
{"id":7452,"date":"2013-09-18T07:52:06","date_gmt":"2013-09-18T05:52:06","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7452"},"modified":"2013-09-18T07:51:21","modified_gmt":"2013-09-18T05:51:21","slug":"rozkoszny-pstrag","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/09\/18\/rozkoszny-pstrag\/","title":{"rendered":"Rozkoszny pstr\u0105g"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0Pokazywa\u0142em par\u0119 tygodni temu pstr\u0105gi, kt\u00f3re sam w\u0119dzi\u0142em. W przysz\u0142ym roku gdy wr\u00f3cimy na wie\u015b powt\u00f3rz\u0119 ten proceder i mam nadziej\u0119, \u017ce z r\u00f3wnie dobrym (a mo\u017ce nawet lepszym) skutkiem. A do pstr\u0105g\u00f3w, kt\u00f3re nies\u0142usznie lekcewa\u017cy\u0142em, nabra\u0142em szacunku i sympatii.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pstr\u0105g bowiem to wspania\u0142a ryba, o niet\u0142ustym mi\u0119sie, niedu\u017cej ilo\u015bci ,mi\u0119kkich o\u015bci, a przy tym niezwykle \u0142atwo daje si\u0119 oskroba\u0107. Jeden pstr\u0105g, to doskona\u0142a porcja dla jednej osoby. Jest przy tym szalenie\u00a0 dekoracyjn\u0105 ryb\u0105. Podane wraz z tak zwanym garniturem &#8211; to rozkosz dla podniebienia i oka. Zatem przyst\u0105pmy do przygotowania doskona\u0142ego\u00a0 pstr\u0105ga w \u015bmietance. Musimy przygotowa\u0107 nast\u0119puj\u0105ce sk\u0142adniki: 2\u00a0 spore pstr\u0105gi (bo nie jadamy oczywi\u015bcie samotnie), po oko\u0142o 30 &#8211; 35 dag , 3 s\u0142odkie sucharki lub 2 plasterki dro\u017cd\u017cowego ciasta, gar\u015b\u0107 rodzynek,1 \u0142y\u017ceczk\u0119 cytryn\u00f3wki lub czystej w\u00f3dki,1 \u0142y\u017ceczk\u0119 skrojonej sk\u00f3rki cytrynowej, 2 \u0142y\u017cki mas\u0142a, s\u00f3l, pieprz, po p\u00f3\u0142 szklanki wytrawnego bia\u0142ego wina i s\u0142odkiej \u015bmietanki.<br \/>\nRyby oskroba\u0107, wypatroszy\u0107, nie odkrawa\u0107 g\u0142\u00f3w, gdy\u017c z g\u0142\u00f3wkami wygl\u0105daj\u0105 znacznie bardziej dekoracyjnie. Posoli\u0107 i odstawi\u0107 na godzin\u0119 w ch\u0142odne miejsce. W tym czasie sucharki\u00a0\u00a0 zetrze\u0107 na tarce lub ciasto dok\u0142adnie rozdrobni\u0107, doda\u0107 mas\u0142o, alkohol, rodzynki, cytrynow\u0105 sk\u00f3rk\u0119,\u00a0 nieco soli i pieprzu. Nadzieniem wype\u0142ni\u0107 wn\u0119trza ryb, spi\u0105\u0107 wyka\u0142aczkami. U\u0142o\u017cy\u0107 na \u017caroodpornym p\u00f3\u0142misku i piec polewaj\u0105c winem i \u015bmietank\u0105 lekko osolon\u0105. Upieczone podajemy z ziemniakami puree oraz \u015bwie\u017cym og\u00f3rkiem przekrojonym na \u0107wiartki i posypanym siekanym koperkiem, sola i pieprzem.<br \/>\nZjedli\u015bmy ju\u017c pstr\u0105ga w \u015bmietance dajmy mu teraz pop\u0142ywa\u0107 i w dobrym winie. Przepis pochodzi z Hiszpanii &#8211; kraju, w kt\u00f3rym przyrz\u0105dza si\u0119 znakomicie wszystko co p\u0142ywa. A przy tym kraju, gdzie pija si\u0119 znakomite wina. Przygotowujemy zatem: po 1 pstr\u0105gu na osob\u0119,1 \u015bredni\u0105 cebul\u0119, z\u0105bek czosnku, szczypt\u0119 kminku, 2 \u0142y\u017ceczki siekanej zielonej pietruszki,1\/2 szklanki bia\u0142ego wytrawnego wina oraz 4 plasterki cytryny i 2 \u0142y\u017cki oliwy,2 \u0142y\u017ceczki soku z cytryny. Pstr\u0105gi sprawiamy, filetujemy, obsma\u017camy na oliwie, uk\u0142adamy na \u017caroodpornym p\u00f3\u0142misku i wstawiamy do ciep\u0142ego piekarnika. Tymczasem przygotowujemy sos. Na pozosta\u0142ej od sma\u017cenia ryb oliwie rumienimy posiekan\u0105 cebul\u0119, przeciskamy przez prask\u0119 lub siekamy na miazg\u0119 czosnek z pietruszk\u0105, dodajemy szczypt\u0119 kminku. Mieszank\u0119 t\u0119 gotujemy wraz z winem i r\u00f3wn\u0105 mu ilo\u015bci\u0105 wody oraz soku cytrynowego, po chwili dodajemy cebul\u0119 i zn\u00f3w kilkana\u015bcie minut gotujemy, dodajemy wed\u0142ug gustu s\u00f3l. Gor\u0105c\u0105 ryb\u0119 polewamy r\u00f3wnie\u017c gor\u0105cym sosem i od razu podajemy. Jako dodatek powinna si\u0119 na stole znale\u017a\u0107 bu\u0142ka oraz to samo wino, kt\u00f3rego u\u017cyli\u015bmy do gotowania potrawy.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/Sauvignon-Blanc-z-Nowej-Zelandii.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-7456\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/Sauvignon-Blanc-z-Nowej-Zelandii-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/Sauvignon-Blanc-z-Nowej-Zelandii-225x300.jpg 225w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/Sauvignon-Blanc-z-Nowej-Zelandii.jpg 360w\" sizes=\"(max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Nic lepszego &#8211; moim zdaniem &#8211; do takiego pstr\u0105ga ni\u017c Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii. Ten szczep lekcewa\u017cony przez wielu winiarzy i mi\u0142o\u015bnikow wina uprawiany na antypodach nabiera wr\u0119cz wytworno\u015bci. Coraz cz\u0119\u015bciej wi\u0119c po niego si\u0119gam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0Pokazywa\u0142em par\u0119 tygodni temu pstr\u0105gi, kt\u00f3re sam w\u0119dzi\u0142em. W przysz\u0142ym roku gdy wr\u00f3cimy na wie\u015b powt\u00f3rz\u0119 ten proceder i mam nadziej\u0119, \u017ce z r\u00f3wnie dobrym (a mo\u017ce nawet lepszym) skutkiem. A do pstr\u0105g\u00f3w, kt\u00f3re nies\u0142usznie lekcewa\u017cy\u0142em, nabra\u0142em szacunku i sympatii.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7452"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7452"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7452\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7468,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7452\/revisions\/7468"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7452"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7452"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7452"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}