
{"id":76,"date":"2006-11-07T10:39:56","date_gmt":"2006-11-07T08:39:56","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=76"},"modified":"2006-11-07T10:39:56","modified_gmt":"2006-11-07T08:39:56","slug":"mysliwskie-opowiesci-pana-prezydenta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/11\/07\/mysliwskie-opowiesci-pana-prezydenta\/","title":{"rendered":"My\u015bliwskie opowie\u015bci Pana Prezydenta"},"content":{"rendered":"<p>Nigdy nie polowa\u0142em i polowa\u0107 nie zamierzam. Uwielbiam jednak dziczyzn\u0119 i cz\u0119sto przyrz\u0105dzam kaczki, kuropatwy, ba\u017canty, szynki z dzika i ud\u017ace jelenie. Wiem, \u017ce to ob\u0142udne i wr\u0119cz obrzydliwe, ale c\u00f3\u017c &#8211;\u00a0natura \u0142akomczucha jest u\u0142omna.<\/p>\n<p>Lubi\u0119 te\u017c my\u015bliwskie opowie\u015bci. S\u0105 tak barwne, kwieciste i pe\u0142ne przesady. A teraz w\u0142a\u015bnie pocz\u0105tek sezonu polowa\u0144. Ju\u017c od paru tygodni s\u0142ycha\u0107 strza\u0142y nad rozlewiskami Narwi. Zaraz spotkam nagank\u0119 na brzegu Puszczy Bia\u0142ej. Pora wi\u0119c pogaw\u0119dzi\u0107 o dawnych my\u015bliwych. Zw\u0142aszcza \u017ce polowania mia\u0142y tak\u017ce i kulinarny aspekt. Ko\u0144czy\u0142y si\u0119 bigosem i zamro\u017con\u0105 w\u00f3deczk\u0105.<\/p>\n<p>Jednym z najg\u0142o\u015bniejszych my\u015bliwych polskich by\u0142 prezydent&#8230; nie, nie ten, o kt\u00f3rym my\u015blicie. To by\u0142 ostatni prezydent II RP.<\/p>\n<p>Prezydenta Ignacego Mo\u015bcickiego, nie zwa\u017caj\u0105c na wszelkie r\u00f3\u017cnice, mo\u017cna przyr\u00f3wnywa\u0107 do Lecha Wa\u0142\u0119sy. Mimo wy\u017cszego wykszta\u0142cenia, znajomo\u015bci dw\u00f3ch j\u0119zyk\u00f3w obcych, szeregu wynalazk\u00f3w i patent\u00f3w, mi\u0119dzynarodowej s\u0142awy w dziedzinie chemii i elektryczno\u015bci, cechowa\u0142a go pe\u0142na niekompetencja w wielu kwestiach absolutnie niezb\u0119dnych pierwszej osobie w pa\u0144stwie. Na dodatek jego mi\u0142o\u015b\u0107 do najwy\u017cszego stanowiska i zami\u0142owanie do pochlebstw i pochlebc\u00f3w stawia obu m\u0119\u017c\u00f3w stanu na r\u00f3wni.<\/p>\n<p>Kochaj\u0105c pomp\u0119 i wszelkie uroczysto\u015bci oraz fety, Ignacy Mo\u015bcicki nale\u017ca\u0142 do \u015bcis\u0142ej czo\u0142\u00f3wki poluj\u0105cych polityk\u00f3w. Zacz\u0105\u0142 we wczesnej m\u0142odo\u015bci. W maj\u0105tku ojca \u0107wiczy\u0142 si\u0119 ch\u0119tniej we w\u0142adaniu szabl\u0105, strzelaniu, je\u017adzie konnej i polowaniu ni\u017c w gimnastykowaniu umys\u0142u.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej sam zrezygnowa\u0142 z tych szlacheckich rozrywek, by \u0107wiczy\u0107 si\u0119 w ascetycznym trybie \u017cycia godnym bojowego rewolucjonisty. Lata kolejne po\u015bwi\u0119ci\u0142 jednak na nauk\u0119, wynalazki, wyk\u0142ady w wielu politechnikach i uniwersytetach. I dopiero po ponad czterdziestoletniej przerwie zn\u00f3w &#8211; ju\u017c jako prezydent Drugiej Rzeczpospolitej &#8211; chwyci\u0142 za strzelb\u0119. Polowa\u0142 w Bia\u0142owie\u017cy, Puszczy Nadnoteckiej, w Puszczy Rudnickiej, na Huculszczy\u017anie, gdzie ubi\u0142 nied\u017awiedzia, i w Wi\u015ble czy Iwoncewiczach.