\u015bwierk i sosna<\/strong>, wkroczy\u0142y do tradycyjnego \u015bwiata symboli jako ro\u015bliny zawsze zielone, trwa\u0142e, d\u0142ugowieczne, silne. Na og\u00f3\u0142 wi\u0119c wi\u0105zano je ze s\u0142o\u0144cem i nie\u015bmiertelno\u015bci\u0105. (&#8230;)<\/p>\n<p>Drzewa owocowe by\u0142y osobn\u0105 dziedzin\u0105 troskliwo\u015bci naszych antenat\u00f3w. By\u0142y one przede wszystkim przedmiotem stara\u0144 i dba\u0142o\u015bci. Owijano na zim\u0119 ich pnie s\u0142om\u0105, wraz z nadej\u015bciem znak\u00f3w budz\u0105cego si\u0119 \u017cycia rozbudzano te\u017c drzewa w sadach. Zimowe i wiosenne rytua\u0142y bardzo cz\u0119sto wi\u0105za\u0142y si\u0119 z drzewami owocowymi, uto\u017csamianymi z \u017cyciem ludzi.<\/p>\n<p>Wyj\u0105tkowe znaczenie w sadzie mia\u0142y <strong>jab\u0142onie<\/strong>. By\u0107 mo\u017ce t\u0119 wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 pog\u0142\u0119bi\u0142y jeszcze biblijne opowie\u015bci, a tak\u017ce zwi\u0105zki z folklorem Europy Zachodniej. Mo\u017ce wi\u0119c dlatego cz\u0119sto zwano je drzewami \u017cycia, uznaj\u0105c za symbol rodzicielstwa, ich owoce za\u015b nazywano dzie\u0107mi. I z tej w\u0142a\u015bnie symboliki korzystano najcz\u0119\u015bciej przy dorocznych i rodzinnych obrz\u0119dach ?dobrego pocz\u0105tku&#8221;.&#8221;<\/p>\n<p>I teraz ju\u017c wiem dlaczego i do czego t\u0119skni\u0119 siedz\u0105c w upalny, letni dzie\u0144, w cieniu tamaryszku lub cyprysa.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lubi\u0119 sw\u00f3j sosnowy lasek na Kurpiach, wspaniale si\u0119 czuj\u0119 le\u017c\u0105c na hamaku rozpi\u0119tym pomi\u0119dzy brzozami, kt\u00f3re sam trzydzie\u015bci pi\u0119\u0107 lat temu zasadzi\u0142em. A pod modrzewiami (te\u017c naszego sadzenia) wybuja\u0142ymi wysoko ponad dach domu,\u00a0 z rado\u015bci\u0105, co rok znajduj\u0119 pomara\u0144czowe, modrzewiowe ma\u015blaki. Gdy zbyt d\u0142ugo siedzimy za granic\u0105, nawet w ukochanych W\u0142oszech, to t\u0119skni\u0119 w\u0142a\u015bnie do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/737"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=737"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/737\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=737"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=737"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=737"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}