
{"id":890,"date":"2009-05-08T08:00:24","date_gmt":"2009-05-08T06:00:24","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=890"},"modified":"2009-05-08T08:41:16","modified_gmt":"2009-05-08T06:41:16","slug":"milosc-w-ogrodzie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/05\/08\/milosc-w-ogrodzie\/","title":{"rendered":"Mi\u0142o\u015b\u0107 w ogrodzie"},"content":{"rendered":"<p>M\u0119\u017cczyzna przyparty do muru , nie widz\u0105cy drogi odwrotu\u00a0&#8211; poddaje si\u0119. \u017bal mi faceta. \u017badne przecie\u017c t\u0142umaczenie, \u017ce jest niewinny, \u017ce tylko j\u0105 kocha naprawd\u0119 nie pomo\u017ce. Zw\u0142aszcza je\u015bli sam przez w\u0142asn\u0105 g\u0142upot\u0119 systematycznie dostarcza dowod\u00f3w zdrady.<\/p>\n<p>A nad kim si\u0119 tak u\u017calam? Nad ulubionym mistrzem kuchni. Zanim jednak ujawni\u0119\u00a0 imi\u0119 nieszcz\u0119\u015bnika fragment jego wyznania win: &#8222;No dobrze , powiem wprost: moja \u017cona oskar\u017ca mnie o romans. Rozpowiada wszystkim dooko\u0142a, \u017ce przy ka\u017cdej okazji\u00a0 wymykam si\u0119 z domu na godzink\u0119 albo dwie, a potem wracam rozpromieniony, zar\u00f3\u017cowiony , ze \u015bladami po trawie na kolanach i z poczuciem winy w sercu. (&#8230;)<br \/>\nJa po prostu zakocha\u0142em si\u0119 w\u00a0 swoim ogrodzie, a najbardziej w grz\u0105dkach z warzywami! Przyznaj\u0119, zdarza mi si\u0119 uca\u0142owa\u0107 jedno czy dwa wyj\u0105tkowej urody warzywa,\u00a0 mo\u017cliwe tak\u017ce , \u017ce u\u015bciska\u0142em serdecznie\u00a0 kilka drzew, a w gor\u0105ce dni\u00a0 rzeczywi\u015bcie przyk\u0142adam ucho do ziemi \u017ceby pos\u0142ucha\u0107 , jak wszystko ro\u015bnie. Przechodz\u0119 ten sam etap, co wielu innych m\u0119\u017cczyzn w okresie, gdy zaczynali czu\u0107 jedno\u015b\u0107 z Matk\u0105 Natur\u0105. (&#8230;)<br \/>\nPod wp\u0142ywem ogrodu\u00a0 zacz\u0105\u0142em tez inaczej patrze\u0107 na jedzenie, na to sk\u0105d si\u0119 bierze i czym mo\u017ce dla nas by\u0107. &#8221;<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-891\" title=\"blog-oliver\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blog-oliver.jpg\" alt=\"\" width=\"329\" height=\"450\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blog-oliver.jpg 329w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blog-oliver-219x300.jpg 219w\" sizes=\"(max-width: 329px) 100vw, 329px\" \/><\/p>\n<p>Nie wiem jak Wy ale ja uwierzy\u0142em Jaimiemu Oliverowi. I jeszcze bardziej go polubi\u0142em. A ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 w\u0142a\u015bnie polecam\u00a0&#8211; &#8222;Jaimie Oliver w domu.Przez gotowanie do lepszego \u017cycia&#8221; &#8211;\u00a0jest dowodem prawdy. Ten wspania\u0142y angielski kucharz\u00a0 nie tylko roztacza na jej kartach przed czytelnikami wizj\u0119 doskona\u0142ej kuchni, uczy przyrz\u0105dza\u0107 dania o kt\u00f3rych wi\u0119kszo\u015b\u0107 nawet nie \u015bni\u0142a ale tak\u017ce proponuje jak \u017cy\u0107 i smacznie, i zdrowo, i &#8230; rado\u015bnie.<\/p>\n<p>Ta ksi\u0119ga, bo dzie\u0142o liczy sobie ponad 400 stron, podzielona jest\u00a0 wed\u0142ug p\u00f3r roku. W ka\u017cdym z tych czterech okres\u00f3w autor zajmuje si\u0119 daniami odpowiednimi w\u0142a\u015bnie w tym okresie. Na wiosn\u0119 wi\u0119c b\u0119dziemy wraz Oliverem zajada\u0107 szparagi, jajka, jagni\u0119cin\u0119 i uprawia\u0107&#8230;rabarbar.<\/p>\n<p>W lecie czas zajmie nam grillowanie. Ale nie b\u0119dzie to dr\u0119czenie na ogniu och\u0142ap\u00f3w udekorowanego przyprawami mi\u0119sa lecz subtelna zabawa z udzia\u0142em warzyw, kartofli, ryb, owoc\u00f3w morza.<br \/>\nJesieni\u0105\u00a0&#8211; oczywi\u015bcie dziczyzna. Zima za\u015b przeznaczona jest g\u0142\u00f3wnie dla \u0142asuch\u00f3w uwielbiaj\u0105cych ciasta. Ale nie by\u0142by Jaimie Oliver sob\u0105 gdyby i tu nas nie zaskoczy\u0142. Tym razem ciastami wytrawnymi.<br \/>\nWszystko to przetykane jest tekstami poradniczymi mog\u0105cymi znale\u017a\u0107 si\u0119 w pismach dla ogrodnik\u00f3w. I my\u015bl\u0119, \u017ce nie tylko ogrodnik-amator czego\u015b si\u0119 tu nowego dowie ale i profesjonalista mo\u017ce z rad autora skorzysta\u0107.<\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%;\"><span style=\"font-family: Arial;\"><span style=\"font-size: small;\">Spo\u015br\u00f3d przepis\u00f3w najwi\u0119ksze wra\u017cenie zrobi\u0142a pizza bomba. I to nie tylko ta pizza. Ca\u0142y rozdzia\u0142 dotycz\u0105cy tych w\u0142oskich plack\u00f3w jest wprost fantastyczny.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Na koniec moje prywatne wyznanie. Nigdy nie uprawia\u0142em ogrodu. Przed laty gdy sprowadzili\u015bmy si\u0119 na wie\u015b na Kurpie, tak jak rodzina Oliver\u00f3w do Essex, przysi\u0105g\u0142em \u017conie, \u017ce nie tkn\u0119 si\u0119 prac ogrodniczych, bo tego nie lubi\u0119. I s\u0142owa dotrzyma\u0142em. I mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu moja \u017cona nie gania po s\u0105siedztwie i nie opowiada, i\u017c j\u0105 zdradzam tarzaj\u0105c si\u0119 w trawie z m\u0142odymi wie\u015bniaczkami. Ale Jaimie tego nie wiedzia\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u0119\u017cczyzna przyparty do muru , nie widz\u0105cy drogi odwrotu\u00a0&#8211; poddaje si\u0119. \u017bal mi faceta. \u017badne przecie\u017c t\u0142umaczenie, \u017ce jest niewinny, \u017ce tylko j\u0105 kocha naprawd\u0119 nie pomo\u017ce. Zw\u0142aszcza je\u015bli sam przez w\u0142asn\u0105 g\u0142upot\u0119 systematycznie dostarcza dowod\u00f3w zdrady. A nad kim si\u0119 tak u\u017calam? Nad ulubionym mistrzem kuchni. Zanim jednak ujawni\u0119\u00a0 imi\u0119 nieszcz\u0119\u015bnika fragment jego wyznania [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/890"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=890"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/890\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=890"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=890"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=890"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}