
{"id":7869,"date":"2013-12-04T07:00:05","date_gmt":"2013-12-04T06:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=7869"},"modified":"2013-12-04T03:50:46","modified_gmt":"2013-12-04T02:50:46","slug":"nota-wcale-nie-dyplomatyczna-acz-serdeczna-w-ktorej-autor-wszystkim-solenizantkom-sklada-najlepsze-zyczenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2013\/12\/04\/nota-wcale-nie-dyplomatyczna-acz-serdeczna-w-ktorej-autor-wszystkim-solenizantkom-sklada-najlepsze-zyczenia\/","title":{"rendered":"Nota wcale nie dyplomatyczna lecz serdeczna, w kt\u00f3rej autor wszystkim solenizantkom sk\u0142ada najlepsze \u017cyczenia"},"content":{"rendered":"<p>Barb\u00f3rka w naszym domu od dziesi\u0119cioleci jest dniem uroczystym cho\u0107\u00a0nikt z Adamczewskich nie para\u0142 si\u0119 tym fachem. Pewnym usprawiedliwieniem jest to, \u017ce m\u00f3j te\u015b\u0107 pochodz\u0105cy z Zag\u0142\u0119bia D\u0105browskiego, w dzieci\u0144stwie (to nie pomy\u0142ka, by\u0142 w\u00f3wczas kilkunastoletnim ch\u0142opcem) pracowa\u0142 w kopalni a jego ojciec zgin\u0105\u0142 w katastrofie g\u00f3rniczej. No i to imi\u0119 nadane przez te\u015bcia c\u00f3rce! 4 grudnia jest wi\u0119c w naszym domu zawsze dniem uroczystym i smakowitym. <!--more--><br \/>\nAle w blogu chyba nigdy tradycj\u0105 g\u00f3rnicz\u0105 nie zajmowali\u015bmy si\u0119. Ale skrupulatni domoro\u015bli historycy mog\u0105 pogrzeba\u0107 w archiwum i wypomnie\u0107 mi luki w pami\u0119ci. My za\u015b poczytajmy\u00a0o \u015bwi\u0119cie, kt\u00f3re ma d\u0142ug\u0105 i pi\u0119kn\u0105 a przy tym jak\u017ce smakowit\u0105 tradycj\u0119.<br \/>\nW dniach poprzedzaj\u0105cych Barb\u00f3rk\u0119 organizowane s\u0105 tzw. karczmy piwne, w kt\u00f3rych bior\u0105 udzia\u0142 g\u00f3rnicy oraz osoby zwi\u0105zane z g\u00f3rnictwem (emeryci, pracownicy firm kooperuj\u0105cych z kopalniami, naukowcy z wydzia\u0142\u00f3w g\u00f3rniczych wy\u017cszych uczelni oraz osoby tam studiuj\u0105ce). Dla kobiet odpowiednikiem karczmy piwnej s\u0105 organizowane tzw. combry babskie.<br \/>\nKarczma piwna odbywa si\u0119 wg. sta\u0142ego, obowi\u0105zuj\u0105cego od wiek\u00f3w rytua\u0142u. Uczestnicy zasiadaj\u0105 przy dw\u00f3ch d\u0142ugich sto\u0142ach, starsi (stare strzechy) oraz m\u0142odsi (m\u0142ode strzechy), dziel\u0105 si\u0119 na tzw. tablice &#8211; lew\u0105 i praw\u0105, wsp\u00f3\u0142zawodnicz\u0105 ze sob\u0105 na punkty, a w\u0142adz\u0119 nad tablicami sprawuj\u0105 tzw. Kontrapunkty powo\u0142ywani przez Wysokie Prezydium w sprawach piwnych i nie tylko piwnych, nigdy nieomylne. Karczma oficjalnie rozpoczyna si\u0119 od\u015bpiewaniem hymnu g\u00f3rniczego. Podczas biesiady \u015bpiewane s\u0105 pie\u015bni i piosenki g\u00f3rnicze, opowiada si\u0119 dowcipy czyli witze cz\u0119sto mocno pikantne, zas\u0142u\u017conych nagradza si\u0119 szpadami g\u00f3rniczymi, biesiadnicy obdarowywani s\u0105 r\u00f3wnie\u017c prezentami nawi\u0105zuj\u0105cymi w jaki\u015b spos\u00f3b do \u015bmiesznych wydarze\u0144 maj\u0105cych miejsce od ostatniej biesiady.<br \/>\nG\u00f3rnicy podczas karczmy piwnej s\u0105 obowi\u0105zkowo ubrani w mundury. Za nieprawid\u0142owo skompletowany mundur, np. za \u017ale dobrane skarpetki, G\u00f3rnicze wysokie prezydium karze zakuciem w dyby lub wypiciem piwa z sol\u0105. (Sam nie wiem kt\u00f3ra kara gorsza).<br \/>\nNowi adepci s\u0105 uroczy\u015bcie przyjmowani do braci g\u00f3rniczej zwyczajem wywodz\u0105cym si\u0119 z \u015bredniowiecza. Najpierw wi\u0119c odbywa si\u0119 \u015blubowanie, nast\u0119pnie ma miejsce symboliczny skok przez sk\u00f3r\u0119, kt\u00f3r\u0105 trzyma dw\u00f3ch senior\u00f3w stanu g\u00f3rniczego oraz uderzenie szpad\u0105 po ramieniu adepta czyli m\u0142odego lisa przez lisa majora (wy\u017csza funkcja w g\u00f3rniczym bractwie), kt\u00f3ry nast\u0119pnie przypasowuje g\u00f3rnikowi sk\u00f3r\u0119 (\u0142at\u0119) i w tej chwili jest on przyj\u0119ty do stanu g\u00f3rniczego.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/12\/Karbinadle.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-7871\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/12\/Karbinadle-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/12\/Karbinadle-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/12\/Karbinadle.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><em>Karbinadle\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Fot. P. Adamczewski<\/em><br \/>\nWprawdzie nie b\u0119dzie u nas w domu skok\u00f3w przez \u0142at\u0119, ani nie mamy odpowiedniej szpady lecz do kolacji b\u0119dzie piwo a na talerzach karbinadle. A potem par\u0119 innych da\u0144 tak\u017ce. Na kolacj\u0119 za\u015b wybieramy si\u0119 do restauracji francuskiej, o kt\u00f3rej napisz\u0119 za chwil kilka czyli po powrocie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Barb\u00f3rka w naszym domu od dziesi\u0119cioleci jest dniem uroczystym cho\u0107\u00a0nikt z Adamczewskich nie para\u0142 si\u0119 tym fachem. Pewnym usprawiedliwieniem jest to, \u017ce m\u00f3j te\u015b\u0107 pochodz\u0105cy z Zag\u0142\u0119bia D\u0105browskiego, w dzieci\u0144stwie (to nie pomy\u0142ka, by\u0142 w\u00f3wczas kilkunastoletnim ch\u0142opcem) pracowa\u0142 w kopalni a jego ojciec zgin\u0105\u0142 w katastrofie g\u00f3rniczej. No i to imi\u0119 nadane przez te\u015bcia c\u00f3rce! [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7869"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7869"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7869\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7880,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7869\/revisions\/7880"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7869"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7869"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7869"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}