
{"id":9286,"date":"2008-01-11T15:58:00","date_gmt":"2008-01-11T15:58:00","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewscy.pl\/?p=1321"},"modified":"2008-01-11T15:58:00","modified_gmt":"2008-01-11T15:58:00","slug":"jedzcie-dorsze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/11\/jedzcie-dorsze\/","title":{"rendered":"Jedzcie dorsze"},"content":{"rendered":"<p>W X wieku norwescy wikingowie, lud nader wojowniczy, \u0142upili inne plemiona zamieszkuj\u0105ce Skandynawi\u0119, a tak\u017ce pozosta\u0142e kraje nadba\u0142tyckie oraz Wielk\u0105 Brytani\u0119. Spo\u015br\u00f3d owych zawadiak\u00f3w szczeg\u00f3lnie krwawo wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 Thorwald i jego syn Eryk zwany Rudym. Po jednym<br \/>\nz kolejnych gwa\u0142t\u00f3w obaj zostali wygnani z ojczyzny, i to bez prawa powrotu. Morderstwo, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 przyczyn\u0105 ich wygnania, uton\u0119\u0142o w mrokach niepami\u0119ci. Musia\u0142 to jednak by\u0107 czyn wyj\u0105tkowo okrutny, albowiem zwyk\u0142e zab\u00f3jstwo nie robi\u0142o na wikingach wielkiego wra\u017cenia.<br \/>\nWygna\u0144cy osiedlili si\u0119 na niezbyt odleg\u0142ej Islandii. Nie zabawili tam jednak d\u0142ugo, gdy\u017c i tu dali si\u0119 pozna\u0107 z jak najgorszej strony. Po kolejnym pope\u0142nionym przez nich zab\u00f3jstwie wygnano ich z wyspy. By\u0142 to rok 985. Thorwald i Eryk niewielkim statkiem dop\u0142yn\u0119li do ogromnego oblodzonego l\u0105du. To by\u0142a Grenlandia.<br \/>\nMija\u0142y lata. Eryk Rudy zosta\u0142 ojcem Leifa, zwanego p\u00f3\u009fniej Erikssonem. Wkr\u00f3tce potem zmar\u0142 podczas jednej z wypraw, kt\u00f3re wikingowie podejmowali bez przerwy na swych \u0142odziach w poszukiwaniu nowych l\u0105d\u00f3w, lud\u00f3w i \u0142up\u00f3w. Docierali do dzisiejszej Nowej Fundlandii, Nowej Szkocji, Labradoru, a nawet stanu Maine.<br \/>\nUczeni d\u0142ugo si\u0119 zastanawiali, jak wikingom udawa\u0142o si\u0119 prze\u017cy\u0107 na niego\u015bcinnych ziemiach p\u00f3\u0142nocy, po\u015br\u00f3d wiecznych lod\u00f3w i \u015bnieg\u00f3w? Czym \u017cywili si\u0119 podczas wielomiesi\u0119cznych podr\u00f3\u017cy, gdy na \u017cadnym brzegu nie mogli zdoby\u0107 jad\u0142a?<br \/>\nOdpowied\u009f na te nurtuj\u0105ce pytania przysz\u0142a wraz z odkryciem, \u017ce<br \/>\ni w Norwegii, i na Islandii ju\u017c na sto lat przed wygnaniem krwawego duetu budowano specjalne rusztowania z drewna, na kt\u00f3rych suszono rozp\u0142atane olbrzymie dorsze. Ryby te dochodzi\u0142y w\u00f3wczas do dw\u00f3ch metr\u00f3w d\u0142ugo\u015bci i czasem wa\u017cy\u0142y niemal ton\u0119. Mieszka\u0144cy p\u00f3\u0142nocnej Skandynawii i pobliskich wysp \u0142owili te gigantyczne ryby w takich ilo\u015bciach, \u017ce spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ju\u017c wysuszonej zdobyczy mogli sprzedawa\u0107 w innych krajach Europy. A przy okazji wypraw handlowych nie zapominali o rabunkach i gwa\u0142tach. Takie to by\u0142o krwawe plemi\u0119, ci wikingowie.