
{"id":7748,"date":"2013-11-13T07:00:41","date_gmt":"2013-11-13T06:00:41","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7748"},"modified":"2013-11-10T11:52:09","modified_gmt":"2013-11-10T10:52:09","slug":"pozarski-versus-pozerski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/11\/13\/pozarski-versus-pozerski\/","title":{"rendered":"Po\u017carski versus Po\u017cerski"},"content":{"rendered":"<p>Warto t\u0119 opowiastk\u0119 zapami\u0119ta\u0107. I ju\u017c wi\u0119cej nie myli\u0107 siedemnastowiecznego ruskiego bojara Dmitrija Po\u017carskiego z synem polskiego powsta\u0144ca i emigranta urodzonym we Francji i nosz\u0105cym nazwisko Po\u017cerski. A dok\u0142adniej Edward Po\u017cerski de Pomian.<br \/>\nPomy\u0142ki w tej mierze s\u0105 dla smakoszy wielce bolesne. No bo czy\u017c nie ma znaczenia fakt, \u017ce delikatny i pyszny kotlet z drobiowego mi\u0119sa, lekko panierowany i sma\u017cony na z\u0142oto na sklarowanym ma\u015ble jest pochodzenia rosyjskiego a nie polskiego? Dla mnie ma i to zasadniczy. I nie \u0142agodzi mojej rozpaczy nawet fakt francusko\u015bci owego przysmaku. Bo i tak bolesne jest to, \u017ce nie polska my\u015bl gastronomiczna s\u0142ynie na ca\u0142ym \u015bwiecie a rosyjska.<!--more--><br \/>\nNajpierw encyklopedyczne sprostowanie: Edwar Po\u017cerski herbu Pomian by\u0142 uczonym francuskim, lekarzem pracuj\u0105cym w Instytucie Pasteura i jednocze\u015bnie s\u0142ynnym gastronomem. Wyda\u0142 kilkana\u015bcie ksi\u0105g kulinarnych, napisa\u0142 tysi\u0105c artyku\u0142\u00f3w, wyg\u0142asza\u0142 radiowe pogadanki o \u017cywieniu\u00a0 i otworzy\u0142 pierwsz\u0105 francusk\u0105 szko\u0142\u0119 gastronomiczn\u0105. Umieraj\u0105c w 1964 roku by\u0142 uhonorowany przez ojczyzn\u0119 ojca czyli Polsk\u0119, ustanowieniem Orderu im. Pomiana (kielich na wst\u0119dze z zapink\u0105 w kszta\u0142cie ko\u0142duna) przyznawanym za zas\u0142ugi dla polskiej gastronomii.<br \/>\nDymitr Po\u017carski by\u0142 rosyjskim ksi\u0119ciem \u017cyj\u0105cym na prze\u0142omie XVI i XVII wieku. Zas\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 dla Rosji\u00a0 tym, \u017ce staj\u0105c na czele pospolitego ruszenia\u00a0 zatrzyma\u0142 na przedpolach Moskwy oddzia\u0142y polskie dowodzone przez hetmana Jana Karola Chodkiewicza szturmuj\u0105ce Kreml. By\u0142o to we wrze\u015bniu 1612 roku.<br \/>\n\u00d3w donios\u0142y dla Rosji wyczyn Po\u017carskiego zosta\u0142 upami\u0119tniony pomnikiem stoj\u0105cym na Placu Czerwonym, tu\u017c przy s\u0142ynnej cerkwi Wasyla B\u0142ogos\u0142awionego.<br \/>\nTeraz kr\u00f3tkie wyja\u015bnienie dlaczego w t\u0119 afer\u0119 polsko-rosyjsk\u0105 zamieszany jest i pewien Francuz. Ot\u00f3\u017c car Aleksander I by\u0142 kulinarnym snobem. Z tego te\u017c powodu zaanga\u017cowa\u0142 do swojej kuchni mistrza nad mistrzami ? Marie-Antoine Careme?a. \u00d3w kucharz gotowa\u0142 dla Karola de Talleyrand. To wystarczy\u0142o, by car zapragn\u0105\u0142 go mie\u0107 na wy\u0142\u0105czno\u015b\u0107.