
{"id":8667,"date":"2008-01-11T15:58:00","date_gmt":"2008-01-11T15:58:00","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewscy.pl\/?p=672"},"modified":"2008-01-11T15:58:00","modified_gmt":"2008-01-11T15:58:00","slug":"trufle","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/11\/trufle\/","title":{"rendered":"Trufle"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy jesieni\u0105 zaczyna si\u0119 sezon truflowy, do region\u00f3w s\u0142awnych ze zbior\u00f3w w p\u00f3\u0142nocnych W\u0142oszech i Francji zje\u017cd\u017caj\u0105 smakosze. Trufle bowiem to najbardziej poszukiwany i zarazem najdro\u017cszy smako\u0142yk (10 dag trufli kosztuje mniej wi\u0119cej 800 z\u0142), u\u017cywa si\u0119 ich wi\u0119c raczej do nadawania potrawom smaku i aromatu ni\u017c jako ich sk\u0142adnika. A smak i aromat maj\u0105 nadzwyczajny, niedaj\u0105cy si\u0119 niczym zast\u0105pi\u0107.<br \/>\nTrufle s\u0105 grzybami \u017cyj\u0105cymi w symbiozie z korzeniami d\u0119b\u00f3w, leszczyny i osiki. Bardzo trudno udaje si\u0119 je wyhodowa\u0107 w spos\u00f3b sztuczny, umieszczaj\u0105c ich zarodniki na korzeniach tych drzew. Pierwsze plony<br \/>\nw sztucznych hodowlach otrzymuje si\u0119 dopiero po dziesi\u0119ciu latach, tak wi\u0119c metoda naturalnego wyrastania i poszukiwa\u0144 okazuje si\u0119 najskuteczniejsza.<br \/>\nDoceniali zalety trufli ju\u017c staro\u017cytni. S\u0142awny Apicjusz, autor  pierwszej rzymskiej ksi\u0119gi kucharskiej De re coquinaria, podaje szereg przepis\u00f3w na potrawy z u\u017cyciem trufli. Jak by\u0142y cenione, mo\u017cna wywnioskowa\u0107 z informacji zapisanej w historii, i\u017c w roku 1380 ksi\u0105\u017c\u0119ta jednego z w\u0142oskich ksi\u0119stw podarowali ksi\u0119\u017cniczce z innego w\u0142oskiego ksi\u0119stwa\u0085 kilka trufli. I\u015bcie ksi\u0105\u017c\u0119cy podarunek!<br \/>\nNajs\u0142awniejsze s\u0105 trufle zbierane w Piemoncie, Toskanii, Umbrii, a tak\u017ce we francuskim Perigord. Do ich zbierania szkoli si\u0119 psy, bo cho\u0107 potrafi\u0105 to tak\u017ce \u015bwinie, te jednak maj\u0105 zbyt wielki apetyt i lubi\u0105 zjada\u0107 trufle, zanim zbieracz spostrze\u017ce znalezisko. w ka\u017cdym z truflowych zag\u0142\u0119bi odbywaj\u0105 si\u0119 doroczne targi, na kt\u00f3rych zbieracze sprzedaj\u0105 te cenne grzyby. Trufle wyst\u0119puj\u0105 w postaci bia\u0142ych i czarnych nieforemnych kulek, kt\u00f3re nale\u017cy cieniutko obiera\u0107 ze sk\u00f3rki przed samym u\u017cyciem, aby nie traci\u0142y aromatu.<br \/>\nTrufle w miniaturowych s\u0142oiczkach, a tak\u017ce grzybowe pasty z silnym zapachem trufli czy aromatyzowana kawa\u0142eczkiem trufli oliwa s\u0105 kupowane we W\u0142oszech bardzo ch\u0119tnie i cz\u0119sto przywozi si\u0119 je z zagranicznej podr\u00f3\u017cy w prezencie dla smakosza. Oczywi\u015bcie najlepsze s\u0105 \u015bwie\u017ce grzyby dodawane do potraw, ale przecie\u017c smakuj\u0105 i produkty, w kt\u00f3rych trufle jedynie nadaj\u0105 aromat. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy jesieni\u0105 zaczyna si\u0119 sezon truflowy, do region\u00f3w s\u0142awnych ze zbior\u00f3w w p\u00f3\u0142nocnych W\u0142oszech i Francji zje\u017cd\u017caj\u0105 smakosze. Trufle bowiem to najbardziej poszukiwany i zarazem najdro\u017cszy smako\u0142yk (10 dag trufli kosztuje mniej wi\u0119cej 800 z\u0142), u\u017cywa si\u0119 ich wi\u0119c raczej do nadawania potrawom smaku i aromatu ni\u017c jako ich sk\u0142adnika. A smak i aromat maj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8667"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8667"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8667\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8667"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8667"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8667"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}