
{"id":8874,"date":"2008-01-11T15:58:00","date_gmt":"2008-01-11T15:58:00","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewscy.pl\/?p=895"},"modified":"2008-01-11T15:58:00","modified_gmt":"2008-01-11T15:58:00","slug":"grzyby","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/11\/grzyby\/","title":{"rendered":"Grzyby"},"content":{"rendered":"<p>Nigdy w polskich lasach nie brakowa\u0142o grzyb\u00f3w, nigdy te\u017c nie brakowa\u0142o amator\u00f3w grzybobrania. Zreszt\u0105 grzyby to nie tylko polska specjalno\u015b\u0107. Podobno bardzo ceniono sobie grzyby ju\u017c w staro\u017cytnej Mezopotamii, gdzie za szczeg\u00f3lny rarytas uwa\u017cane by\u0142y trufle. Wiadomo tak\u017ce, \u017ce i sam  Lukullus lubi\u0142 grzyby i kaza\u0142 je, przyrz\u0105dzone w wyszukany spos\u00f3b, podawa\u0107 na swoich ucztach.<br \/>\nUwa\u017cane by\u0142y zawsze za bardzo po\u017cywne, co tylko cz\u0119\u015bciowo jest prawd\u0105, gdy\u017c warto\u015bciowego bia\u0142ka jest w nich stosunkowo niewiele, s\u0105 przy tym do\u015b\u0107 ci\u0119\u017cko strawne, ale za to niezwykle smaczne i aromatyczne. Dlatego stanowi\u0105 niezb\u0119dny sk\u0142adnik dobrej, tradycyjnej kuchni a tak\u017ce  potraw postnych i wigilijnych. Zbieranie grzyb\u00f3w by\u0142o uwa\u017cane za mi\u0142\u0105 rozrywk\u0119 od bardzo dawna. Element hazardu, konieczno\u015b\u0107 wykazania si\u0119 \u017cy\u0142k\u0105 poszukiwacza i spostrzegawczo\u015bci\u0105 powodowa\u0142y, \u017ce nawet wy\u017csze sfery zajmowa\u0142y si\u0119 ch\u0119tnie grzybobraniem dla zabawy. W wielu dzie\u0142ach literackich opisywane jest to mi\u0142e zaj\u0119cie, cho\u0107by np. w Panu Tadeuszu czy w Lalce.<br \/>\nZbieraniem grzyb\u00f3w zajmowa\u0142y si\u0119 wie\u015bniaczki, kt\u00f3re doskonale rozr\u00f3\u017cnia\u0142y jadalne i truj\u0105ce grzyby, wiedza ta by\u0142a bowiem przekazywana z pokolenia na pokolenie. Stosunkowo mniej te\u017c bywa\u0142o gro\u009fniejszych w skutkach zatru\u0107. Obecnie grzybobranie rozpowszechni\u0142o si\u0119 jako forma doskona\u0142ego spaceru po lesie. Jesieni\u0105 pobocza dr\u00f3g wzd\u0142u\u017c las\u00f3w zat\u0142oczone s\u0105 parkuj\u0105cymi samochodami. W niekt\u00f3rych lasach wydaje si\u0119, \u017ce na ka\u017cdy grzyb czyha kilku grzybiarzy. To, \u017ce grzybobranie sta\u0142o si\u0119 tak popularne, spowodowa\u0142o, \u017ce zabrali si\u0119 za nie tak\u017ce zupe\u0142nie nie\u015bwiadomi rzeczy i wobec tego do koszyczk\u00f3w trafiaj\u0105 nieraz grzyby truj\u0105ce. Ka\u017cdej jesieni zasypuje si\u0119 nas informacjami o \u015bmiertelnych lub ci\u0119\u017ckich zatruciach. Chcia\u0142oby si\u0119 udzieli\u0107 rady, \u017ce je\u015bli nie zna si\u0119 grzyb\u00f3w, lepiej kupi\u0107 w sklepie pieczarki lub boczniaki, ni\u017c samemu zbiera\u0107 ryzykuj\u0105c \u017cyciem. Ale czy ktokolwiek pos\u0142ucha takiej rady?<br \/>\nZ grzyb\u00f3w przyrz\u0105dza\u0107 mo\u017cna r\u00f3\u017cne, bardziej lub mniej skomplikowane dania, ale najsmaczniejsze s\u0105 chyba te, kt\u00f3re maj\u0105 d\u0142ug\u0105 tradycj\u0119, najprostsze, przygotowywane od dawien dawna tak samo z dobrze znanych gatunk\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nigdy w polskich lasach nie brakowa\u0142o grzyb\u00f3w, nigdy te\u017c nie brakowa\u0142o amator\u00f3w grzybobrania. Zreszt\u0105 grzyby to nie tylko polska specjalno\u015b\u0107. Podobno bardzo ceniono sobie grzyby ju\u017c w staro\u017cytnej Mezopotamii, gdzie za szczeg\u00f3lny rarytas uwa\u017cane by\u0142y trufle. Wiadomo tak\u017ce, \u017ce i sam Lukullus lubi\u0142 grzyby i kaza\u0142 je, przyrz\u0105dzone w wyszukany spos\u00f3b, podawa\u0107 na swoich ucztach. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8874"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8874"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8874\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}