
{"id":910,"date":"2009-05-18T08:00:23","date_gmt":"2009-05-18T06:00:23","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=910"},"modified":"2009-05-18T08:02:23","modified_gmt":"2009-05-18T06:02:23","slug":"przybyl-przybylik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/05\/18\/przybyl-przybylik\/","title":{"rendered":"Przyby\u0142 Przybylik"},"content":{"rendered":"<p>Co si\u0119 dzia\u0142o w naszym kraju w sierpniu 1987 roku? A co w 1989 i 1991? Co ludzie kupowali i gdzie oraz za ile? A co jedli?<\/p>\n<p>Ju\u017c zapomnieli\u015bmy jak w wygl\u0105da\u0142o \u017cycie u schy\u0142ku PRL i dlatego nasze wnuki wys\u0142uchuj\u0105 i r\u00f3\u017cnych bzdur o tamtych czasach i cz\u0119sto potem trudno im wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce by\u0142o inaczej. Gorzej ni\u017c to zakodowa\u0142o si\u0119 w pami\u0119ci dziadk\u00f3w, kt\u00f3rzy t\u0119skni\u0105 do swojej m\u0142odo\u015bci ale znacznie lepiej ni\u017c wynika to z niekt\u00f3rych ksi\u0105\u017cek i artyku\u0142\u00f3w ludzi przypisuj\u0105cych sobie tytu\u0142y historyk\u00f3w b\u0105d\u017a publicyst\u00f3w a s\u0105 po prostu k\u0142amczuszkami.<br \/>\nI oto ukaza\u0142a si\u0119 na rynku ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3ra te lata ukazuje w ca\u0142ej ich krasie, w ca\u0142ej ohydzie, g\u0142upocie ale i z\u0142o\u017cono\u015bci. To zbi\u00f3r felieton\u00f3w &#8222;Dzie\u0144 targowy&#8221;, kt\u00f3re przez lata publikowa\u0142 w zmar\u0142ym &#8222;\u017byciu Warszawy&#8221; Marek Przybylik (dzi\u015b Szk\u0142o kontaktowe TVN). Ksi\u0105\u017cka zatytu\u0142owana &#8222;To by\u0142o tak&#8221;\u00a0 wydana przez wydawnictwo Latarnik b\u0119dzie mia\u0142a powodzenie. Dawno bowiem nie czyta\u0142em tak powa\u017cnych tekst\u00f3w ale tak napisanych, \u017ce po lekturze bol\u0105 mnie szcz\u0119ki i brzuch. Ze \u015bmiechu. Oto dow\u00f3d:<\/p>\n<p>&#8222;Je\u015bli kto\u015b chce, niech sobie handluje, ale najlepiej u siebie na wsi, pod domem, albo do domu niech przychodzi. A nie nasz\u0105 Warszaw\u0119 szpeci\u0107. Pseudoobro\u0144cy bazar\u00f3w demagogicznie twierdz\u0105, \u017ce gdzie\u015b tam na Zachodzie zielenin\u0105 handluje si\u0119 gdzie popadnie &#8211; przed parlamentem nawet, przed pa\u0142acem kr\u00f3lewskim. Zapominaj\u0105, \u017ce monarchi\u0119 na szcz\u0119\u015bcie pogonili\u015bmy, wi\u0119c po co si\u0119 powo\u0142ywa\u0107 na obc\u0105 nam formacj\u0119? Polacy nie g\u0119sie, lecz w\u0142asne sposoby na porz\u0105dek maj\u0105.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c, mimo opor\u00f3w nieu\u015bwiadomionych, nale\u017cy akcj\u0119 porz\u0105dkowania kontynuowa\u0107. Jest do uporz\u0105dkowania wiele. Od przyczep campingowo-zapiekankowych w centrum stolicy a\u017c z\u0119by bol\u0105. Od czasu do czasu aktywne jednostki ujawniaj\u0105 ch\u0119\u0107 wyp\u0119dzenia handlowc\u00f3w campingowc\u00f3w na peryferie. Niech sobie tam sma\u017c\u0105 frytki, podgrzewaj\u0105 hot dogi, zapiekaj\u0105 co si\u0119 da, ale w centrum? W centrum nie. Kto to widzia\u0142, \u017ceby jeden z drugim kupowa\u0142 bu\u0142\u0119 i jad\u0142 na \u015brodku miasta. Nieestetyczne to. Nieapetyczne. Niehigieniczne. Trzykrotne nie przyczepowej gastronomii. Niech sobie ci, kt\u00f3rzy za nic nie chc\u0105 wej\u015b\u0107 do rozlicznych bar\u00f3w \u017cywi\u0105cych tanio &#8211; smacznie &#8211; zdrowo, wbij\u0105 z\u0119by w nasze sto\u0142eczne tynki, przynajmniej faktura na elewacjach ciekawa powstanie.