
{"id":835,"date":"2009-04-03T08:00:32","date_gmt":"2009-04-03T07:00:32","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=835"},"modified":"2009-03-17T18:27:00","modified_gmt":"2009-03-17T17:27:00","slug":"szkoda-ze-stad-tak-daleko-do-maroka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/04\/03\/szkoda-ze-stad-tak-daleko-do-maroka\/","title":{"rendered":"Szkoda, \u017ce st\u0105d tak daleko do Maroka"},"content":{"rendered":"<p>Wielu cz\u0142onk\u00f3w naszego towarzystwa by\u0142o i to wielokrotnie, w Maroku. A ja mam to jeszcze przed sob\u0105. Dobrze jest mie\u0107 jeszcze wiele miejsc godnych odwiedzenia. Szykuj\u0119 si\u0119 wi\u0119c do tej podr\u00f3\u017cy i czytam ch\u0119tnie wszystko co mi w r\u0119ce wpadnie je\u015bli dotyczy kuchni tej cz\u0119\u015bci Afryki. Tym razem studiuj\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;Wok\u00f3\u0142 tysi\u0105ca sto\u0142\u00f3w czyli historia jedzenia&#8221; napisanej przez Felipe Fernandela-Armesto. Pisze on:<\/p>\n<p>&#8222;W trakcie wyprawy &#8222;autokarem na Sahar\u0119&#8221; w latach dwudziestych XX wieku Gordon West zatrzymywa\u0142 si\u0119 wielokrotnie na posi\u0142ki, w kt\u00f3rych uchwycona zosta\u0142a, jak si\u0119 wydaje, maroka\u0144ska kuchnia czas\u00f3w kolonialnych. Spotka\u0142 tam dwa koegzystuj\u0105ce kulinarne style, francuski i krajowy, kt\u00f3re dopiero wtedy zaczyna\u0142y oddzia\u0142ywa\u0107 wzajemnie na siebie. Swoj\u0105 odysej\u0119 rozpocz\u0105\u0142 w kebabowych barach w Tangerze, gdzie jad\u0142 chrupkie, pieczone na grillu w\u0105tr\u00f3bki i kulki mi\u0119sne, wk\u0142adane mi\u0119dzy p\u0142askie chlebki i popijane mi\u0119tow\u0105 herbat\u0105. W Meknes jad\u0142 na obiad creme St. Germain, omlet z delikatnymi zio\u0142ami i kur\u0119 pieczon\u0105 na ostrym ogniu, \u017ceby by\u0142a chrupka. Dla kontrastu, w Fezie dostojny kadi karmi\u0142 go osobi\u015bcie, zgodnie z tradycj\u0105, kawa\u0142kami kurczaka, kt\u00f3ry dzi\u0119ki d\u0142ugiemu gotowaniu na wolnym ogniu rozpuszcza\u0142 si\u0119 w ustach; potem podano dzik\u0105 kaczk\u0119, faszerowan\u0105 ry\u017cem i zio\u0142ami, kt\u00f3rej towarzyszy\u0142a sa\u0142atka z rzodkiewek, pomara\u0144czy i rodzynek. Nast\u0119pnym daniem by\u0142a &#8222;wielka piecze\u0144 barania&#8221;. Wszystkie mi\u0119sa upieczone by\u0142y tak dok\u0142adnie, \u017ce do ich jedzenia nie potrzebowano widelc\u00f3w ani no\u017cy. Biesiadnicy odrywali je palcami i karmili si\u0119 nawzajem, podaj\u0105c sobie najbardziej smakowite k\u0105ski. Kuskus z migda\u0142ami, zielony groszek i rodzynki wystawi\u0142y na pr\u00f3b\u0119 zr\u0119czno\u015b\u0107 palc\u00f3w Westa. Aby u\u0142atwi\u0107 sobie jedzenie, trzeba by\u0142o zwija\u0107 male\u0144kie kuleczki na d\u0142oni. Koniec obiadu, po s\u0142odkich deserach, zasygnalizowa\u0142y grzeczne czkni\u0119cia uczestnik\u00f3w.&#8221;<\/p>\n<p>A co do tej listy dorzuc\u0105 bywalcy tamtych stron?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wielu cz\u0142onk\u00f3w naszego towarzystwa by\u0142o i to wielokrotnie, w Maroku. A ja mam to jeszcze przed sob\u0105. Dobrze jest mie\u0107 jeszcze wiele miejsc godnych odwiedzenia. Szykuj\u0119 si\u0119 wi\u0119c do tej podr\u00f3\u017cy i czytam ch\u0119tnie wszystko co mi w r\u0119ce wpadnie je\u015bli dotyczy kuchni tej cz\u0119\u015bci Afryki. Tym razem studiuj\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;Wok\u00f3\u0142 tysi\u0105ca sto\u0142\u00f3w czyli historia [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/835"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=835"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/835\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=835"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=835"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=835"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}