<br \/>\nHistorycy twierdz\u0105, \u017ce niewiele p\u00f3\u009fniej, bo oko\u0142o roku 1000, w po\u0142owach dorszy wyspecjalizowali si\u0119 Baskowie. Ci tajemniczy (do dzi\u015b bowiem ich pochodzenie, a zw\u0142aszcza j\u0119zyk, wzbudzaj\u0105 naukowe spory i nikt nie wie, dlaczego baskijski przypomina esto\u0144ski, fi\u0144ski i w\u0119gierski) mieszka\u0144cy nadmorskich region\u00f3w p\u00f3\u0142nocnej Hiszpanii i zachodniej Francji konserwowali suszone mi\u0119so dorszy w soli, tak \u017ce mo\u017cna je by\u0142o przechowywa\u0107 miesi\u0105cami. Dzi\u0119ki temu podr\u00f3\u017ce baskijskich \u0142odzi przeci\u0105ga\u0142y si\u0119 niemal w niesko\u0144czono\u015b\u0107, a rybacy i \u017ceglarze odwiedzali najodleglejsze nawet zak\u0105tki oceanu, w\u0119druj\u0105c za \u0142awicami dorszy i jeszcze wi\u0119kszych zapas\u00f3w po\u017cywienia, czyli wieloryb\u00f3w.<br \/>\nHandel dorszami wzbogaci\u0142 Bask\u00f3w niepomiernie. To za\u015b \u0096 jak i w dzisiejszych latach \u0096 wzbudzi\u0142o nie tylko podziw, ale i zawi\u015b\u0107. Za baskijskimi \u0142odziami zacz\u0119\u0142y pod\u0105\u017ca\u0107 statki Portugalczyk\u00f3w, Anglik\u00f3w, a nawet mieszka\u0144c\u00f3w odleg\u0142ych miast hanzeatyckich. Morze sp\u0142yn\u0119\u0142o krwi\u0105 nie tylko brutalnie zabijanych ryb, ale tak\u017ce walcz\u0105cych o \u0142owiska rybak\u00f3w.<br \/>\nWojny dorszowe ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 a\u017c do naszych czas\u00f3w. Cz\u0142owiek bowiem to istota nie zawsze kieruj\u0105ca si\u0119 rozumem. Eksploatacja \u0142owisk dorszy trwaj\u0105ca ponad tysi\u0105c lat spowodowa\u0142a, \u017ce ryby te niemal wygin\u0119\u0142y, mimo \u017ce ka\u017cda samica sk\u0142ada w ci\u0105gu swego \u017cycia (chyba \u017ce wcze\u015bniej zostanie z\u0142owiona i zjedzona) oko\u0142o dziesi\u0119ciu milion\u00f3w jaj. \u017bar\u0142oczno\u015b\u0107 ludzka nie zna jednak granic. A dorsz ma t\u0119 zalet\u0119, \u017ce mo\u017cna go zje\u015b\u0107 w ca\u0142o\u015bci. Nawet \u0142eb tej ryby wprawia smakoszy w stan euforii. Gard\u0142o zwane ozorkiem jest niezwyk\u0142ym wprost delikatesem, a dwa niewielkie kr\u0105\u017cki mi\u0119sa wycinane<br \/>\nz obu bok\u00f3w  dorszowej g\u0142owy, czyli policzki, przyrz\u0105dzone przez mistrz\u00f3w sztuki kulinarnej, od stuleci zdobi\u0142y kr\u00f3lewskie sto\u0142y. Smako\u0142ykiem jest te\u017c p\u0119cherz p\u0142awny oraz ikra. Kuchnia islandzka i japo\u0144ska oferuje doskona\u0142e potrawy z dorszowego mlecza, \u017co\u0142\u0105dk\u00f3w, w\u0105troby, jelit i gonad, czyli gruczo\u0142\u00f3w \u017ce\u0144skich ryby.<br \/>\nW Portugalii, gdzie przez stulecia dorsz by\u0142 podstaw\u0105 wy\u017cywienia, istnieje tyle przepis\u00f3w na dania z tej ryby, ile jest dni w kalendarzu. Kobiety portugalskie chcia\u0142y bowiem unikn\u0105\u0107 zarzut\u00f3w, \u017ce karmi\u0105 swych m\u0119\u017c\u00f3w zbyt monotonnie. Bacalao, czyli w\u0142a\u015bnie dorsz, kr\u00f3luje do dzi\u015b w menu zar\u00f3wno najpodlejszych (je\u015bli takie s\u0105 w Portugalii) knajp, jak i najwytworniejszych restauracji.