<\/p>\n<p>Bazar R\u00f3\u017cyckiego to kolejny kandydat do likwidacji. Powiedzmy sobie szczerze: ani korzy\u015bci nam nie przynosi, ani powod\u00f3w do chwa\u0142y. Rozsada brudu fizycznego i moralnej zgnilizny, rozwija niezdrowe zainteresowanie mamon\u0105. Sta\u0142 ju\u017c wystarczaj\u0105co d\u0142ugo i trzeba ten wrz\u00f3d na zdrowym ciele miasta przeci\u0105\u0107. Praga to, co prawda, prawo- a nie lewobrze\u017cna stolica, ale i tam porz\u0105dek by\u0107 musi. Na miejsce bazaru dom handlowy trzeba postawi\u0107, oszklony, wielopi\u0119trowy, reprezentacyjny i estetyczny. Trzeba i\u015b\u0107 z duchem, tak\u017ce czasu.<\/p>\n<p>Plany s\u0105 powa\u017cne, mo\u017cliwo\u015bci olbrzymie, cho\u0107 umiej\u0119tno\u015bci trzeba Heraklesa. Na \u0142amach ujawniono te\u017c koncepcj\u0119 zrobienia z Nowego \u015awiatu salonu ju\u017c nie na europejskim, lecz na \u015bwiatowym poziomie. Nareszcie nazwa b\u0119dzie odzwierciedla\u0107 rzeczywisto\u015b\u0107. Tak powinien wygl\u0105da\u0107 nasz wspania\u0142y, wzorowy nowy \u015bwiat. Jak on ma wygl\u0105da\u0107? Cz\u0119\u015b\u0107 sklep\u00f3w si\u0119 zlikwiduje. S\u0142uszne to i sprawiedliwe. Przez kilkadziesi\u0105t lat handluje si\u0119 tam bez najmniejszego powodu zwierzyn\u0105 drobn\u0105 i rybami niejadalnymi. Kto to wymy\u015bli\u0142, by po salonie myszy i ptaki bezkarnie lata\u0142y oraz, excusez le mot, fajda\u0142y. Zlikwidowa\u0107. Komisy, a szczerze m\u00f3wi\u0105c &#8211; lombardy, te\u017c ju\u017c si\u0119 prze\u017cy\u0142y. Do salon\u00f3w nie pasuj\u0105 i wstyd nam w City przed cudzoziemcami przynosz\u0105. Bar mleczny w salonie? \u017beby z nas kpili? Klienci bar\u00f3w mlecznych ju\u017c zupe\u0142nie nie pasuj\u0105, niech sobie po ruskie i leniwe lataj\u0105 na przedmie\u015bcia. Sklepy z chlebem powszednim i salcesonem codziennym wcale nie musz\u0105 si\u0119 w salonie na \u015brodku rozk\u0142ada\u0107. Nad Bliklego sklepem te\u017c bym proponowa\u0142 si\u0119 zastanowi\u0107. P\u0105czki za s\u0142odkie, za t\u0142uste i sto lat w jednym miejscu to wystarczaj\u0105co d\u0142ugo i nadmiernie monotonnie. Zostawi\u0107 tylko salony Desy, salony Cepelii, salony mody, salony fryzjerskie, salony pralnicze, salony gry w salonowca.<\/p>\n<p>Gdy ju\u017c uporz\u0105dkujemy, wyprowadzimy co trzeba, gdy zapastujemy i wyfroterujemy salon, stawiamy rogatki na pocz\u0105tku i ko\u0144cu, przy rogatkach budki, w budkach wypo\u017cyczalnie krawat\u00f3w i kapci. No bo jak to? Na salony w rozche\u0142stanej pod szyj\u0105 koszuli i w ub\u0142oconych buciorach? Nie-do-po-my-\u015ble-nia! Tylko te kapcie. Sk\u0105d wzi\u0105\u0107 kapcie?&#8221;<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-912\" title=\"blogprzybylik-dzien-targowy\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blogprzybylik-dzien-targowy.jpg\" alt=\"\" width=\"299\" height=\"450\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blogprzybylik-dzien-targowy.jpg 299w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/blogprzybylik-dzien-targowy-199x300.jpg 199w\" sizes=\"(max-width: 299px) 100vw, 299px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0No i co Wy na to?<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co si\u0119 dzia\u0142o w naszym kraju w sierpniu 1987 roku? A co w 1989 i 1991? Co ludzie kupowali i gdzie oraz za ile? A co jedli? Ju\u017c zapomnieli\u015bmy jak w wygl\u0105da\u0142o \u017cycie u schy\u0142ku PRL i dlatego nasze wnuki wys\u0142uchuj\u0105 i r\u00f3\u017cnych bzdur o tamtych czasach i cz\u0119sto potem trudno im wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce by\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/910"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=910"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/910\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=910"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=910"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=910"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}