
{"id":842,"date":"2009-03-30T08:00:57","date_gmt":"2009-03-30T07:00:57","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=842"},"modified":"2009-03-26T14:01:25","modified_gmt":"2009-03-26T13:01:25","slug":"pojade-na-wakacje-z-przewodnikiem-w-reku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/03\/30\/pojade-na-wakacje-z-przewodnikiem-w-reku\/","title":{"rendered":"Pojad\u0119 na wakacje z przewodnikiem w r\u0119ku"},"content":{"rendered":"<p>Ale\u017c tu ciep\u0142o. Woda wr\u0119cz gor\u0105ca. Rafa r\u00f3\u017cnobarwna, a ryby rozpieszczane przez kapi\u0105cych si\u0119, bezczelnie domagaj\u0105 si\u0119 datk\u00f3w. Nie boj\u0105 si\u0119 nic a nic i ocieraj\u0105 nosami (czy ryby maj\u0105 nosy?!) o p\u0142ywak\u00f3w. O jedzeniu nie powiem na razie nic. Wszystko musz\u0119 zarejestrowa\u0107 cyfrowo i odtworzy\u0107 po powrocie.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nTeraz wi\u0119c gdy ja si\u0119 p\u0142awi\u0119 dos\u0142ownie i w przeno\u015bni czyli w luksusie, Wam podrzucam jak przyn\u0119t\u0119 do rozmowy r\u00f3\u017cne anegdotki. I tak b\u0119dzie do ko\u0144ca tygodnia czyli do powrotu znad Morza Czerwonego. Dzi\u015b o planach zwi\u0105zanych z d\u0142ugim letnim urlopem. I warto\u015bci s\u0142ynnego przewodnika dla smakoszy.<\/p>\n<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nigdy dot\u0105d nie korzysta\u0142em z tego wydawnictwa. Ale gdy w tym roku dosta\u0142em (jeszcze ciep\u0142y) egzemplarz czerwonego przewodnika sygnowanego s\u0142ynnym nazwiskiem\u00a0&#8211; Michelin zacz\u0105\u0142em uwa\u017cnie go studiowa\u0107 i&#8230; doszed\u0142em do wniosku, \u017ce to przydatna ksi\u0105\u017ceczka. Nawet dla takiego obie\u017cy\u015bwiata, kt\u00f3ry lubi kierowa\u0107 si\u0119 w\u0142asnym instynktem czyli wybiera\u0107 hotele w drodze, na nosa, patrz\u0105c na dziewczyny zatrudnione w recepcji i na samochody zaparkowane pod budynkiem. A restauracje niemal wy\u0142\u0105cznie pod k\u0105tem kto w nich jada. Je\u015bli t\u0142um turyst\u00f3w to omijam. Je\u017celi miejscowi to wbiegam z rado\u015bci\u0105\u00a0 i nadziej\u0105 na dobre jedzenie. Rzadko trafiam \u017ale. Zw\u0142aszcza, \u017ce wybieram trasy omijaj\u0105ce wielkie miasta, a ju\u017c wielkim ko\u0142em omijam dziesi\u0119ciopi\u0119trowe i przeszklone hotele.<\/p>\n<p>Ale od pewnego czasu zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce ma\u0142e restauracje mieszcz\u0105ce si\u0119 na g\u0142\u0119bokiej prowincji W\u0142och, Austrii czy Francji te\u017c szczyc\u0105 si\u0119 figurk\u0105 Gourmanda czyli &#8222;oponiastego?&#8221; cz\u0142owieczka Michelena lub wizerunkiem sztu\u0107c\u00f3w, co sygnalizuje, \u017ce kontrolerzy ze s\u0142ynnego przewodnika ju\u017c tu byli i co\u015b ich zachwyci\u0142o. A wi\u0119c tegoroczn\u0105 letni\u0105 tras\u0119 prowadz\u0105c\u0105 z Warszawy a\u017c za Carrar\u0119 wytycz\u0119 z czerwon\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0105 w r\u0119ku. Po drodze czekaj\u0105 mnie dwa noclegi i co najmniej cztery posi\u0142ki. W dodatku, co roku, staram si\u0119 podr\u00f3\u017cowa\u0107 przez Itali\u0119 inn\u0105 tras\u0105, poniewa\u017c za ka\u017cdym razem cel podr\u00f3\u017cy le\u017cy w innym miejscu.<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-844\" title=\"blog_michelin1\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/blog_michelin1.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"776\" \/><\/p>\n<p><em>\u00a0Wa\u017cna ksi\u0105\u017cka w bibliotece \u0142asucha<\/em><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Gdy wytycz\u0119 tras\u0119 to oczywi\u015bcie j\u0105 opisz\u0119. I to dwa razy. Raz gdy b\u0119dzie dopiero zaprojektowana i noclegi oraz kolacje w sferze marze\u0144. Drugi\u00a0&#8211; po powrocie czyli po konfrontacji marze\u0144 z rzeczywisto\u015bci\u0105. I wtedy dopiero b\u0119dzie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o przydatno\u015bci przewodnika.Moj\u0105 sympati\u0119 do czerwonej ksi\u0105\u017ceczki wzbudzi\u0142 tak\u017ce fakt, \u017ce w tegorocznej edycji jest a\u017c tyle restauracji i hoteli polskich. Na dodatek wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich znam i tak\u017ce ceni\u0119 sobie wizyty w tych przybytkach.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-843\" title=\"blog_michelin2\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/blog_michelin2.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"351\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/blog_michelin2.jpg 450w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/blog_michelin2-300x234.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<em>Fragment warszawski przewodnika<\/em><\/p>\n<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c sprawia mi przyjemno\u015b\u0107 widok znajomych nazw umieszczonych pomi\u0119dzy najlepszymi w Europie. To taki rodzaj patriotyzmu kulinarnego. Znacznie wi\u0119cej przynosz\u0105cy przyjemno\u015bci ni\u017c werble i fanfary podczas parad i defilad.<\/p>\n<p>I dlatego te\u017c prezentuj\u0119 tu stron\u0119 warszawsk\u0105 (tylko cz\u0119\u015b\u0107, bo widelce przyznano a\u017c 16 lokalom) a krakowsk\u0105 poka\u017c\u0119 przy jakiej\u015b innej okazji. W Krakowie tak\u017ce 16 restauracji otrzyma\u0142o sztu\u0107ce. Teraz najwa\u017cniejsze, by wyr\u00f3\u017cnione lokale utrzyma\u0142y poziom. A to jest trudna sztuka.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ale\u017c tu ciep\u0142o. Woda wr\u0119cz gor\u0105ca. Rafa r\u00f3\u017cnobarwna, a ryby rozpieszczane przez kapi\u0105cych si\u0119, bezczelnie domagaj\u0105 si\u0119 datk\u00f3w. Nie boj\u0105 si\u0119 nic a nic i ocieraj\u0105 nosami (czy ryby maj\u0105 nosy?!) o p\u0142ywak\u00f3w. O jedzeniu nie powiem na razie nic. Wszystko musz\u0119 zarejestrowa\u0107 cyfrowo i odtworzy\u0107 po powrocie. \u00a0 Teraz wi\u0119c gdy ja si\u0119 p\u0142awi\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/842"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=842"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/842\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=842"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=842"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=842"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}