
{"id":7497,"date":"2013-09-27T07:00:42","date_gmt":"2013-09-27T05:00:42","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7497"},"modified":"2013-09-26T18:58:05","modified_gmt":"2013-09-26T16:58:05","slug":"uczta-u-francuskiego-opata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/09\/27\/uczta-u-francuskiego-opata\/","title":{"rendered":"Uczta u francuskiego opata"},"content":{"rendered":"<p>Przygotowuj\u0105c si\u0119 do nowych zada\u0144 czyli prowadzenia zaj\u0119\u0107 w tworzonej przez grup\u0119 uczonych zapale\u0144c\u00f3w wy\u017cszej szkole kulinarnej siedz\u0119 w Bibliotece Narodowej i czytam. Od dzi\u015b za\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142 do zbior\u00f3w BN bli\u017cej. Nauczy\u0142em si\u0119 bowiem korzysta\u0107 z adresu <a href=\"http:\/\/www.polona.pl\/\">www.polona.pl<\/a> pod kt\u00f3rym znajduj\u0105 si\u0119 zbiory tej ksi\u0105\u017cnicy w formie elektronicznej i og\u00f3lnodost\u0119pnej. Dotyczy to tak\u017ce ksi\u0105\u017cek kulinarnych.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nZagrzeba\u0142em si\u0119 po uszy w lekturze dzie\u0142a J\u00f3zefa Peszke autora \u017cyj\u0105cego w latach 1845\u00a0&#8211; 1916, kt\u00f3rego &#8222;Kuchnia polska dawna: urywki z jej dziej\u00f3w od czas\u00f3w najdawniejszych do ko\u0144ca wieku XVII&#8221; jest lektur\u0105 fascynuj\u0105c\u0105. Dotyczy ona\u00a0&#8211; troch\u0119 wbrew tytu\u0142owi\u00a0&#8211; nie tylko kuchni polskie czy s\u0142owia\u0144skiej ale i innych. Oto ciekawy cytat opisuj\u0105cy obyczaje francuskie: &#8222;Opat z Lagny, konsyliarz kr\u00f3lewski, wyda\u0142 czasu postu u siebie obiad na 8 os\u00f3b, pomi\u0119dzy kt\u00f3remi znajdowa\u0142, si\u0119 arcybiskup i prezydent parlamentu paryskiego. \u015aciany jadalni owieszone by\u0142y kobiercami, na kredensie pi\u0119trzy\u0142y si\u0119 srebra sto\u0142owe, pod\u0142oga posypana by\u0142a g\u0119sto posiekanym zielem pachn\u0105cym, <a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/P7290324.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-7531\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/P7290324-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/P7290324-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/P7290324.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>st\u00f3\u0142 ubrany kwieciem wiosennym i zastawiony bogato nalewkami (aignieres), pucharami (coupes a pied), dwiema cukiernicami (drageoires), nakoniec solniczkami srebrnemi, kt\u00f3re zwykle na sto\u0142ach \u015bredniowiecznych zajmowa\u0142y miejsca poczesne i nale\u017ca\u0142y do sprz\u0119t\u00f3w najzbytkowniejszych, nieraz wysok\u0105 warto\u015b\u0107 artystyczn\u0105 posiadaj\u0105cych. Chleb czerstwy, dwudniowy s\u0142u\u017cy\u0142, pokrajany w skiby odpowiedniej grubo\u015bci, zamiast talerzy, na nim te\u017c rozbierano potrawy. Wieki \u015brednie w og\u00f3le talerzy p\u0142ytkich ca\u0142kiem nie zna\u0142y; biesiadnicy potrawy sta\u0142e, jak mi\u0119so i ryby, jadali albo na skibach chleba, albo te\u017c na deseczkach, po p\u0142ynne za\u015b, \u0142y\u017ck\u0105 si\u0119gali do misy wsp\u00f3lnej dla wszystkich. P\u00f3\u017aniej dopiero nasta\u0142 zwyczaj stawiania przed go\u015b\u0107mi miseczek, zwykle jedne na dwie osoby, z kt\u00f3rych k\u0105ski na\u0142o\u017cone wyjmowali palcami. Ale wr\u00f3\u0107my do uczty naszej. Na pocz\u0105tek podano po kwarcie wina (pin de Grenache) na dwu go\u015bci, niew\u0105tpliwie w jednym pucharze dla obu, bo taki by\u0142 zwyczaj \u00f3wczesny; zdarza\u0142o si\u0119 nawet nieraz, \u017ce wszyscy biesiaduj\u0105cy pili po kolei z jednego naczynia. Do wina zastawiono ko\u0142aczyki gor\u0105ce (echaudh), jab\u0142ka pieczone, posypane ziarnkami cukru (dragets), pi\u0119\u0107 miarek (quartcois) fig pieczonych, &#8222;sorets&#8221; (mo\u017ce rybki w\u0119dzone?), rze\u017cuch\u0119 i rozmaryn w ga\u0142\u0105zkach. Dziwne