
{"id":95,"date":"2006-12-01T07:20:26","date_gmt":"2006-12-01T06:20:26","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=95"},"modified":"2006-11-30T16:31:29","modified_gmt":"2006-11-30T15:31:29","slug":"krotki-kurs-dobrych-manier-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/12\/01\/krotki-kurs-dobrych-manier-4\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3tki kurs dobrych manier (4)"},"content":{"rendered":"<p><strong>Spotkanie w restauracji<\/strong><\/p>\n<p>D\u017centelmeni s\u0105 przyzwyczajeni do przepuszczania kobiet przodem, gdy przechodz\u0105 przez drzwi. Odst\u0119pstwo od tej regu\u0142y obowi\u0105zuje &#8211; i to od stuleci &#8211; przy wchodzeniu do restauracji. Pow\u00f3d tej dziwacznej z pozoru sprawy jest prosty: przed wiekami traktiernie, zajazdy i gospody nie by\u0142y bezpiecznym miejscem. Wkraczaj\u0105c pierwszy, m\u0119\u017cczyzna bra\u0142 na siebie ewentualne ciosy podpitych go\u015bci, a tak\u017ce chroni\u0142 sw\u0105 dam\u0119 przed g\u0119sto lataj\u0105cymi w powietrzu kuflami i pucharami. Ta ochrona pa\u0144 zosta\u0142a zwyczajowo zachowana do dzisiaj. Nale\u017cy wi\u0119c prowadzi\u0107 partnerk\u0119 a\u017c do samego stolika. Chyba \u017ce przy wej\u015bciu wita nas kelner b\u0105d\u017a szef sali, kt\u00f3ry pilotuje go\u015bci na miejsce. Wtedy m\u0119\u017cczyzna maszeruje na samym ko\u0144cu.<\/p>\n<p>Gdy opuszczamy restauracj\u0119, sytuacja zmienia si\u0119. Pierwsza wychodzi kobieta, a za ni\u0105 jej partner. Je\u017celi biesiadowa\u0142a wi\u0119ksza liczba os\u00f3b, mo\u017cna wychodzi\u0107 b\u0105d\u017a przepuszczaj\u0105c wszystkie panie przodem, b\u0105d\u017a przemiennie &#8211; kobieta, m\u0119\u017cczyzna, kobieta m\u0119\u017cczyzna itd.<\/p>\n<p>Gdy pojawia si\u0119 kelner z butelkami alkoholu, nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, \u017ce b\u0119dzie on nalewa\u0142 z prawej strony siedz\u0105cego go\u015bcia. Tak bowiem ustawione s\u0105 kieliszki. Aby mu u\u0142atwi\u0107 zadanie, mo\u017cna lekko odchyli\u0107 si\u0119 w lewo. Dania natomiast powinien podawa\u0107 z lewej strony. Metoda ta pozwala siedz\u0105cemu sprawnie dzia\u0142a\u0107 praw\u0105 r\u0119k\u0105. Podczas obs\u0142ugi kelnerskiej nie nale\u017cy pomaga\u0107, na przyk\u0142ad unosz\u0105c kieliszek do wina lub te\u017c podsuwaj\u0105c w\u0142a\u015bciwy talerz. Kelner doskonale (przynajmniej w teorii) zna swoje rzemios\u0142o, a takie gesty tylko utrudniaj\u0105 mu prac\u0119.<\/p>\n<p>Istniej\u0105 proste metody sygnalizowania kelnerowi naszych zamierze\u0144. Jedn\u0105 z nich jest spos\u00f3b odk\u0142adania sztu\u0107c\u00f3w. Je\u017celi nie zako\u0144czyli\u015bmy jedzenia, a tylko przerywamy je na par\u0119 chwil, k\u0142adziemy sztu\u0107ce na talerzu krzy\u017cuj\u0105c je ze sob\u0105. Je\u017celi zjedli\u015bmy wystarczaj\u0105co, mimo \u017ce nie poch\u0142on\u0119li\u015bmy wszystkiego, nale\u017cy n\u00f3\u017c i widelec po\u0142o\u017cy\u0107 obok siebie r\u00f3wnolegle, trzonkami skierowane w prawo. Zdecydowanie odradzam k\u0142adzenie sztu\u0107c\u00f3w na stole i opieranie ich koniuszk\u00f3w o talerz. Powoduje to na og\u00f3\u0142 \u015bciekanie sos\u00f3w na obrus. Nie \u015bwiadczy te\u017c dobrze o manierach.<\/p>\n<p>Na koniec kwestia napiwku. Zanim zdecydujemy si\u0119 da\u0107, uwa\u017cnie przeczytajmy kart\u0119 da\u0144 i sprawd\u017amy, czy nie ma tam zwrotu: &#8222;obs\u0142uga doliczana jest do rachunku&#8221;. Wtedy doliczono 10 proc. dla za\u0142ogi restauracji bez wzgl\u0119du na to, jak j\u0105 oceniamy. Gdy nie ma tej klauzuli w menu, napiwek w wysoko\u015bci 5-10 proc. rachunku mo\u017cemy, lecz nie musimy, zap\u0142aci\u0107. Wszystko zale\u017cy od tego, jak zostali\u015bmy obs\u0142u\u017ceni i jak nam smakowa\u0142o.<\/p>\n<p>Patrz na zegarek. Sp\u00f3\u017anianie si\u0119 na proszone obiady b\u0105d\u017a kolacje nie nale\u017cy do dobrego tonu. Je\u015bli gospodarze przygotowuj\u0105 gor\u0105ce dania, sp\u00f3\u017anialscy go\u015bcie powoduj\u0105 zamieszanie i psuj\u0105 smak potraw. Nale\u017cy wi\u0119c przychodzi\u0107 z wybiciem um\u00f3wionej godziny lub najwy\u017cej z kilkuminutowym po\u015blizgiem. Wi\u0119kszym grzechem ni\u017c sp\u00f3\u017anienie jest jednak przybycie przed um\u00f3wion\u0105 por\u0105, bo mo\u017cna wprawi\u0107 w konsternacj\u0119 gospodarzy czyni\u0105cych w\u0142a\u015bnie ostatni szlif przy stole lub przy w\u0142asnej toalecie.<\/p>\n<p>Nie nale\u017cy si\u0119 sp\u00f3\u017ania\u0107 tak\u017ce na um\u00f3wione spotkania w restauracji.<\/p>\n<p>cdn<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spotkanie w restauracji D\u017centelmeni s\u0105 przyzwyczajeni do przepuszczania kobiet przodem, gdy przechodz\u0105 przez drzwi. Odst\u0119pstwo od tej regu\u0142y obowi\u0105zuje &#8211; i to od stuleci &#8211; przy wchodzeniu do restauracji. Pow\u00f3d tej dziwacznej z pozoru sprawy jest prosty: przed wiekami traktiernie, zajazdy i gospody nie by\u0142y bezpiecznym miejscem. Wkraczaj\u0105c pierwszy, m\u0119\u017cczyzna bra\u0142 na siebie ewentualne ciosy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/95"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=95"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/95\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=95"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=95"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=95"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}