<br \/>\nPo raz ostatni krew za spraw\u0105 dorszy pola\u0142a si\u0119 ju\u017c w naszych czasach. Oto wreszcie ludzie poszli po rozum do g\u0142owy i okre\u015blili, jakie ilo\u015bci tych ryb wolno od\u0142awia\u0107. \u008cwiat cywilizowany nie chcia\u0142 bowiem dopu\u015bci\u0107 do znikni\u0119cia kolejnego gatunku zasiedlaj\u0105cego oceany. I to gatunku, dzi\u0119ki kt\u00f3remu ludzie przez wieki, a mo\u017ce nawet tysi\u0105clecia mogli \u017cy\u0107 i rozwija\u0107 kultur\u0119. Ograniczenia te, zrozumia\u0142e dla ekolog\u00f3w, ichtiolog\u00f3w, a nawet restaurator\u00f3w, nie by\u0142y mile przyj\u0119te przez rybak\u00f3w. Zw\u0142aszcza kanadyjskich i ameryka\u0144skich, kt\u00f3rzy od dziesi\u0105tk\u00f3w lat \u017cyli tylko z po\u0142ow\u00f3w dorszy.<br \/>\nNo i zacz\u0119\u0142o si\u0119. Jak Portugalczycy Bask\u00f3w albo jak Anglicy Portugalczyk\u00f3w, tak policja morska zacz\u0119\u0142a \u015bciga\u0107 \u0142odzie rybackie z Nowej Fundlandii czy Labradoru. Wkr\u00f3tce protesty obj\u0119\u0142y ca\u0142y pas wybrze\u017ca Kanady i p\u00f3\u0142nocnych stan\u00f3w USA. Demonstracje w\u0142a\u015bcicieli kutr\u00f3w ko\u0144czy\u0142y si\u0119 niekiedy bardzo krwawo.<br \/>\nBa\u0142tyckie po\u0142owy dorszy s\u0105 r\u00f3wnie\u017c mocno ograniczone. Na szcz\u0119\u015bcie jednak na naszym wybrze\u017cu obesz\u0142o si\u0119 bez rozlewu krwi. Cz\u0119\u015b\u0107 kutr\u00f3w dorszowych z\u0142omowano (za przyzwoite odszkodowanie dla w\u0142a\u015bcicieli), a cz\u0119\u015b\u0107 zamieniono w jednostki turystyczne. Finansowa elita, w tym aktorzy, prawnicy, biznesmeni, a nawet dziennikarze, rozsmakowali si\u0119 w po\u0142owach dorszy. Na dworze mr\u00f3z, \u015bnieg lub deszcz, a przebudowane i wyekwipowane w w\u0119dki (oraz rozgrzewaj\u0105ce napoje) kutry wyp\u0142ywaj\u0105 na wody Ba\u0142tyku, by panowie z Krakowa, Warszawy, Poznania czy Katowic mogli zasmakowa\u0107 prawdziwie m\u0119skiej przygody. Dorsz bowiem, nawet tak ma\u0142y jak ba\u0142tycki plamiak, ostro walczy o \u017cycie. Wyci\u0105gni\u0119cie go nie jest spraw\u0105 prost\u0105. I zn\u00f3w krew si\u0119 leje. Tyle tylko, \u017ce tym razem jest to krew z przeci\u0119tego \u017cy\u0142k\u0105 palca lub z rozerwanej haczykiem delikatnej sk\u00f3ry na d\u0142oni czy \u0096 nie daj Bo\u017ce \u0096 na policzku s\u0142ynnego artysty albo znanego cz\u0142onka palestry. A ile p\u00f3\u009fniej wspania\u0142ych opowie\u015bci, mro\u017c\u0105cych krew w \u017cy\u0142ach s\u0142uchaczek&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W X wieku norwescy wikingowie, lud nader wojowniczy, \u0142upili inne plemiona zamieszkuj\u0105ce Skandynawi\u0119, a tak\u017ce pozosta\u0142e kraje nadba\u0142tyckie oraz Wielk\u0105 Brytani\u0119. Spo\u015br\u00f3d owych zawadiak\u00f3w szczeg\u00f3lnie krwawo wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 Thorwald i jego syn Eryk zwany Rudym. Po jednym z kolejnych gwa\u0142t\u00f3w obaj zostali wygnani z ojczyzny, i to bez prawa powrotu. Morderstwo, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 przyczyn\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9286"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9286"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9286\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9286"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9286"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9286"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}