wed\u0142ug poj\u0119\u0107 naszych dzisiejszych, rozpoczynanie obiadu od rzeczy s\u0142odkich, by\u0142o podczas wiek\u00f3w \u015brednich powszechne i przetrwa\u0142o do ko\u0144ca wieku XVI, a zdarza\u0142o si\u0119 nawet p\u00f3\u017aniej jeszcze. Na danie drugie wniesiono potraw\u0119 (potage ), na kt\u00f3r\u0105 z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 rzeczy nast\u0119puj\u0105ce: siekanka (salmis) z 6 szczupak\u00f3w i tylu\u017c lin\u00f3w, 1\/2 funta \u0142uku (porre) zielonego, \u015bledzie \u015bwie\u017ce, 6 w\u0119gorzy dzie\u0144 naprz\u00f3d nasolonych i 3 pomuchle (merluches) solone, przez noc ca\u0142\u0105 moczone, nast\u0119pnie opr\u00f3cz ryb wymienionych dodano jako przyprawy: 6 funt\u00f3w migda\u0142\u00f3w, 1\/4 funta imbieru, 1 uncj\u0119 szafranu, 2 uncje korzeni r\u00f3\u017cnych (menues epices), 1\/4 funta cynamonu mia\u0142kiego i 1\/2 funta ziarnek cukru (iragees). Po tej potrawie podano ryby: p\u0142aszczki (soles): kurki (gournaux), w\u0119gorze morskie (congras), p\u0142aszcza (turbot), \u0142ososia, karpie z la Maine i inne. U sposobie przygotowania ryb tych nic nie powiedziano. Zamiast pieczystego i przystawek (entre-mels) postawiono na stole: minoga morskiego (lumfiroie), delfina (marsouin): makrele p\u0142aszczki (soles), leszcze, sardele z sokiem winnym (aloses au verjus), ry\u017c z migda\u0142ami pieczonemi. Wety stanowi\u0142y: kompot posypany ziarnkami cukru (dragees) bia\u0142emi i zielonemi, ciastka rumiane (rissohs), figi, daktyle, rodzynki, orzechy laskowe; do tego 4 kwarty (pintes) wina przyprawnego (hipocras) i na osob\u0119 po i andruty (oublies). I o zm\u00f3wieniu modlitwy i umyciu r\u0105k, go\u015bcie przeszli do bawialni, gdzie im podano jeszcze wina i konfekt\u00f3w korzennych. S\u0142u\u017cba ich tymczasem zasiad\u0142a do resztek obiadu,\u00a0\u00a0 a\u00a0\u00a0 tych\u00a0 musia\u0142o by\u0107 nie ma\u0142o, gdy\u017c o\u015bm os\u00f3b, obdarzonych nawet apetytem nadzwyczajnym, tylko stosunkowo nie wielk\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 potraw tak obficie podanych spo\u017cy\u0107 mog\u0142o.<br \/>\nObiadu zupe\u0142nie takiego oczywi\u015bcie w kraju naszym w\u00f3wczas nie mo\u017cna by\u0142o wyprawi\u0107, jednak\u017ce uczty wystawne na zamku krakowskim, pozna\u0144skim, wroc\u0142awskim, p\u0142ockim lub czerskim, albo te\u017c w siedzibach biskupich, prawdopodobnie zasadniczo nie r\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 od niego. Dob\u00f3r potraw musia\u0142 by\u0107 niew\u0105tpliwie inny, lecz spos\u00f3b przyrz\u0105dzania i podania ich podobny.&#8221;<\/p>\n<p>Uff! Cytat mo\u017ce przyd\u0142ugi ale chyba wart przeczytania. I cieszy\u00a0poniewa\u017c \u00a0czas podobnego ob\u017carstwa dawno ju\u017c przemin\u0105\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przygotowuj\u0105c si\u0119 do nowych zada\u0144 czyli prowadzenia zaj\u0119\u0107 w tworzonej przez grup\u0119 uczonych zapale\u0144c\u00f3w wy\u017cszej szkole kulinarnej siedz\u0119 w Bibliotece Narodowej i czytam. Od dzi\u015b za\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142 do zbior\u00f3w BN bli\u017cej. Nauczy\u0142em si\u0119 bowiem korzysta\u0107 z adresu www.polona.pl pod kt\u00f3rym znajduj\u0105 si\u0119 zbiory tej ksi\u0105\u017cnicy w formie elektronicznej i og\u00f3lnodost\u0119pnej. Dotyczy to tak\u017ce ksi\u0105\u017cek [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7497"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7497"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7497\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7499,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7497\/revisions\/7499"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7497"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7497"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7497"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}