
{"id":959,"date":"2009-06-15T08:00:01","date_gmt":"2009-06-15T06:00:01","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=959"},"modified":"2009-06-15T21:14:45","modified_gmt":"2009-06-15T19:14:45","slug":"jablka-w-plynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/06\/15\/jablka-w-plynie\/","title":{"rendered":"Jab\u0142ka w p\u0142ynie"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/06\/jablko-03.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-972\" title=\"jablko-03\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/06\/jablko-03.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"189\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/06\/jablko-03.jpg 640w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/06\/jablko-03-300x113.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Z ksi\u0105\u017cki o kt\u00f3rej ju\u017c pisa\u0142em (&#8222;Rado\u015b\u0107 picia&#8221;\u00a0&#8211; Barbary Holland) i obiecywa\u0142em kolejn\u0105 anegdotk\u0119, tym razem o winie, o tym naszym ulubionym p\u0142ynie nie znalaz\u0142em nic godnego cytowania. Za to o jab\u0142kach przerobionych na r\u00f3\u017cne napoje\u00a0&#8211; owszem. No to przytaczam ku uwadze i rozrywce czytaj\u0105cej publiczno\u015bci:<\/p>\n<p>&#8222;Odci\u0119ci od uzale\u017cnionych od piwa krewnych z Anglii, nowi Amerykanie pr\u00f3bowali wszystkiego po trosze. Jab\u0142onie zasadzone przez pierwszych kolonist\u00f3w zakwit\u0142y i mocny cydr sta\u0142 si\u0119 najpopularniejszym napojem m\u0142odych i starych. Kosztowa\u0142 oko\u0142o trzech szylin?g\u00f3w za beczk\u0119, produkowano go na miejscu w \u0142atwy spos\u00f3b, rozcieraj\u0105c po prostu owoce na papk\u0119 i zostawiaj\u0105c j\u0105 na \u015bwie\u017cym powietrzu. Sok filtrowano przez \u015bwie\u017c\u0105 s\u0142om\u0119, kt\u00f3ra nas\u0105czona cydrem \u015bwietnie nadawa\u0142a si\u0119 na pokarm dla \u015bwi\u0144. Zwierz\u0119ta te podobno uwa\u017ca\u0142y j\u0105 za &#8222;wysoce zadowalaj\u0105c\u0105&#8221;. By\u0107 mo\u017ce nawet ta\u0144czy\u0142y w chlewach.<\/p>\n<p>Cydru produkcji domowej nie podawano podczas proszonego obiadu, ale poza tym nigdy go nie brakowa\u0142o. Jak napisa\u0142 syn Johna Adamsa &#8222;pod koniec \u017cycia [ojciec] wypija\u0142 przed \u015bniadaniem jednym haustem du\u017cy kufel mocnego cydru&#8221;. Rzecz warta spr\u00f3bowania; mimo \u017cycia naznaczonego dolegliwo\u015bciami, realnymi i urojonymi, Adams sporo przekroczy\u0142 dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0119, co w tamtych czasach nie by\u0142o \u0142atwe.<br \/>\nDestylowany cydr zamienia\u0142 si\u0119 w applejacka, a mark\u0119 &#8222;Piorunuj\u0105ca Jersey&#8221; z New Jersey uznawano za najlepsz\u0105. Wirginia i Georgia s\u0142yn\u0119\u0142y z brandy brzoskwiniowej. Lekarze przepisywali spore porcje whisky lub rumu na przezi\u0119bienia, gor\u0105czki, odmro\u017cenia, uk\u0105szenia w\u0119\u017cy, z\u0142amanie nogi, melancholi\u0119 i nerwowo\u015b\u0107; brandy stosowano raczej jako \u015brodek znieczulaj\u0105cy; piwo uwa\u017cano za jedyne lekarstwo na szkorbut, b\u00f3le g\u0142owy i obola\u0142e mi\u0119\u015bnie; poncz z brandy leczy\u0142 choler\u0119; rum z kapk\u0105 mleka przepisywano na b\u00f3le porodowe.<br \/>\nPodobnie jak Falstaff, wszyscy wierzyli, \u017ce im mocniejszy nap\u00f3j, tym bardziej wzmacnia cia\u0142o i dusz\u0119. Czysta woda ca\u0142kowicie pozbawiona alkoholu, nawet je\u015bli nie roi\u0142o si\u0119 w niej od bakterii wywo\u0142uj\u0105cych tyfus lub E. coli, zamienia\u0142a cz\u0142owieka w zwiotcza\u0142\u0105, trz\u0119s\u0105c\u0105 si\u0119 galaret\u0119. Jedna z firm ubezpieczeniowych podnios\u0142a stawki abstynentom, kt\u00f3rzy byli &#8222;chudzi, bladzi i na r\u00f3wni upo\u015bledzeni umys\u0142owo, przez co wyrzekali si\u0119 dobrych dzie\u0142 boskich, jakie mo\u017cna znale\u017a\u0107 w napojach alkoholowych&#8221;.<\/p>\n<p>Coraz bardziej jestem przekonany, \u017ce woda nadaje si\u0119 g\u0142\u00f3wnie do mycia! I nie chc\u0119 mie\u0107 podwy\u017cszanych stawek ubezpieczeniowych.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z ksi\u0105\u017cki o kt\u00f3rej ju\u017c pisa\u0142em (&#8222;Rado\u015b\u0107 picia&#8221;\u00a0&#8211; Barbary Holland) i obiecywa\u0142em kolejn\u0105 anegdotk\u0119, tym razem o winie, o tym naszym ulubionym p\u0142ynie nie znalaz\u0142em nic godnego cytowania. Za to o jab\u0142kach przerobionych na r\u00f3\u017cne napoje\u00a0&#8211; owszem. No to przytaczam ku uwadze i rozrywce czytaj\u0105cej publiczno\u015bci: &#8222;Odci\u0119ci od uzale\u017cnionych od piwa krewnych z Anglii, nowi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/959"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=959"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/959\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=959"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=959"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=959"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}