
{"id":886,"date":"2009-05-07T08:00:41","date_gmt":"2009-05-07T06:00:41","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=886"},"modified":"2009-05-05T12:11:06","modified_gmt":"2009-05-05T10:11:06","slug":"bylem-na-rybach-z-herodotem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/05\/07\/bylem-na-rybach-z-herodotem\/","title":{"rendered":"By\u0142em na rybach z Herodotem"},"content":{"rendered":"<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c z Herodotem to podr\u00f3\u017cowa\u0142 Ryszard Kapu\u015bci\u0144ski, o kt\u00f3rym tu parokrotnie rozmawiali\u015bmy. Ja w obu domach (tym na wsi i tym w Warszawie) mam dwa komplety ksi\u0105\u017cek Ryszarda i lubi\u0119 do nich wraca\u0107. Ostatnio nosz\u0119 si\u0119 w\u0142a\u015bnie z &#8222;Podr\u00f3\u017cami z Herodotem&#8221; i podczytuj\u0119 je w nieoczekiwanych zupe\u0142nie momentach. Tym razem by\u0142o to nad rozlewiskami Narwi, gdzie roz\u0142o\u017cy\u0142em w\u0119dki, rozstawi\u0142em ma\u0142y sto\u0142eczek i zacz\u0105\u0142em si\u0119 p\u0142awi\u0107 w ciszy oraz upale. Nade mn\u0105 kr\u0105\u017cy\u0142y bekasy (becz\u0105c oczywi\u015bcie jak m\u0142ode kozy), wy\u017cej czai\u0142 si\u0119 ze znieruchomia\u0142ymi skrzyd\u0142ami unoszony kominem ciep\u0142ego powietrza wielki orze\u0142 b\u0142otny, tu\u017c obok przekica\u0142 zaj\u0105c zdaj\u0105c si\u0119 nie zwraca\u0107 uwagi na zaparkowany w cieniu samoch\u00f3d a i mnie tak\u017ce. By\u0142o leniwie i rozkosznie. Ryby nie chcia\u0142y zjada\u0107 moich pi\u0119knych d\u017cd\u017cownic. Si\u0119gn\u0105\u0142em wi\u0119c po ksi\u0105\u017ck\u0119 i otworzy\u0142em j\u0105 ca\u0142kiem przypadkiem tu:<\/p>\n<p>&#8222;Do Halikarnasu, w kt\u00f3rym kiedy\u015b urodzi\u0142 si\u0119 Herodot, dop\u0142yn\u0105\u0142em z wyspy Kos ma\u0142ym stateczkiem. W po\u0142owie drogi wiekowy, milcz\u0105cy marynarz zdj\u0105\u0142 z masztu flag\u0119 greck\u0105 i wci\u0105gn\u0105\u0142 tureck\u0105. Obie by\u0142y zmi\u0119te, wyblak\u0142e i postrz\u0119pione.<\/p>\n<p>Miasteczko le\u017ca\u0142o w g\u0142\u0119bi b\u0142\u0119kitno-zielonej zatoki, pe\u0142nej bezczynnych o tej jesiennej porze jacht\u00f3w. Policjant, zapytany o drog\u0119 do Halikarnasu, poprawi\u0142 mnie &#8211; do Bodrum, bo tak si\u0119 teraz po turecku nazywa to miejsce. By\u0142 wyrozumia\u0142y i uprzejmy. W tanim i ma\u0142ym hoteliku przy nabrze\u017cu ch\u0142opak w recepcji mia\u0142 zapalenie okostnej i tak straszliwie spuchni\u0119t\u0105 twarz, i\u017c ba\u0142em si\u0119, \u017ce za moment materia rozerwie mu policzek na strz\u0119py. Na wszelki wypadek sta\u0142em w pewnej od niego odleg\u0142o\u015bci. W mizernym pokoiku na pi\u0119trze nic si\u0119 nie domyka\u0142o, ani drzwi, ani okno, ani szafa, co sprawia\u0142o, \u017ce od razu poczu\u0142em si\u0119 swojsko, w otoczeniu znanym mi od lat. Na \u015bniadanie dosta\u0142em pyszn\u0105 tureck\u0105 kaw\u0119 z kardamonem, pit\u0119, kawa\u0142ek koziego sera, cebul\u0119 i oliwki.<\/p>\n<p>Poszed\u0142em g\u0142\u00f3wn\u0105, wysadzan\u0105 palmami, krzewami fikusa i azalii, ulic\u0105 miasteczka. W jednym miejscu, na brzegu zatoki, rybacy sprzedawali sw\u00f3j poranny po\u0142\u00f3w. Na d\u0142ugim, ociekaj\u0105cym wod\u0105 stole, chwytali skacz\u0105ce po blacie ryby, rozbijali im odwa\u017cnikiem g\u0142owy, b\u0142yskawicznie patroszyli wn\u0119trzno\u015bci i zamaszystym ruchem wrzucali je do zatoki. W tym miejscu k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 ryby, kt\u00f3re polowa\u0142y na rzucane do wody odpady. Nad ranem rybacy zagarniali je do sieci i rzucali na o\u015blizg\u0142y st\u00f3\u0142 &#8211; prosto pod n\u00f3\u017c. W ten spos\u00f3b natura, po\u017ceraj\u0105c w\u0142asny ogon, \u017cywi\u0142a siebie i ludzi.&#8221;<\/p>\n<p>Kawa z kardamonem,pita, kozi serek &#8211; co za pokusy. Min\u0119\u0142o zapewne tylko kilka minut. No bo ile\u017c mo\u017cna czyta\u0107 1600 literek u\u0142o\u017conych w s\u0142owa i zdania. Ale te par\u0119 minut wprowadzi\u0142o sporo zamieszania w naszym \u017cyciu. Ogarn\u0119\u0142a mnie bowiem wielka t\u0119sknota za podr\u00f3\u017cowaniem. Do W\u0142och jedziemy dopiero w po\u0142owie lipca. W czerwcu (mo\u017ce w maju) prawdopodobnie rzuci nas do Norwegii. A tu przed oczyma stan\u0119\u0142a mi Turcja ? Bodrum czyli Halikarnas. Przecie\u017c tam te\u017c s\u0105 ryby. A wi\u0119c szybka decyzja: jedziemy. Zobaczymy jak szybko uda si\u0119 to zrealizowa\u0107. A wszystko dzi\u0119ki temu, \u017ce czytam ksi\u0105\u017cki a nie siedz\u0119 ze wzrokiem wlepionym w ekran telewizora.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c z Herodotem to podr\u00f3\u017cowa\u0142 Ryszard Kapu\u015bci\u0144ski, o kt\u00f3rym tu parokrotnie rozmawiali\u015bmy. Ja w obu domach (tym na wsi i tym w Warszawie) mam dwa komplety ksi\u0105\u017cek Ryszarda i lubi\u0119 do nich wraca\u0107. Ostatnio nosz\u0119 si\u0119 w\u0142a\u015bnie z &#8222;Podr\u00f3\u017cami z Herodotem&#8221; i podczytuj\u0119 je w nieoczekiwanych zupe\u0142nie momentach. Tym razem by\u0142o to nad rozlewiskami [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/886"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=886"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/886\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=886"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=886"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=886"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}