<\/p>\n<p>Mia\u0142 pewn\u0105 r\u0119k\u0119 i celne oko. Na s\u0142ynnych polowaniach dla dyplomat\u00f3w akredytowanych w Polsce &#8211; Mo\u015bcicki najcz\u0119\u015bciej bywa\u0142 kr\u00f3lem polowania. I tak np. w 1936 roku znalaz\u0142 czas a\u017c na dziesi\u0119\u0107 wypraw my\u015bliwskich. W grudniu z takich prezydenckich \u0142ow\u00f3w przekazano do Lasek dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 zaj\u0119cy, marsza\u0142kowi \u015amig\u0142emu prezydent podarowa\u0142 tak\u017ce pi\u0119\u0107 zaj\u0119cy, marsza\u0142kowej Pi\u0142sudskiej tyle samo, a do kuchni w Spale, gdzie Mo\u015bcicki bardzo cz\u0119sto wypoczywa\u0142, dziesi\u0119\u0107 szarak\u00f3w.<\/p>\n<p>W tym samym miesi\u0105cu na kolejnym prezydenckim polowaniu ubito: sto dziesi\u0119\u0107 dzik\u00f3w, jedena\u015bcie rysi\u00f3w, sze\u015b\u0107 wilk\u00f3w, pi\u0119\u0107 lis\u00f3w. Pierwszy obywatel sam ubi\u0142 dwana\u015bcie dzik\u00f3w, dwa rysie i wilka. Jego syn powt\u00f3rzy\u0142 wynik seniora. \u015amig\u0142y i ambasador Francji trafili tylko po jednym dziku. Za\u015b premier Prus dwa dziki i dwa wilki. Adiutant prezydenta ubi\u0142 czterna\u015bcie dzik\u00f3w, jednego wilka i dwa lisy. A zamkowy kapelan upolowa\u0142 zaledwie jedn\u0105 sztuk\u0119, ale za to rysia.<\/p>\n<p>Ka\u017cde polowanie ko\u0144czy\u0142 bigos i czysta. W Spale jeszcze kilkana\u015bcie lat temu pracowa\u0142 intendent, kt\u00f3ry pami\u0119ta\u0142 te prezydenckie imprezy. On te\u017c przekaza\u0142 mi przepis na \u015bledzie z jarzynami i pomidorami w occie. Po lekkich modyfikacjach zapisa\u0142em danie (rozpowszechniam je w ksi\u0105\u017ckach oraz na witrynie) jako \u015aledzie Mo\u015bcickiego. Spr\u00f3bujcie tego specyja\u0142u. Pyszno\u015bci!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nigdy nie polowa\u0142em i polowa\u0107 nie zamierzam. Uwielbiam jednak dziczyzn\u0119 i cz\u0119sto przyrz\u0105dzam kaczki, kuropatwy, ba\u017canty, szynki z dzika i ud\u017ace jelenie. Wiem, \u017ce to ob\u0142udne i wr\u0119cz obrzydliwe, ale c\u00f3\u017c &#8211;\u00a0natura \u0142akomczucha jest u\u0142omna. Lubi\u0119 te\u017c my\u015bliwskie opowie\u015bci. S\u0105 tak barwne, kwieciste i pe\u0142ne przesady. A teraz w\u0142a\u015bnie pocz\u0105tek sezonu polowa\u0144. Ju\u017c od paru [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/76"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=76"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/76\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=76"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=76"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=76"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}