<br \/>\nPo pewnym czasie Francuz mia\u0142 jednak do\u015b\u0107 ostrego rosyjskiego klimatu oraz bojar\u00f3w, kt\u00f3rzy starali si\u0119 go podkupi\u0107 carowi. Inteligentny kucharz wiedzia\u0142 jednak czym by to mog\u0142o si\u0119 sko\u0144czy\u0107. I tak, by nie urazi\u0107 kupc\u00f3w Stroganow\u00f3w odm\u00f3wi\u0142 przeniesienia si\u0119 do ich domu ale stworzy\u0142 danie nosz\u0105ce ich nazwisko. To wystarczy\u0142o.<br \/>\nZ carem za\u015b po\u017cegna\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie pi\u0119knie. Wymy\u015bli\u0142 danie subtelne\u00a0 a nosz\u0105ce nazwisko pogromcy polskich pan\u00f3w.<br \/>\nA ja skromny smakosz znad Wis\u0142y, nie jestem w stanie pohamowa\u0107 swego \u0142akomstwa, gdy widz\u0119 w karcie da\u0144 taki napis: kotlet a la Po\u017carski. W cicho\u015bci przyznam si\u0119, \u017ce czasem sam robi\u0119 to danko. Mimo jego strasznego rodowodu!<br \/>\n<strong>Kotlet a la Po\u017carski<br \/>\n<\/strong><em>P\u00f3\u0142 kg mi\u0119sa z kury, czerstwa bu\u0142ka, p\u00f3\u0142 szklanki mleka, 8 dag mas\u0142a,1\u00a0 jajko, 1 \u017c\u00f3\u0142tko(dodatkowo), 2 \u0142y\u017cki \u015bmietany, 3 dag tartej bu\u0142ki, s\u00f3l<br \/>\n<\/em>1.Oddzieli\u0107 mi\u0119so od ko\u015bci, zdj\u0105\u0107 sk\u00f3r\u0119, dwukrotnie zmieli\u0107 w maszynce dodaj\u0105c za drugim razem namoczon\u0105 w mleku i wyci\u015bni\u0119t\u0105 bu\u0142k\u0119.<br \/>\n2.Doda\u0107 \u015bmietan\u0119, \u017c\u00f3\u0142tko 3 dag mas\u0142a i s\u00f3l. Dok\u0142adnie wyrobi\u0107. Formowa\u0107 kotleciki o grubo\u015bci do 2 cm. Zanurza\u0107 w rozbe\u0142tanym jajku i obtoczy\u0107 w tartej bu\u0142ce.<br \/>\n3.Sma\u017cy\u0107 na ma\u015ble na jasnoz\u0142oty kolor z obu stron. Podla\u0107 \u0142y\u017ck\u0105 gor\u0105cej wody, przykry\u0107 i trzyma\u0107 na male\u0144kim ogniu przez kilka minut.<br \/>\n4.Podawa\u0107 z zielonym groszkiem lub fasolk\u0105 szparagow\u0105 polan\u0105 stopionym mas\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto t\u0119 opowiastk\u0119 zapami\u0119ta\u0107. I ju\u017c wi\u0119cej nie myli\u0107 siedemnastowiecznego ruskiego bojara Dmitrija Po\u017carskiego z synem polskiego powsta\u0144ca i emigranta urodzonym we Francji i nosz\u0105cym nazwisko Po\u017cerski. A dok\u0142adniej Edward Po\u017cerski de Pomian. Pomy\u0142ki w tej mierze s\u0105 dla smakoszy wielce bolesne. No bo czy\u017c nie ma znaczenia fakt, \u017ce delikatny i pyszny kotlet z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7748"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7748"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7748\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7758,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7748\/revisions\/7758"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7748"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7748"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7748"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}